Z końcem sezonu kończy się kontrakt Roberta Lewandowskiego z Barceloną. Wciąż nie wiadomo, jaki będzie kolejny krok w karierze polskiego napastnika, natomiast grono zainteresowanych jego usługami jest szerokie, o czym donosi Mundo Deportivo.
Jak czytamy, ostateczną decyzję co do swojej przyszłości „Lewy” ma podjąć dopiero w okolicach kwietnia. Wcześniej, 15 marca, poznamy wyniki wyborów na nowego prezesa Barcelony. Hiszpańskie media twierdzą, że dla kwestii ewentualnego pozostania Polaka w Dumie Katalonii kluczowe znaczenie będzie miało to, czy reelekcji doczeka się Joan Laporta. Jeśli nowy-stary prezes zaproponowałby doświadczonemu napastnikowi przedłużenie umowy na odpowiednich warunkach, ten potraktowałby ofertę Barcy priorytetowo.
Media: Lewandowski podejmie decyzję ws. przyszłości po wyborach w Barcelonie. Ma 5 ofert
Na rozwój wypadków z niecierpliwością czeka szereg klubów, nie tylko europejskich. O względy Lewandowskiego mocno zabiega m.in. Chicago Fire. Klub z MLS widziałby w 37-latku nie tylko duże wzmocnienie pod kątem sportowym – byłby to transfer symboliczny ze względu na to, że Chicago jest miastem, w którym znajduje się liczna Polonia. Fire miało już przedstawić „Lewemu” konkretną propozycję dwuletniego kontraktu.
Innym możliwym kierunkiem dla Lewandowskiego jest Arabia Saudyjska. Tam z pewnością mógłby liczyć na olbrzymie zarobki. Niewykluczone jednak, że napastnik Barcelony zdecyduje się nadal rywalizować w rozgrywkach na Starym Kontynencie. Polak łączony jest bowiem także z Milanem i Atletico Madryt. Te kierunki zdaniem Mundo Deportivo są jednak mniej prawdopodobne, podobnie jak w przypadku piątego z klubów, który miał wyrazić zainteresowanie Lewandowskim, czyli Fenerbahce.
Robert Lewandowski w sierpniu skończy 38 lat. W obecnym sezonie wystąpił w 28 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, w których zanotował 13 bramek i 3 asysty.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Urban dla Weszło: Faworytem barażów jest Szwecja
- Lewandowski tonuje nastroje przed barażami MŚ. „Będą wymagające”
- Lewandowski przy stole z legendami. Znów dokonał wielkiej rzeczy
Fot. Newspix