Niedawny rywal Polski zmienił trenera. Zarobki kością niezgody

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

19 maja 2026, 13:52 • 5 min czytania 0

Reklama
Niedawny rywal Polski zmienił trenera. Zarobki kością niezgody

Marcowy rywal reprezentacji Polski niespodziewanie zmienił selekcjonera. Po 3,5 roku z albańską federacją rozstał się Sylvinho. Lokalne media informują, że powodem odejścia Brazylijczyka były rozbieżne wizje co do zarobków. Federacja od razu ogłosiła następcę 52-latka. Został nim 10 lat starszy od niego Włoch, który zadebiutuje jako selekcjoner.

Reklama

Albania pożegnała Sylvinho

Półfinał baraży o mundial przeciwko Polsce był dla Sylvinho ostatnim meczem o stawkę w roli selekcjonera reprezentacji Albanii. Podczas czerwcowego zgrupowania Brazylijczyk nie poprowadzi już Orłów. Trenerem albańskiej kadry był od stycznia 2023 roku. Na ławce zasiadł w 34 meczach, co jest trzecim najwyższym wynikiem w historii tej reprezentacji. Więcej razy Albanię poprowadzili Gianni De Biasi i Edoardo Reja. To zresztą Reję Sylvinho zastąpił. Zadebiutował pod koniec marca 2023 roku w przegranym 0:1 w Warszawie spotkaniu z Polską.

Była to jedyna porażka jego zespołu w eliminacjach do Euro 2024. W kolejnych pięciu meczach Albańczycy zdobyli 13 punktów i już miesiąc przed końcem eliminacji zapewnili sobie wyjazd do Niemiec. W tym czasie pokonali w Tiranie 2:0 Biało-Czerwonych, co było gwoździem do trumny Fernando Santosa. Wcześniej na duży turniej Albanię udało się wprowadzić jedynie De Biasiemu. W 2015 roku zakwalifikował się na mistrzostwa Europy we Francji, gdzie jego drużyna otarła się o awans do 1/8 finału. W ostatniej kolejce fazy grupowej wygrała 1:0 z Rumunią.

Reklama

Na Euro w Niemczech Albańczycy wygranej już nie odnieśli, ale zdołali zremisować 2:2 z brązowym medalistą mistrzostw świata – Chorwacją. Kolejkę wcześniej przegrali 1:2 z Włochami, a gola strzelili im już w 23. sekundzie. Była to najszybsza bramka w historii mistrzostw Europy. Autor trafienia, Nedim Bajrami, przebił 20-letni rekord Dimitrija Kirichenki. Rosjanin piłkę do bramki Greków wpakował w 65. sekundzie. Przygodę na tym turnieju Albania zakończyła przegraną 0:1 z późniejszym triumfatorem, Hiszpanią, która wystawiła na ten mecz rezerwy.

Media: Zarobki poróżniły strony

Pod wodzą Sylvinho Albania wygrała niemal połowę meczów – piętnaście. Porażek poniosła natomiast dwanaście, z czego trzy pod rząd na koniec jego kadencji. W ostatnim meczu za jego kadencji Orły przegrały 0:1 z Ukrainą. Był to przymusowy sparing dla dwóch przegranych półfinalistów baraży. W czerwcu miał poprowadzić kadrę w sparingach z Izraelem i Luksemburgiem, lecz nie osiągnięto porozumienia ws. jego wygasającego w lipcu kontraktu. Albańskie media informują, że 52-latek oczekiwał większych zarobków, na co federacja nie przystała.

Reklama

– Dziękuję, Panie Prezydencie [Armandowi Duce – przyp. red.]. Postanowiliśmy zamknąć ten cykl, cykl 3,5 roku, w którym pracowaliśmy tak dobrze, reprezentując tę ​​kadrę, ten naród. Naród, który przyjął mnie bardzo dobrze, za co bardzo mu dziękuję. Teraz bardzo dobrze znam Albanię, Tiranę i chcę wam za to bardzo podziękować. Dziękuję również Prezydentowi Duce za zaufanie, za pracę i oczywiście za ponad 100 osób, które pracują w tej federacji. Wielu z nich dobrze wie, co zrobiliśmy. Mieliśmy z niektórymi okazję zjeść lunch, kolację.

– Chcę podziękować sztabowi technicznemu. Wszystkim zawodnikom, którzy przeżyli z nami 3,5 roku i dzięki którym wszyscy razem się rozwinęliśmy. Oczywiście dziękuję również bardzo życzliwym kibicom, którzy wspierali tę reprezentację. Dla nas to zawsze był bardzo pozytywny znak. Zawsze staraliśmy się osiągnąć jak najlepsze wyniki. Nie mam dziś wiele do powiedzenia. Pamiętam, że, gdy tu trafiłem, pierwszego dnia powiedziałem: „Duszy, serca i potu nigdy nie powinno nam brakować”. I wszyscy sprostaliśmy temu wyzwaniu.

Reklama

– Chcę podziękować wszystkim, którzy po 3,5 roku nadal mnie wspierają. Życzę sukcesów nowemu trenerowi, gratuluję nowego cyklu. Wszystkiego najlepszego dla Federacji oraz jej Prezesa. Dziękuję bardzo – mówił Sylvinho podczas pożegnalnej konferencji prasowej.

Następca od razu ogłoszony

Albania wraca do włoskiej myśli szkoleniowej, bo następcą Brazylijczyka został Rolando Maran. Dla 62-latka będzie to debiut w roli selekcjonera. Z federacją związał się kontraktem do czerwca 2027 roku. Jego pierwszym meczem o stawkę będzie domowe starcie z Białorusią w ramach Ligi Narodów. Orły po sześciu latach wracają do dywizji C, a więc drugiej najsłabszej. Ich grupowi rywalami są jeszcze Finowie, którzy w dywizji C wylądowali po raz pierwszy od ośmiu lat, oraz San Marino, które zadebiutuje na tak wysokim szczeblu.

Reklama

Ostatnim miejscem pracy Marana była Brescia, którą w sezonach 2023/24 i 2024/25 prowadził dwukrotnie. Na początku grudnia 2024 roku został zwolniony, gdy Brescia zajmowała miejsce w środku stawki, ale już dwa miesiące później ponownie go zatrudniono. Mimo sportowego utrzymania klub nie został w Serie B. Przez problemy finansowe Brescii odjęto cztery punkty i nie dopuszczono nawet do rozgrywek Serie C. Na poziomie Serie B Maran pracował w Brescii także w sezonie 2005/06 – również samodzielnie – a w latach 1998-00 był członkiem sztabu.

W CV Maran ma też niemal 300 meczów w Serie A jako trener. We włoskiej ekstraklasie ostatni raz obecny był w 2020 roku. Na najwyższym poziomie prowadził Genoę, Cagliari, Chievo Werona oraz Catanię. Z ostatnim z wymienionych klubów w sezonie 2013/14 spadł do Serie B.

fot. 400mm.pl

Reklama
0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama
Bundesliga

Bayern blisko pozyskania nowego obrońcy. Już błyszczy na mundialu

Kacper Korpak
4
Bayern blisko pozyskania nowego obrońcy. Już błyszczy na mundialu