Mecz brzydki, ale chociaż Ndiaye dalej przepiękny

Antoni Figlewicz

20 marca 2026, 22:37 • 3 min czytania 11

Reklama
Mecz brzydki, ale chociaż Ndiaye dalej przepiękny

Krótko – lepiej piątkowy wieczór spędzać na pierdzeniu w stołek niż oglądaniu takiego meczu, nie zaklinajmy rzeczywistości. Motor i Zagłębie zaprezentowały nam widowisko karykaturalne, na które oczywiście złożyła się też zmasakrowana murawa w Lublinie, plac kompletnie niegodny chociaż przyzwoitej gry w piłkę. Jakieś to usprawiedliwienie dla piłkarzy, którzy długimi fragmentami zdawali się tylko udawać grę w piłkę. Tu nawet gol był nie lada niedorzecznością.

Do przerwy ten mecz wyglądał skandalicznie. Skandalicznie. Dowód? Dam jeden twardy, oba zespoły zaliczyły po 68% celności podań. Na trzy – jedno niecelne. To już nawet w siatkówce liczą na trzy i właściwie zawsze się doliczą. W Lublinie nie było sensu stawiać kreseczek ołówkiem w notesie, nie było nawet sensu odginać palców u dłoni. Dwa podania i daswidania.

Chwała sympatycznemu Jacusiowi Ndiaye, że dał chociaż tego gola, bo bez niego jedyną dopuszczalną reakcją na całe to spotkanie byłoby strzelenie focha się na Ekstraklasę i zaplanowanie na jutro jakiegoś meczowego detoksu. A tak człowiek pewnie zerknie tu czy tam…

Motor – Zagłębie 1:0. Niesamowita bryndza

Dużo się mówi o fazach przejściowych i ich wadze we współczesnym futbolu – dziś faktycznie było sporo takich faz przejściowych. Strata za stratą sprawiły, że trudno się było momentami połapać, kto atakuje, a kto broni. Zresztą „atakuje” lepiej wziąć tu w cudzysłów, bo większość tych teoretycznie ofensywnych wypadów załamywała się już na samym starcie i człowiek nie wie w sumie, czy to był już atak, czy jeszcze nieatak.

Reklama

Bardzo szybko potoczyła się też akcja bramkowa, dość powiedzieć, że wystarczyło w niej Motorowi jedno podanie. No okej, dwa. Akcję zaczął bowiem Orlikowski, który po wykonywanym przez rywali wrzucie z autu przejął piłkę i od razu oddał ją Czubakowi. Napastnika Motoru wypuścił ładnym prostopadłym podaniem niemal w okolice pola karnego, a tam już piłkarz gospodarzy wiedział, co należy zrobić.

Należało podać do Ndiaye.

Reklama

Ten znów znalazł się tam, gdzie trzeba i znów tej wiosny błysnął. Nie to, żeby się w tej akcji jakoś specjalnie napracował, ale przyjął, wykończył, ostatecznie dał trzy punkty. A w całym meczu parę razy tak w swoim stylu próbował coś wykombinować.

My też, uwierzcie, próbowaliśmy coś wykombinować, żeby dostrzec w meczu Motoru z Zagłębiem jeszcze cokolwiek dobrego. Nie dało się, naprawdę. Teoretycznie goniący wynik goście z trudem oddawali jakieś anemiczne strzały po kolejnych wrzutkach. A wszyscy śledzący te popisy z trudem powstrzymywali się od ziewania.

Jeszcze jeden smaczek na koniec, musieliśmy to sprawdzić po ostatnim gwizdku – piłkarze Motoru nie wymienili nawet dwustu podań. Ich rywale zatrzymali swój licznik na 234 celnych podaniach. O niecelnych już z litości nie wspominamy. Z litości i dla nas, i dla was, i dla bohaterów tego starcia, którzy jednak starli się z warunkami boiskowymi z kategorii tych ekstremalnych.

6
Brkic
6
Luberecki
5
Matthys
6
Bartos
5
Wojcik
3
Rodrigues
4
Samper
4
Wolski
3
Ronaldo
6
Czubak
1
6 +
Ndiaye
1
Damian Kos 5

Zmiany:

icon-swap
Jakub Łabojko
4
Sergi Samper
icon-swap
Bradly van Hoeven
3
Fabio Ronaldo
icon-swap
Bright Ede
Filip Luberecki
icon-swap
Thomas Santos
Mbaye Ndiaye

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

11 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Statystyki

1
Strzały celne
1
2
Strzały niecelne
4
48
Posiadanie piłki
52
15
Rzuty wolne
18
4
Rzuty rożne
5
2
Rzuty rożne 1. połowa
1
2
Rzuty rożne 2. połowa
4
14
Faule
14
6
Faule 1. połowa
7
7
Faule 2. połowa
6
4
Spalone
1
1
Spalone 1. połowa
1

Informacja o meczu

Data:
piątek, 20 marca 2026 20:30
Sędzia:
Damian Kos