Skompromitowany trener zjedzie jeszcze niżej?
– Jak zadzwoniłem do Mielca po jego numer telefonu, to mówili „Panie Andrzeju, przecież to czubek, co pan takiego człowieka będziesz robił trenerem? Odparłem: spokojnie, to tylko kandydat”. Był czerwiec 1995 roku, gdy Franciszek Smuda, prosty, mało znany trener ze szparą w zębach dostał pracę w Widzewie. Od tego momentu notował wzloty i upadki. Momenty totalnej kompromitacji, ale też nieprawdopodobnego farta. Teraz znowu jest na dnie i znowu ma szansę się podnieść. […]
redakcja
• 12 min czytania
0