Powstaje dokument o Klichu. Piłkarz zdradził kulisy

Marcin Ziółkowski

13 stycznia 2026, 19:28 • 2 min czytania 8

Cracovia jest jedną z rewelacji jesiennej części sezonu w Ekstraklasie i humory wśród zawodników jak najbardziej dopisują. Bardzo udane letnie okno transferowe zaprocentowało i klub z Krakowa idzie w dobrym kierunku. Jednym z najlepszych zawodników Pasów w lidze był Mateusz Klich. Reprezentant Polski uchylił rąbka tajemnicy. Okazuje się, że powstaje o nim dokument.

Powstaje dokument o Klichu. Piłkarz zdradził kulisy
Reklama

Mateusz Klich bohaterem produkcji

Mateusz Klich był jednym z gości programu Studio Belek na kanale Meczyki. Zdradził, że powstaje o nim dokument. Będzie się on składał z czterech odcinków:

– Będą cztery odcinki, materiał jest tworzony. Teraz byliśmy z kamerami w Anglii, spotkaliśmy się z kolegami z Leeds na mieście.

Reklama

– Bardzo fajna, przyjemna sprawa. Chłopaki mają dużo pracy, byli już w Stanach (…) Mieliśmy z żoną i córką lecieć do Stanów, ale były pewne rzeczy, których nie dało się przeskoczyć.

Będzie to kolejna produkcja, której bohaterem jest jeden z reprezentantów Polski. W ostatnich kilkunastu miesiącach powstały bowiem seriale i dokumenty dotyczące Roberta Lewandowskiego, Wojciecha Szczęsnego, Jakuba Błaszczykowskiego czy Grzegorza Krychowiaka. Klich w reprezentacji Polski wystąpił do tej pory 41 razy i strzelił dwa gole.

Ważny zawodnik Cracovii, który… lubi misje poboczne

Były pomocnik klubów Eredivisie oraz MLS latem ubiegłego roku powrócił do Ekstraklasy po blisko 15 latach przerwy. Prezentował się do tej pory na bardzo dobrym poziomie.. W ostatnim czasie pomocnik Cracovii był też komentatorską „dwójką” podczas meczu Premier League.

4 stycznia gościł on z Canal+ na Elland Road i wraz z Piotrem Glamowskim skomentował starcie swojego byłego klubu – Leeds United – z Manchesterem United. Wywołał on w związku z tym drobne kontrowersje z uwagi na celebrowanie gola dla gospodarzy.

Klich jest też wielkim fanem e-sportu. Prowadził wielokrotnie na Twitchu streamy z gier: Counter Strike, Valorant czy League of Legends.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

8 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama