Już jest balastem. Letni nabytek Śląska przesunięty do rezerw

Przemysław Michalak

09 stycznia 2026, 23:02 • 2 min czytania 7

Śląsk Wrocław latem kupił Miłosza Kozaka i dziś może pluć sobie w brodę. Ekscentryczny pomocnik kompletnie rozczarował i jest na wylocie z klubu.

Już jest balastem. Letni nabytek Śląska przesunięty do rezerw
Reklama

Jak ustalił portal slasknet.com, Kozak po rozpoczęciu zimowych przygotowań został przesunięty do zespołu rezerw.

Miłosz Kozak w rezerwach Śląska Wrocław. Klub chce się go pozbyć

„Decyzja ma związek z jego dotychczasową postawą w pierwszym zespole i jest wspólną decyzją pionu sportowego” – czytamy.

Reklama

WKS najchętniej by go sprzedał, ale jeśli nie będzie chętnych, w grę wchodzi także rozwiązanie kontraktu, który obowiązuje do czerwca 2027.

Śląsk pozyskał Kozaka z Ruchu Chorzów na zasadzie transferu gotówkowego. 28-letni skrzydłowy w poprzednim sezonie był wyróżniającą się postacią w I lidze (5 goli, 5 asyst), ale po zmianie barw regularnie zawodzi. W dwunastu meczach ligowych jego jedynym konkretem ofensywnym jest bramka z ŁKS-em. Do tego dochodzi jeszcze asysta z Lechią Tomaszów Mazowiecki w Pucharze Polski.

Śląsk Wrocław aktualnie zajmuje siódme miejsce w pierwszoligowej tabeli. Strata do drugiej Polonii Bytom wynosi tylko cztery punkty. W klubie jednak źle się dzieje, czego najlepszym przykładem było odwołanie zagranicznego obozu i przygotowywanie się do wiosny na miejscu.

CZYTAJ WIĘCEJ O I LIDZE:

Fot. Newspix

7 komentarzy

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Betclic 1 liga

Reklama
Reklama