O awansie decydowało losowanie. Powodem… ściągnięcie koszulki

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

30 września 2026, 11:04 • 3 min czytania 0

Reklama
O awansie decydowało losowanie. Powodem… ściągnięcie koszulki

Absurdalna sytuacja miała miejsce na finiszu turnieju, w którym udział brały państwa Zatoki Perskiej. O awansie do fazy pucharowej musiało zadecydować losowanie, którego nie byłoby, gdyby nie… ściągnięcie koszulki. Z tego powodu reprezentacja Omanu zrównała się punktami w klasyfikacji fair play z uczestnikiem tegorocznego mundialu.   

Reklama

W trakcie obecnej przerwy reprezentacyjne kraje członkowskie Federacji Zatoki Perskiej biorą udział w Pucharze Państw Zatokowych. Po fazie grupowej wydaje się, że faworytem do zgarnięcia złota jest Arabia Saudyjska, która czeka na nie od 23 lat. Wygrała bowiem wszystkie trzy mecze i to do zera. W finałowej serii gier pokonała 2:0 Irak. Kiedy w 69. minucie podwyższyła prowadzenie, w awans do półfinału mogli uwierzyć reprezentanci Omanu. Chwilę wcześniej strzelili bowiem gola na 1:1 Kuwejtowi, który nie miał już szans na wyjście z grupy.

„Nie powinienem tego robić, ale ch…”

Kwadrans później objęli prowadzenie i tym samym zrównali się punktami z Irakiem. Mieli jednak bilans bramek -2, podczas gdy tegoroczny uczestnik mundialu -1. Po chwili podwyższyli prowadzenie, więc bilans goli się wyrównał. Co więcej, oba zespoły miały na koncie identyczną liczbę bramek zdobytych oraz straconych. Zarówno Oman, jak i Irak piłkę do bramki wpakował czterokrotnie, natomiast wyciągał ją z siatki pięć razy. Przy tym układzie o kolejności w tabeli decydowała punktacja w klasyfikacji fair play. Ten przez strzelca gola… się wyrównał.

Musab Al-Shaqsy po zdobyciu bramki na 3:1 obejrzał żółtą kartkę za ściągnięcie koszulki. Było to ósme żółtko dla Omanu podczas tego turnieju. W równolegle rozgrywanym meczu po raz ósmy w turnieju napomniany został reprezentant Iraku. Omańczycy w kłopoty wpakowali się na własne życzenie. Przed ostatnią kolejką ich zawodnicy mieli na koncie zaledwie trzy żółte kartki, podczas gdy Irakijczycy aż siedem. W finałowej serii gier to jednak zespół, któremu przeciwko Arabii Saudyjskiej kapitanował Amir Al-Ammari z Cracovii, trzymał dyscyplinę.

Reklama

Upiekło im się

Jako że ani w jednym, ani w drugim meczu przez pozostałe minuty nie było już żadnego gola oraz napomnienia, o tym, kto wyjdzie z drugiego miejsca musiało zdecydować losowanie. Szczęście do Omańczyków się uśmiechnęło, bowiem to oni je wygrali. Tym samym Irakijczycy mają już wolne, a Oman 3 października czeka półfinałowe starcie ze zwycięzcą grupy B. Dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu prowadzą w niej Zjednoczone Emiraty Arabskie. W ostatniej kolejce fazy grupowej zmierzą się jednak z również mającym na koncie sześć punktów Katarem.

W poprzednich dwóch edycjach Gulf Cup Oman dochodził do finału. W styczniu 2023 roku musiał jednak uznać wyższość Iraku, a dwa lata później Bahrajnu, który z obecną edycją pożegna się już po fazie grupowej. Mecz o złoto Omańczycy przegrali także w 2004 oraz 2007 roku. Wiecznymi pechowcami jednak nie są, bo w 2009 i 2018 roku po złoto sięgali. Następny turniej rozegrają już w styczniu przyszłego roku. W fazie grupowej Pucharu Azji również zmierzą się z Kuwejtem i Arabią Saudyjską (która będzie gospodarzem turnieju) + zagrają z Palestyną.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Królewski w sprawie meczu z Legią. „Bierzemy pod uwagę radykalne kroki”

Adrian Mańko
27
Królewski w sprawie meczu z Legią. „Bierzemy pod uwagę radykalne kroki”

Inne reprezentacje

Reklama