Nie będzie rekordu! Tyle FC Porto zapłaciło za Pietuszewskiego

07 stycznia 2026, 14:03 • 3 min czytania 91

FC Porto oficjalnie ogłosiło Oskara Pietuszewskiego swoim nowym zawodnikiem. Zatem po polskim trio z Dortmundu czy trio z Sampdorii, będziemy teraz mieć trio w jednej portugalskiej drużynie, śledząc ją z jeszcze większym zainteresowaniem. Lider Liga Portugal na swojej stronie internetowej opublikował pełne dane dotyczące transferu. Z komunikatu dowiadujemy się, że Jagiellonia zapewniła sobie 10% od przyszłej sprzedaży swojego wychowanka. Wpisała też ogromną klauzulę. 

Nie będzie rekordu! Tyle FC Porto zapłaciło za Pietuszewskiego
Reklama

Transfery. Oskar Pietuszewski oficjalnie w FC Porto! Ile zarobi Jagiellonia Białystok?

W środowe popołudnie FC Porto oficjalnie ogłosiło transfer Oskara Pietuszewskiego. Jak czytamy na oficjalnej stronie internetowej Smoków, Jagiellonia Białystok razem z bonusami zarobi na młodzieżowym reprezentancie Polski 10 milionów euro. To rekordowa sprzedaż w historii Dumy Podlasia. Jaga otrzyma również 10% od z zysku z przyszłej sprzedaży swojego wychowanka. Z komunikatu lidera portugalskiej ligi dowiadujemy się także o zawartej w trzyletniej umowie Pietuszewskiego klauzuli wykupu w wysokości 60 milionów euro.

Według informacji Weszło 8 milionów euro to kwota podstawowa tego transferu, natomiast 2 miliony są to tzw. zmienne. Od czego one zależą? Dokładnie nie wiemy, ale Jagiellonii zależało na tym, żeby były one łatwe do uzyskania. Na przykład: debiut w reprezentacji Polski, zdobyte bramki czy wygrane trofea.

Reklama

W nowych barwach 17-latek występować będzie z numerem „77”, a nie „80”, jak to miało miejsce w macierzystym klubie. Niewykluczone, że jego pierwszy występ dla Porto nastąpi podczas prestiżowego starcia z Benfiką w 1/4 finału Pucharu Portugalii. Piłkarze Francesco Farioliego zespół Jose Mourinho podejmą w przyszłą środę o 21:45 czasu polskiego (transmisja w TVP Sport). Kilka dni później wrócą do zmagań ligowych po dwutygodniowej przerwie, a następnie wejdą w finałowy etap fazy ligowej Ligi Europy. Porto zajmuje tam obecnie miejsce premiowane awansem do 1/8 finału.

Cała prawda o transferach Jagiellonii. Szef skautów odsłania kulisy!

Ponad dziesięć lat w Jagiellonii

Z Jagiellonią Pietuszewski związany był od 2014 roku. Pod koniec sierpnia 2024 roku zadebiutował w seniorskim zespole, a trzy miesiące później zaliczył debiut w Ekstraklasie. W lutym 2025 roku pierwszy raz wystąpił przy Słonecznej. Z dorosłą drużyną w poprzednim sezonie wygrał Superpuchar Polski, dotarł do 1/4 finału Ligi Konferencji oraz zdobył brązowy medal w Ekstraklasie. Ostatni, 54. występ w seniorach Jagi zaliczył 18 grudnia w Alkmaar w finałowej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji. W pierwszym zespole strzelił cztery gole i zaliczył trzy asysty.

Jego status zdecydowanie się zwiększył po odejściach Darko Churlinova (był tylko wypożyczony) oraz Kristoffera Hansena (wygasł mu kontrakt). Pietuszewski był beneficjentem tych ruchów i grał dużo więcej.

– Jesteśmy dumni, że udało nam się doprowadzić do przenosin Oskara do tak wielkiego klubu, jakim jest FC Porto. Oskar przeszedł w Jagiellonii długą drogę od zespołów dziecięcych przez juniorskie po pierwszy zespół. Transfer jest zwieńczeniem i ukoronowaniem tej drogi. Podejmując tą decyzję kierowaliśmy się głównie szacunkiem wobec obranej ścieżki rozwoju Oskara oraz woli jego i jego najbliższego otoczenia – skomentował w mediach Jagiellonii Łukasz Masłowski.

– Najważniejsze było doprowadzenie do sytuacji, w której każda ze stron będzie w pełni usatysfakcjonowana i mam poczucie, że to nam się udało. Porozumienie, które wypracowaliśmy jest najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich zaangażowanych. Teraz pozostało trzymać kciuki za dalszy rozwój kariery Pietiego w klubie tak dużego formatu. Jesteśmy bardzo dumni, że wychowanek Jagiellonii może trafić do tak wielkiego klubu jak FC Porto – dodał dyrektor sportowy Dumy Podlasia.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. FC Porto

91 komentarzy

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Rooney o swojej przyszłości: Jestem szczęśliwy w telewizji

Maciej Piętak
1
Rooney o swojej przyszłości: Jestem szczęśliwy w telewizji
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Podoliński: Nie mam prawa wymagać, by kierowcy Bolta mówili po polsku?

Paweł Paczul
37
Podoliński: Nie mam prawa wymagać, by kierowcy Bolta mówili po polsku?
Reklama
Reklama