W doskonałym momencie Mateusz Bogusz postanowił otworzyć swoje strzeleckie konto w barwach Houston Dynamo. Jego zespół wygrał z Portland Timbers 3:2, a to wszystko przy ogromnym udziale Polaka, który ustalił wynik meczu trafiając do siatki w szesnastej minucie czasu doliczonego.
Tak, w szesnastej. Bogusz wziął sprawy w swoje ręce, przyjął piłkę w bocznym sektorze boiska, złamał na prawą nogę i strzelił nie do obrony dla bramkarza drużyny przeciwnej. Nie dość, że piękne trafienie, to jeszcze tak ważne dla zespołu, który dzięki Polakowi zgarnął trzy punkty.
What a first for Mati 😍 pic.twitter.com/PhVDinowtX
— Houston Dynamo FC (@HoustonDynamo) March 15, 2026
Mateusz Bogusz z pierwszym golem w Houston. Dał zespołowi wygraną
Oprócz Bogusza na boisku można było dostrzec jeszcze kilka znanych polskim kibicom twarzy. W zespole naszego rodaka gra znany z występów dla Górnika Zabrze Lawrence Ennali. Po przeciwnej stronie barykady stanął natomiast dobrze wspominany w Poznaniu Kristoffer Velde – Norweg najpierw zmarnował rzut karny, a potem strzelił nawet gola, ale ostatecznie schodził z boiska pokonany.
Dla Houston to druga wygrana w trzech rozegranych dotychczas meczach. Na inaugurację rozgrywek Major League Soccer zespół Bogusza okazał się lepszy od Chicago Fire. Później musiał jednak uznać wyższość LAFC.
CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:
- Puchacz walczy o powołanie. Prowadzi w klasyfikacji!
- Trener na podsłuchu. Czy nowe narzędzie Widzewa ma sens?
- GKS wciąż imponuje. Ograł apatyczną Lechię
Fot. Newspix