Reklama

Najnowsze

Weszło

Emilio Sansolini znów to zrobił. Gdyby piłkarze wydawali płyty…

Kojarzycie może nazwisko Sansolini? Emilio Sansolini? Gość zajmuje się grafiką, a przy tym ma fioła na punkcie futbolu. W szerokim świecie zasłynął modelami koszulek retro, które poniosły się po sieci dzięki zachwyconym jego projektami dziennikarzom. Okolicznościowe grafiki zrobił też przy okazji Wimbledonu (plakaty tenisistów w stylu vintage, delicje!), czy opracowując kartki z montażami byłych piłkarzy, którzy następnie zrobili kawał dobrej roboty w fachu trenerskim. Próbka? […]
redakcja
1 min czytania
0
Emilio Sansolini znów to zrobił. Gdyby piłkarze wydawali płyty…
Ekstraklasa

Wydezynfekowana stopa czyli wełna w bawełnie i dwugłowy Murayawski

Legia kupowała i ma efekty, Lech wymienił i też nie narzeka, a Jagiellonia narzeka i sprzedaje, co jedni kibice przyjmują ze zrozumieniem, bo budżet, a drudzy ze słowem warczącym, bo wolą mierzyć siły na zamiary, a nie zamiar podług sił. Do Krakowa zawitała normalność, do Kielc zawitała nadzieja, a do Lubina zawitało zniechęcenie i ciekawe, czy zarząd zachowa się rozsądnie, czy tradycyjnie, a jeśli tradycyjnie, to kiedy. Pogoda wariuje, politykierzy się kłócą, wszystkie portale kuszą tym samym „Ależ ona […]
redakcja
9 min czytania
0
Wydezynfekowana stopa czyli wełna w bawełnie i dwugłowy Murayawski
Weszło

Drugi Kamiński w Japonii. Pojechał na miesiąc miodowy i… został

Mamy uzasadnione podejrzenie, że jeszcze chwila i cała rodzina Krzysztofa Kamińskiego – byłego bramkarza Ruchu, który w styczniu został zawodnikiem Jubilo Iwata – może zacząć jeść pałeczkami i nosić śmieszne breloczki z Pokemonami, jak każdy Azjata. Żarty żartami, ale liczba Polaków w japońskiej piłce rośnie – mamy już nie jednego, a dwóch. Co więcej, są braćmi. Możecie uznać to za drobną ciekawostkę – 25-letni Radosław Kamiński, pomocnik Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, […]
Piotr Tomasik
1 min czytania
2
Drugi Kamiński w Japonii. Pojechał na miesiąc miodowy i… został
Reklama
Weszło

Michał Janota jak Benjamin Button? Żyje w okolicznościach niezwykłych.

Koleje losu są nieobliczalne, o czym najlepiej dowodzi przypadek Michała Janoty. Piłkarza, którego życie doświadczyło kolejnymi porażkami, po których on w piorunującym tempie, łapał wiatr w żagle i szedł coraz wyżej. Nie poszło w walczącej o utrzymanie Koronie, wylądował w średniaku ligi ze Szczecina. Tam także się nie udało, to pora spróbować sił w zespole pucharowicza. Janota przebywa właśnie na testach w Śląsku i po dotychczasowych przypadkach niewykluczone, że przekona do siebie Tadeusza Pawłowskiego. Tak nakazuje myśleć „logika” w jego […]
redakcja
2 min czytania
1
Michał Janota jak Benjamin Button? Żyje w okolicznościach niezwykłych.
Weszło

Uwaga, hit: Cernych zapomniał, jak jest „rzut karny” po litewsku

Dopiero dziś obejrzeliśmy najnowszy odcinek Turbokozaka z Fedorem Cernychem i jesteśmy w szoku. Nie chodzi nam jednak o popisy techniczne zawodnika Górnika Łęczna, ale o to, co przy okazji udało mu się powiedzieć. Prowadzący program Bartek Ignacik wymyślił sobie, że w międzyczasie będzie podpytywał swojego gościa o tłumaczenia z języka litewskiego. Najpierw zapytał, jak będzie „dzień dobry”, a przy drugiej konkurencji, jak powiedzieć „rzut karny”. Niestety Cernych potrafił odpowiedzieć […]
redakcja
2 min czytania
4
Uwaga, hit: Cernych zapomniał, jak jest „rzut karny” po litewsku
Weszło

Praktyczne porady Wyszło: jak rozmawiać przez telefon żeby nie zostać źle odebranym?

Kamil Gapiński
0 min czytania
0
Praktyczne porady Wyszło: jak rozmawiać przez telefon żeby nie zostać źle odebranym?
Reklama
Ekstraklasa

Trzech podwójnych kozaków, a dla kogo podpaska kapitańska?

Lądowanie w Ekstraklasie może być wyjątkowo twarde. Kilku zawodników wyrżnęło w tej kolejce dupą o ziemię w naprawdę nieprzyjemny sposób. Jaroch na Łazienkowskiej czuł się jak w pralce, Maloca robił, co mógł, by Lech z Basel miał wysokie morale, Papadopulos się błąkał, Sołdecki też, Drozdowicz zabawił się w Paluchowskiego (tzw. kucharczykowe wykończenie) i jedynie dla Krystiana Nowaka niedzielny mecz był tym, do czego przyzwyczajał kibiców swoich drużyn przez lata. […]
redakcja
2 min czytania
0
Trzech podwójnych kozaków, a dla kogo podpaska kapitańska?
Weszło

Traktor rusza w świat. Droga Tuszyńskiego do Turcji.

„Okolice Kępna”. Nawet nie Kępno, okolice. Coś jeszcze mniejszego, jeszcze bardziej ukrytego przed światem. To właśnie tam startował gość, który doskonałą dyspozycją w ubiegłym sezonie właśnie zapracował na transfer do Rizesporu. Może nie marzeń, ale na pewno przekraczający wyobrażenia tego chłopaka sprzed pięciu czy dziesięciu lat. No bo sami przyznacie – początek przygody z futbolem w gimnazjum? Potem kopanie się na kartofliskach, a gdy już dostał szansę wyżej – jedno wielkie pasmo słabych […]
redakcja
9 min czytania
3
Traktor rusza w świat. Droga Tuszyńskiego do Turcji.
Weszło

Szczęsny? Jak będzie trzeba, to pocałuje flagę Dolcanu Ząbki.

Dla tych, którzy są tu po raz pierwszy (choć takich pewnie nie ma) – One Man Show to autorski program Pawła Zarzecznego, w którym przegląda makulaturę i prowadzi błyskotliwe monologi. W dzisiejszym odcinku o Wojtku Szczęsnym, który lada moment podpisze kontrakt z AS Romą, zaginionych pieniądzach za transfery Jagiellonii, a także… pracy albańskich kobiet w polu. A tu odcinek wczorajszy.
redakcja
1 min czytania
3
Szczęsny? Jak będzie trzeba, to pocałuje flagę Dolcanu Ząbki.
Reklama
Ekstraklasa

Obowiązkowy kurs z ekonomii: Jak się zarabia pieniądze w Białymstoku?

Niedawno opisywaliśmy na naszych łamach Podbeskidzie, czyli klub bez jakiejkolwiek wizji, który co roku – w zależności od upodobań danego trenera – wymienia większą część kadry i niezmiennie plącze się gdzieś w okolicach strefy spadkowej. Dziś pora na zupełne przeciwieństwo, czyli na klub zarządzany rozumnie i będący maszynką do zarabiania pieniędzy. O kim mowa? Oczywiście o Jagiellonii Białystok. W ostatnich pięciu latach Jagiellonia dwukrotnie zaliczyła bardzo dobre sezony, po których kwalifikowała się […]
redakcja
3 min czytania
3
Obowiązkowy kurs z ekonomii: Jak się zarabia pieniądze w Białymstoku?