Messi o bolesnych chwilach. „W Argentynie byłem dziwakiem”

Aleksander Rachwał

07 stycznia 2026, 10:08 • 2 min czytania 3

Lionel Messi udzielił wywiadu, w którym szczerze opowiedział o sobie i swoich przeżyciach. Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki mówił między innymi o tym, jak radził sobie z olbrzymią presją w kraju, gdy jego osiągnięcia z reprezentacją Argentyny nie spełniały oczekiwań kibiców.

Messi o bolesnych chwilach. „W Argentynie byłem dziwakiem”
Reklama

Messi znany jest ze swojej introwertycznej osobowości. Argentyńczyk w rozmowie z Luzu TV sam przyznał, że pod pewnymi względami ma nietypowy charakter.

Messi: W Argentynie byłem dziwakiem

Jestem dziwny. Naprawdę lubię być sam, dobrze czuję się sam ze sobą – wyjaśnił były piłkarz Barcelony. – Zamieszanie w domu z trójką biegających dookoła dzieci momentami mnie przytłacza i lubię chwilę samotności – przyznał gracz Interu Miami.

Reklama

Jestem bardzo poukładany. Jeśli mam zorganizowany dzień, a nagle wydarzy się coś nieprzewidzianego, to wszystko dla mnie zmienia – stwierdził Messi.

Dziś 38-latek jest niekwestionowaną legendą reprezentacji Argentyny, ale był czas – zanim doprowadził zespół Albicelestes do mistrzostwa świata w 2022 roku – kiedy jego osiągnięcia z kadrą były kwestionowane. Towarzyszyły temu nieustanne porównania do innego wielkiego argentyńskiego piłkarza – Diego Maradony. Messi zdradził, że nie były to dla niego łatwe chwile.

W Barcelonie byłem spektakularny. Ale w Argentynie byłem dziwakiem – wyjaśnił najlepszy strzelec w historii Barcelony. I dodał, że było to szczególnie trudne ze względu na jego rodzinę.

– Oglądali wszystkie programy, docierała do nich cała krytyka i wiele rzeczy, o których ja nie słyszałem. Oni byli tego wszystkiego świadomi, mnóstwo cierpieli. Ja każdego dnia zastanawiałem się nad tym, co będzie dalej – przyznał Lionel Messi.

WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE:

fot. Newspix

3 komentarze

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

Podoliński: Czy ktoś pojechał z cymbałami, którzy pisali głupoty o Rakowie?

Paweł Paczul
1
Podoliński: Czy ktoś pojechał z cymbałami, którzy pisali głupoty o Rakowie?
Ekstraklasa

Podoliński vs. Paczul. Czy były trener jest wciąż dobrym ekspertem? [KONTRA]

Jakub Białek
0
Podoliński vs. Paczul. Czy były trener jest wciąż dobrym ekspertem? [KONTRA]
Reklama

Piłka nożna

Ekstraklasa

Podoliński: Czy ktoś pojechał z cymbałami, którzy pisali głupoty o Rakowie?

Paweł Paczul
1
Podoliński: Czy ktoś pojechał z cymbałami, którzy pisali głupoty o Rakowie?
Ekstraklasa

Podoliński vs. Paczul. Czy były trener jest wciąż dobrym ekspertem? [KONTRA]

Jakub Białek
0
Podoliński vs. Paczul. Czy były trener jest wciąż dobrym ekspertem? [KONTRA]
Reklama
Reklama