Od początku zimowego okienka transferowego w mediach trwa saga, w której główną rolę odgrywa Irfan Can Egribayat. Bramkarzem Fenerbahce na poważnie interesowało się kilka klubów Ekstraklasy, jednak teraz wszystko wskazuje na to, że Turek zostanie w kraju. W nowym klubie zajmie miejsce Polaka.
Jak przekazał George Tsarouchas, Egribayat jest o krok od dołączenia do Samsunsporu, który jesienią wygrał przy Łazienkowskiej z Legią w fazie ligowej Ligi Konferencji. Fenerbahce za 27-latka ma zainkasować milion euro oraz 15% z ewentualnego przyszłego transferu. Wcześniej w mediach informowano, że kandydatem na to miejsce był także Kacper Tobiasz.
🚨Irfan Can Egribayat to #Samsunspor it’s almost done ⌛️
🇹🇷The Turkish goalkeeper recently declined 2 offers from Poland and he is ready to join Samsunspor
ℹ️Transfer fee up to €1M and #Fenerbahçe keeping 15% for a future sale. pic.twitter.com/7XBeXNg6fe
— George Tsarouchas (@geo_tsar) January 6, 2026
Odrzucił oferty klubów Ekstraklasy. W nowym zespole zastąpi Polaka
Dziennikarz również potwierdził doniesienia o zainteresowaniu Irfanem Canem Egribayatem wśród kilku polskich klubów. 27-latek odrzucił dwie złożone mu propozycje. W gronie chętnych na golkipera wymieniano Cracovię, Legię Warszawa i Lecha Poznań. Mistrz Polski poszedł w innym kierunku i postawił na 21-letniego Bułgara, Plamena Andreeva, którego na celowniku miał także wspomniany klub z Krakowa.
To idealny następca Mrozka. „Może grać na najwyższym poziomie”
Fot. Newspix