Andrzej Kałwa o walce o Ligę Mistrzów: nie długi drwiący rechot, nie irytacja – wzruszenie ramion, pstryk pilotem i dobranoc państwu.
Dawno, dawno temu, gdy polskie drużyny lały Barcelonę jak chciały, a Legia walczyła o utrzymanie z Cracovią, Jerzy Jurandot napisał wiersz „Sak”, opowiadający o przepięknym płaszczu i obywatelu telepiącym się ze strachu, że ktoś mu ten płaszcz ukradnie. Spać ów obywatel nie mógł, jeść nie mógł, łypał tylko za plecy na wieszak i zastanawiał się: „Jest ten sak, czy już go ni ma?” Wiersz kończył się pointą idealnie pasującą do wczorajszego meczu: „I ulga. Już. Ukradli […]
redakcja
• 5 min czytania
4