Lewandowski bez strzału. Bramkarz uratował mizerną Barcelonę

Szymon Janczyk

22 marca 2026, 16:21 • 3 min czytania 2

Reklama
Lewandowski bez strzału. Bramkarz uratował mizerną Barcelonę

Wojciech Szczęsny to wciąż bramkarz świetny, wybitny, zero wątpliwości. Można się jednak zastanawiać, czy mecz z Rayo Vallecano zakończyłby się dla Barcelony pozytywnie, gdyby nie fakt, że Joan Garcia cały i zdrowy wrócił między słupki po awaryjnej zmianie w Lidze Mistrzów.

Reklama

Golkiper uratował swoją drużynę na Camp Nou, chociaż to nie tak, że drugi raz w sezonie Rayo Vallecano pobawiło się z Barceloną. Na Estadio de Vallecas na bramkę Joana Garcii sunął atak za atakiem. Zespół Hansiego Flicka miał ogromne problemy z grą w defensywie, kompletnie nie ogarniał trzymania linii, nieudolnie zakładając pułapki ofsajdowe, które doprowadzały do świetnych szans rywala.

Teraz podobieństwem było chyba tylko to, że Garcia na starcie meczu musiał bronić strzał z bliskiej odległości, gdy rywal miał przed sobą tylko niego.

FC Barcelona kiepska, ale zwycięska. To zasługa Joana Garcii

Fakt, że Rayo nie prowadziło ofensywy z takim rozmachem, jak na swoich włościach, nie oznacza jednak, że nie można nazwać Joana Garcii bohaterem. Wystarczyły dwie, trzy sytuacje, żeby zasługi za trzy punkty przypisać właśnie jego postawie:

  • wymieniona już okazja Carlosa Martina, który po świetnym podaniu musiał tylko i aż posłać piłkę obok bramkarza;
  • znakomita szansa Unai Lopeza, który wybiegł na krótki słupek i groźnie uderzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego;
  • strzał z ostrego kąta Jorge de Frutosa po udanej, niezłej kontrze.

Raz tylko poszczęściło mu się na tyle, że rywal spartolił temat sam – gdy Alvaro Garcia stanął z nim oko w oko i nie trafił nawet w bramkę, próbując dokręcić piłkę i zdjąć pajęczynę.

Reklama

Była też świetna kontra Rayo, którą goście próbowali zakończyć dograniem na piąty metr. Podanie przeciął oczywiście Joan Garcia, który wyszedł z linii, popisał się znakomitym czytaniem sytuacji.

FC Barcelona – Rayo Vallecano. Lewandowski niewidoczny, Raphinha psuł na potęgę

Takiej umiejętności brakowało natomiast kilku kolegom hiszpańskiego bramkarza. Żeby nie powiedzieć: wszystkim. Wiadomo, że w Polsce uwaga skupi się na tym, że Robert Lewandowski zjechał do bazy w przerwie po występie tak pustym, niewidocznym, że gdyby wstawić w to miejsce Mariusza Ujka, nikt nie zorientowałby się nawet, że w Barcelonie ktoś podmienił nam rodaków. Zero strzałów, ledwie dwanaście kontaktów z piłką, praktycznie bez aktywności w polu karnym przeciwnika.

Zdziwimy się jednak, jeśli i poza Polską narracja skupi się na tym, co robiła dziewiątka, gdy wcale nie lepszy występ zanotował przykładowo Raphinha. O ile Lewandowski piłki nie dotykał, tak Raphinha co dotknął, to zepsuł.

Fatalnie pomylił się w pierwszym kwadransie, gdy dostał znakomite podanie w kontrataku, ale strzelił obok słupka.

Reklama

Minęło dziesięć minut i lobował bramkarza w tak koślawy sposób, że korner po tej akcji był absolutnym maksem tego, co można było osiągnąć.

W trzydziestej minucie gry uderzył tak, że piłka wylądowała na poprzeczce, na którą sparował ją bramkarz Rayo.

Minęła niespełna godzina i Raphinha spóźnił się na zamknięcie akcji, nie dotarł do sprytnego podania Ferrana Torresa.

Wreszcie, gdy zrobił coś dobrze i Augusto Batalla pod naciskiem, pressingiem, dał sobie zabrać piłkę, nie potrafił się zdecydować, w jaki sposób akcję wykończyć, więc podanie spóźnił i zniweczył szansę na zamknięcie meczu.

Reklama

W spotkaniu, w którym wynik długo wisiał na włosku, takie szanse mogły kosztować wiele. Wiele, czyli punkty, których Barcelona gubić nie może, bo gdy to zrobi, to poda tlen goniącemu ją Realowi. Z punktu widzenia Katalończyków wypada więc cieszyć się, że Pathe Ciss tak kiepsko wypadł w powietrzu.

Bo raz przegrał głową z Ronaldem Araujo, po czym padł jedyny w tym meczu gol, natomiast za drugim razem główkę wygrał, ale uderzył tak, że Garcia nie musiał nawet udawać, że składa się do interwencji, bo piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.

FC Barcelona — Rayo Vallecano 1:0 (1:0)

  • 1:0 – Ronald Araujo 24′

WIĘCEJ O BARCELONIE NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Flick nie daje się zbić z tropu: „Celem półfinał Ligi Mistrzów”

Marcin Długosz
1
Flick nie daje się zbić z tropu: „Celem półfinał Ligi Mistrzów”
Ekstraklasa

Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne

Mikołaj Duda
57
Legia grała według planu. W ostatniej akcji wszystko poszło na marne

La Liga

Reklama
La Liga

Flick nie daje się zbić z tropu: „Celem półfinał Ligi Mistrzów”

Marcin Długosz
1
Flick nie daje się zbić z tropu: „Celem półfinał Ligi Mistrzów”
La Liga

Święto na Camp Nou! Barcelona wygrała derby i ligę pewnie też

Jan Broda
9
Święto na Camp Nou! Barcelona wygrała derby i ligę pewnie też
La Liga

Media: Barcelona rozpoczęła rozmowy z Lewandowskim. Decyzja wkrótce

Wojciech Piela
7
Media: Barcelona rozpoczęła rozmowy z Lewandowskim. Decyzja wkrótce
La Liga

Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!

Jan Broda
28
Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!