Mógł trafić do Ekstraklasy. Zajmie miejsce Polaka w Turcji

Mikołaj Duda

07 stycznia 2026, 20:26 • 2 min czytania 0

Od początku zimowego okienka transferowego w mediach trwa saga, w której główną rolę odgrywa Irfan Can Egribayat. Bramkarzem Fenerbahce na poważnie interesowało się kilka klubów Ekstraklasy, jednak teraz wszystko wskazuje na to, że Turek zostanie w kraju. W nowym klubie zajmie miejsce Polaka.

Mógł trafić do Ekstraklasy. Zajmie miejsce Polaka w Turcji
Reklama

Jak przekazał George Tsarouchas, Egribayat jest o krok od dołączenia do Samsunsporu, który jesienią wygrał przy Łazienkowskiej z Legią w fazie ligowej Ligi Konferencji. Fenerbahce za 27-latka ma zainkasować milion euro oraz 15% z ewentualnego przyszłego transferu. Wcześniej w mediach informowano, że kandydatem na to miejsce był także Kacper Tobiasz.

Reklama

Odrzucił oferty klubów Ekstraklasy. W nowym zespole zastąpi Polaka

Dziennikarz również potwierdził doniesienia o zainteresowaniu Irfanem Canem Egribayatem wśród kilku polskich klubów. 27-latek odrzucił dwie złożone mu propozycje. W gronie chętnych na golkipera wymieniano Cracovię, Legię Warszawa i Lecha Poznań. Mistrz Polski poszedł w innym kierunku i postawił na 21-letniego Bułgara, Plamena Andreeva, którego na celowniku miał także wspomniany klub z Krakowa.

To idealny następca Mrozka. „Może grać na najwyższym poziomie”

Egribayat w Samsunsporze zajmie miejsce Alberta Posiadały. Byłemu zawodnikowi Radomiaka w przeciągu najbliższych dni skończy się wypożyczenie i wróci do norweskiego Molde po kompletnie nieudanej rundzie. 22-latek wystąpił tylko w jednym spotkaniu. Było to niedawne wygrane starcie w krajowym pucharze z Eyupsporem Mateusza Łęgowskiego. Dla klubu z Samsunu taka wymiana bramkarzy jest korzystna również ze względu na liczbę obcokrajowców w składzie. Gdy miejsce Polaka zajmie Turek, pojawi się większa swoboda przy dokonywaniu kolejnych ruchów na rynku transferowym.
Gdyby jednak Irfan Can Egribayat byłby ciekawy, jak wygląda gra w Ekstraklasie to nic straconego. Będzie mógł o to zapytać dwóch piłkarzy, mających na koncie mistrzostwo Polski zdobyte w barwach Lecha Poznań. Od ponad dwóch lat w Samsunsporze występuje Lubomir Satka, a w poprzednim okienku transferowym dołączył do niego Afonso Sousa. Słowak jest kluczowym elementem defensywy swojego zespołu, a Portugalczyk przez problemy z kontuzjami zagrał w zaledwie trzech ligowych spotkaniach.
Bramkarz w Fenerbahce przegrał rywalizację o miejsce w podstawowym składzie z pozyskanym z Manchesteru City Edersonem. Jesienią bardziej istotną rolę w drużynie odgrywał także Tarik Cetin. Miejsce Egribayata wkrótce ma zająć doświadczony Mert Gunok, który w ostatnich dniach rozstał się z Besiktasem.

Fot. Newspix

0 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama