Rumuni nie mają wątpliwości. Legia zrobiła świetny interes

Mikołaj Duda

04 kwietnia 2026, 16:45 • 3 min czytania 9

Reklama
Rumuni nie mają wątpliwości. Legia zrobiła świetny interes

Kacper Tobiasz właśnie wystąpił w meczu rezerw i nie zanosi się na to, by w najbliższym miał wrócić między słupki Legii. Na taką decyzję wpływ ma niezła dyspozycja, jaką prezentuje sprowadzony w zimowym okienku transferowym z rumuńskiego Cluj Otto Hindrich. Według ostatniego rankingu bramkarz jest obecnie najbardziej wartościowym zawodnikiem w zespole i właśnie o to żal do sprzedającego klubu mają lokalne media.

Reklama

Jeden z rumuńskich portali zarzuca Cluj, że zrobił spory błąd sprzedając Otto Hindricha do Legii. Mówi się, że Legia zapłaciła 500 tysięcy euro, przy czym zagwarantowano także 20% od przyszłej sprzedaży. Zwraca się uwagę, że bramkarz już jest kilkukrotnie więcej warty niż cena, za jaką oddano go do Polski.

Legia kupiła bramkarza za okazyjną cenę. Już jest wart o wiele więcej

W ostatnich dniach CIES Football Observatory zaktualizowało swoje wyceny piłkarzy Ekstraklasy. Wartość Otto Hindricha oszacowano na około trzy miliony euro. Tym samym 23-latek przeskoczył Kacpra Urbańskiego i teraz to on jest najbardziej wartościowym zawodnikiem w szeregach zespołu Marka Papszuna. Właśnie to zestawienie stało się przyczyną tekstu w rumuńskich mediach, krytykującego decyzję Cluj.

Ranking CIES Football Observatory. Nowe wyceny piłkarzy Ekstraklasy. Niezmiennie dominuje Lech!

– Dynamiczny rozwój Hindricha wiąże się jednak z istotnym szczegółem, który stawia decyzję Cluj w niezbyt korzystnym świetle. […] Różnica jest ogromna: w ciągu zaledwie kilku miesięcy Hindrich miał zwiększyć swoją wartość rynkową około sześciokrotnie. W kontekście problemów finansowych i presji budżetowej, z jakimi Cluj zmagał się w ostatnich latach, decyzja o sprzedaży młodego, perspektywicznego zawodnika za relatywnie niewielką kwotę zaczyna budzić poważne wątpliwości – czytamy na portalu Legia.net, który przekazał doniesienia z serwisu Stridecluj.ro.

Reklama

I drugi fragment: – Po przeprowadzce do Warszawy Hindrich szybko się zaaklimatyzował i wykorzystał otrzymaną szansę. Solidne występy między słupkami błyskawicznie wysunęły go na pierwszy plan, a liczby potwierdzają jego wpływ na grę zespołu: kluczowe interwencje, pewność w bramce oraz rzadko spotykana u młodego bramkarza regularność. Wszystko to przyczyniło się do spektakularnego wzrostu jego wartości rynkowej. Nawet w trudnej sytuacji, w jakiej znajduje się Legia, Hindrich potrafił się wyróżnić, co sprawia, że jego występy są tym bardziej doceniane. Dla Cluj przypadek Hindricha może stać się kolejnym przykładem piłkarza sprzedanego zbyt wcześnie.

Otto Hindirch do bramki Legii wskoczył w wygranym meczu 22. kolejki z Wisłą Płock. Od tego czasu zagrał we wszystkich kolejnych spotkaniach ligowych. W swoich pięciu występach zachował jedno czyste konto. Było to domowe starcie z Cracovią, które piłkarze z Łazienkowskiej wygrali 1:0.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

9 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Real przegrał tytuł na Majorce? Muriqi i spółka z wielkim triumfem

Jan Broda
0
Real przegrał tytuł na Majorce? Muriqi i spółka z wielkim triumfem

Ekstraklasa

Reklama