Piątkowe derby Krakowa pomiędzy Wisłą a Wieczystą zakończyły się remisem 1:1. Jednym z gorętszych momentów hitowego meczu 1. ligi było ostre wejście Michała Pazdana w nogi Kacpra Dudy pod koniec pierwszej połowy. Środkowy obrońca tłumaczył swoje zachowanie frustracją.
Pazdan: Trochę się zdenerwowałem
To był bez wątpienia ostrzejszy fragment w wykonaniu zawodników Wieczystej. Pod koniec pierwszej części spotkania gracze gości dopuścili się kilku fauli, po których zawodnicy Białej Gwiazdy potrzebowali chwili na dojście do siebie.
Michał Pazdan w bocznej strefie boiska ostro zaatakował Kacpra Dudę. Sędzia tamtego spotkania Łukasz Kuźma pokazał żółtą kartkę, chociaż kibice Wisły domagali się nawet czerwonej.
#WISWIE
Pazdana trochę odcina…🟨 pic.twitter.com/byPyNKsqFW— Powtórki, kontrowersje i analizy🟨🟧🟥. (@KiQus_) February 20, 2026
Były reprezentant Polski nie ukrywał, że puściły mu nerwy, jednak stanowczo zaprzeczył, jakoby faul kwalifikował się na wyrzucenie z boiska.
– Było za ostro, trochę się zdenerwowałem i niepotrzebnie tak ostro zaatakowałem Kacpra Dudę, ale to nie było na czerwoną kartkę. Zdenerwowałem się, bo trzy razy mieliśmy piłkę wyżej. Mogliśmy się wyżej utrzymać, a trzy razy ta piłka po prostu wracała. Zareagowałem niepotrzebnie – wyjaśnił Pazdan w rozmowie z TVP Sport.
Obrońca dodał, że sytuacja została szybko wyjaśniona z poszkodowanym graczem Wisły. Od razu po starciu zawodnicy przybili sobie piątkę, a Pazdan potem na odchodne rzucił: „Dobra, czasami tak jest”.
Stoper Wieczystej przyznał także, że gra z „żółtkiem” w drugiej połowie była sporym utrudnieniem, ale w trzymaniu nerwów na wodzy pomogło mu jego ogromne doświadczenie.
Poza kontrowersją z końcówki pierwszej połowy, Pazdan był bardzo zadowolony z postawy swojego zespołu. Zwrócił uwagę na spory progres, jaki Wieczysta zaliczyła od październikowych derbów, które również zakończyły się remisem 1:1.
– Pięć miesięcy temu przyjechał tu inny zespół. Dziś nie boimy się, gramy w piłkę. Odbieramy wysoko, nie dajemy się kontrować. W poprzednim spotkaniu z nami Wisła stwarzała sytuację za sytuacją. Wtedy ostatnie 20 minut to była panika w naszym wykonaniu – wspominał stoper.
Wieczysta na drodze do Ekstraklasy?
Beniaminek 1. ligi zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 37 punktów po 22 spotkaniach. Ma aż jedenaście oczek straty do liderującej Wisły, ale i dwa punkty przewagi nad trzecim miejscem.
– Będzie się kotłować do samego końca. Będzie młyn – zapewnia Pazdan.
38-letni stoper w bieżącym sezonie rozegrał 18 meczów w barwach Wieczystej. Zdobył jedną bramkę. W spotkaniu z Wisłą był najlepszym zawodnikiem na boisku.
CZYTAJ WIĘCEJ O WIŚLE KRAKÓW NA WESZŁO:
- Derby Krakowa w dobrym stylu. Naprawdę dobrym
- Królewski: Nie chciałbym, żeby Legia spadła
- Stokowiec o bramce Wisły: Straciliśmy gola przez brak ochraniaczy
- Wisła stawia jasne warunki. Tylko ogromna oferta za młody talent
- Kulisy hitu Wisła – Wrexham! „Nikt w Polsce tego nie doświadczył”
Fot. PressFocus/ Newspix