Widzew pożegna niewypał. Ma trafić do Francji

Mikołaj Duda

01 stycznia 2026, 20:14 • 2 min czytania 2

Widzew po zaledwie jednej rundzie może pożegnać wielu zawodników sprowadzonych w trakcie letniego okienka transferowego. Mówi się choćby o wypożyczeniach Tonio Teklicia, Samuela Akere czy Macieja Kikolskiego. Tym razem inny z zawodników może opuścić Łódź definitywnie i zagrać w lidze, w której radził sobie znacznie lepiej niż w Ekstraklasie.

Widzew pożegna niewypał. Ma trafić do Francji
Reklama

Jak przekonuje francuski portal Ouest-France, Pape Meissa Ba wkrótce może wrócić do Francji, gdzie występował przez sześć lat. Miałby stać się wzmocnieniem dla Stade Lavallois, które walczy o utrzymanie na zapleczu Ligue 1. Ofensywny gracz Widzewa ma cieszyć się sporym zainteresowaniem wśród klubów z tych rozgrywek i chętnych na niego ma być znacznie więcej. RTS zapewne chętnie pożegnałby się z Senegalczykiem, robiąc miejsce dla nowego napastnika do rywalizacji z Andim Zeqirim oraz Sebastianem Bergierem.

Według informacji przekazanych przez dziennikarzy Ouest-France, Stade Lavallois jest zainteresowane pozyskaniem byłego napastnika Grenoble, Pape Meissy Ba, który obecnie występuje w Polsce. Mający problemy w tabeli Tango planuje zimowe wzmocnienia. Jak podaje regionalny dziennik, były snajper Grenoble jest jedną z rozważanych opcji. Ouest-France zaznacza, że cieszy się on dużym zainteresowaniem w Ligue 2, co sugeruje, że Stade Lavallois nie jest jedynym klubem zaplecza francuskiej ekstraklasy, który chciałby sprowadzić Meïssę Ba z powrotem do Francji.” – czytamy we francuskich mediach.

Reklama

Widzew pożegna niewypał transferowy. Ma wrócić do Francji

Pape Meissa Ba do Łodzi trafił latem z niemieckiego Schalke, dla którego w 13 spotkaniach zdobył dwie bramki i zaliczył tyle samo asyst. Senegalczyk był opcją awaryjną przy problemach z transferem wymarzonego napastnika. W końcu udało się pozyskać Andiego Zeqiriego, a 28-latek trafił na dalszy plan. Miał on być także alternatywą na skrzydło, jednak również i na tej pozycji nie wywalczył sobie miejsca w składzie.

Ba rozegrał zaledwie 69 minut w czterech występach. Szanse w podstawowym składzie dostał tylko w spotkaniu z Arką Gdynia, jednak już w przerwie został zmieniony przez swojego szwajcarskiego konkurenta. Jego sytuacja nie poprawiła się nawet pod koniec rundy, gdy Igor Jovićević zdecydował się przejść na formacje z dwoma napastnikami.

Senegalczyk doskonale wie, jak wygląda gra na drugim szczeblu rozgrywkowym we Francji. W Ligue 2 występował zarówno w barwach Troyes, jak i Grenoble. Łącznie w pięciu sezonach rozegranych na zapleczu tamtejszej ekstraklasy rozegrał 107 meczów, strzelił 26 goli i zaliczył 10 asyst. Znaczna część dorobku przypada na grę w tym drugim zespole, gdzie był wyróżniającą się postacią.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Trening noworoczny Cracovii musi być! Gola strzelił… sędzia

redakcja
12
Trening noworoczny Cracovii musi być! Gola strzelił… sędzia
Reklama
Reklama