W najgorszy możliwy sposób eliminację do mistrzostw Europy rozpoczęli reprezentanci Polski do lat 17. Zespół z dwoma zawodnikami w podstawowym składzie którzy mają na koncie już występy na poziomie Ekstraklasy, przegrał z Irlandią. I to u siebie, na stadionie w Brzegu… Wynik nie pozostawia złudzeń, który zespół był lepszy w tym spotkaniu.
Polacy dali sobie strzelić aż trzy gole, a nie byli w stanie odpowiedzieć nawet honorowym trafieniem. To o tyle zaskakujące, że w składzie reprezentacji Piotra Kobiereckiego znaleźli się zawodnicy, którzy w ostatnich tygodniach z ciekawej strony pokazali się na boiskach Ekstraklasy. Z kolei jeden z zawodników w barwach Legii w meczu ligowym zadebiutował jeszcze w poprzednim sezonie.
A czy Irlandia to jakiś potentat? No nie, bo jeszcze przecież 22 marca po dwóch golach Jadena Umeha ograliśmy ich w eliminacjach w Koszalinie, choć co prawda potem w sparingu to oni wygrali. Dwa razy w 2025 roku dostali baty ze Szwajcarią, nie jest to jakiś „straszny” przeciwnik, więc tak wysoka porażka to był dla Polaków zimny prysznic.
Nieudany start eliminacji polskiej młodzieżówki. Wyraźnie przegrali z Irlandią
Reprezentacja Polski złożona z zawodników z rocznika 2009 oraz młodszych walczy o wyjazd na mistrzostwa Europy. Podczas turnieju kwalifikacyjnego, którego jest gospodarzem, jej pierwszym rywalem na stadionie w Brzegu była Irlandia. W pierwszym składzie na to spotkanie znaleźli się m.in.:
- Zachary Zalewski, który na wiosnę zacząć dostawać szanse od Adriana Siemieńca w pierwszej drużynie. Mimo wciąż niewielu minut w piłce seniorskiej zdążył pokazać się z bardzo ciekawej strony;
- Natan Ława, ostatnio zagrał od pierwszej minuty w Pogoni Szczecin i nawet zebrał pochwały od trenera Thomasa Thomasberga;
Trener Pogoni docenił występ 16-latka. „Bardzo się starał”
- Bartosz Szywała, który występami w młodzieżowych zespołach Śląska Wrocław zapracował na transfer do Slavii Praga;
- Patryk Prajsnar, mający za sobą treningi i obóz przygotowawczy z pierwszym zespołem Lecha Poznań.
Polacy nawet w tak mocnym zestawieniu (po około godzinie gry na placu gry zameldował się jeszcze Aleksander Wyganowski, który w ostatnim meczu poprzedniego sezonu dostał od Goncalo Feio szansę debiutu w Legii) nie byli w stanie przeciwstawić się Irlandczykom. Ci po raz pierwszy do siatki Kuby Bochniarza trafili w doliczonym czasie pierwszej połowy. Jedno prostopadłe podanie i defensywa Biało-Czerwonych kompletnie bezradna.
Minęło ledwie dwie minuty po wznowieniu gry po przerwie, łatwo dał się ograć Patrick Stachow i reprezentacja Irlandii wygrywała już 2:0. Trzeciego gola, który ustalił wynik całego spotkania rywale strzelili już pod koniec spotkania. Znów została wykorzystana nieporadność w szeregach defensywnych Polaków.
Podopieczni Piotra Kobiereckiego będą mieli jeszcze dwie okazje, by zrehabilitować się za tą porażkę. 28 marca na tym samym stadionie zmierzą się ze Słowacją, a trzy dni później w Opolu z Chorwacją. Przypomnijmy, stawką tych meczów jest wyjazd na mistrzostwa Europy, które na przełomie maja i czerwca odbędą się w Estonii.
Polska – Irlandia 0:3 (0:1)
- 0:1 – Cillian Murphy 45′
- 0:2 – Joe Byrne 48′
- 0:3 – Ryan Sheridan 84′
Czytaj więcej na Weszło:
- Lewandowski o młodych piłkarzach. „Im Szybciej zaczynasz, tym szybciej kończysz”
- Urban przed Albanią: Najważniejszy mecz w moim życiu
- Ignorancja w młodzieżówce. Czemu pomijamy gwiazdy niższych lig?
Fot. Newspix