Huja zmieni klub? Ustawiła się kolejka chętnych

Mikołaj Duda

10 grudnia 2025, 21:32 • 3 min czytania 9

Marian Huja po zmianie trenera w Pogoni Szczecin przestał być kluczowym elementem defensywy swojego zespołu. Liderem bloku obronnego Thomasa Thomasberga stał się Dimitrios Keramitsis, a Portugalczyk musi toczyć walkę o miejsce w składzie, którą już nie raz i nie dwa razy zdarzyło mu się przegrać. Przez to prawdopodobne jest, że zimą zmieni barwy klubowe. Stoperem zaczyna się interesować coraz większa grupa chętnych. 

Huja zmieni klub? Ustawiła się kolejka chętnych
Reklama

Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl już wcześniej informował, że Huję chętnie w swoich szeregach widziałyby kluby zagraniczne. Zainteresowanie miały wykazać: portugalska Casa Pia, słowacki Slovan Bratysława, holenderskie Go Ahead Eagles, rumuńskie Dinamo Bukareszt, azerski Sabah Baku oraz bułgarskie CSKA Sofia.

26-latek ma mieć też opcje, by pozostać w Polsce. To za sprawą możliwego transferu do Miedzi Legnica czy Wisły Kraków. Według dziennikarza teraz do gry włączył się trzeci klub z zaplecza Ekstraklasy. Jest nim Wieczysta, która zimą chce wzmocnić blok defensywny.

Reklama

Huja może odejść z Pogoni. Chcą go cztery kluby

Huja może przenieść się na Chałupnika. Spełnia wszystkie wymogi

Wieczysta chce zrobić wszystko, by jako beniaminek Betclic 1. Ligi od razu awansować do Ekstraklasy. Po rundzie jesiennej jest na całkiem niezłej drodze, by tego dokonać. W 19 meczach uzbierała 30 punktów, które dają szóste miejsce w tabeli. Zespół Kazimierza Moskala, by liczyć się w grze, na wiosnę chce się wzmocnić. Poza napastnikiem trwają też poszukiwania środkowego obrońcy. Być może nawet dwóch zawodników grających na tej pozycji zimą trafi na Chałupnika.

Kryteria zakładają, że ma być to stoper z wiodącą lewą nogą oraz taki, który nie ma więcej niż 30 lat. Wieczysta chce nieco odmłodzić kadrę i skończyć z kontraktowaniem samych piłkarskich emerytów. Pod te założenia bardzo dobrze wpisuje się właśnie Marian Huja. Innym kandydatem ma być Joseph Colley z Wisły Kraków, który w tym sezonie grał tylko w meczach Pucharu Polski. W lidze znajdował się na ławce rezerwowych lub nawet nie łapał się do kadry meczowej.

Pogoń najchętniej sprzedałaby swojego zawodnika za 700 tysięcy euro, czyli dokładnie tyle, ile miała łącznie zapłacić rumuńskiemu Petrolulowi, jednak bardzo możliwe, że żaden z klubów – szczególnie polskich – nie będzie skłonny do zapłacenia takiej kwoty szczecinianom.

Huja w tym sezonie wystąpił w 16 meczach, strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. Łącznie rozegrał ponad 1300 minut, jednak większość z nich przypadło na mecze za kadencji Roberta Kolendowicza, który uczynił Portugalczyka liderem środka obrony. Wtedy rzeczywiście Huja mógł imponować grą w defensywie (miał tylko bardzo zły mecz z Radomiakiem) i swoją aktywnością w polu karnym rywali. Teraz jednak duet stanowią wspomniany Keramitsis oraz Danijel Loncar.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

9 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama