Kuriozalne wideo. Legia przegrywa nawet jak nie ma meczu

Paweł Paczul

16 lutego 2026, 21:46 • 2 min czytania 23

Kuriozalne wideo. Legia przegrywa nawet jak nie ma meczu

Legia Warszawa jest fatalna na boisku, ale postanowiła być też fatalna w internecie, wypuszczając… w zasadzie nie wiadomo co. Jedyne co wiadomo, że Legia jest konsekwentna w byciu – no właśnie – fatalną.

Reklama

Musicie to zobaczyć:

Reklama

Jeśli nie rozumiecie, o co w tym chodzi, to nic złego, chyba nikt nie rozumie. Ustalmy sobie punktowo scenariusz tego dzieła, może się coś wyjaśni.

1. Chłop siedzi,

2. Chłop krzyczy,

3. Sięga do plecaka i wyciąga jakąś kartkę,

4. Idzie,

5. Patrzy,

6. Robi sobie zupkę chińską,

7. Je,

8. Idzie dalej,

9. Zatrzymuje się, patrzy na zdjęcie z trybun,

10. Plakat promujący mecz z Wisłą Płock.

Niestety – nic się nie wyjaśniło. Jeśli to miała być reklama Oyakate, nie udała się. Jeśli miało to promować przyjście na mecz z Wisłą – nie udało się. Jeśli aktor miał pokrzyczeć – udało się, ale to bez sensu, po co kamery, niech sobie krzyczy w łazience.

Nagrali, obejrzeli, a i tak wrzucili.

Dzisiaj nawet nie ma meczu, tymczasem Legia i tak przegrywa. To wręcz niezwykłe, że nie ma takich okoliczności, w których ten klub nie jest w stanie się podłożyć. Dajcie im dwie kulki, to jedną zepsują, a drugą zgubią. Zostawcie kaktusa – uschnie. Wyślijcie na pustynię, zadzwonią za godzinę, że brakuje piasku.

A przecież w internecie naprawdę można być kim się zechce. Jedni udają milionerów, drudzy podrywaczy.

A Legia nie potrafi nawet udawać poważnego klubu.

CZYTAJ WIĘCEJ O LEGII NA WESZŁO:

23 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Barcelona nie pozbierała się po Atletico. Porażka w derbach

Braian Wilma
0
Barcelona nie pozbierała się po Atletico. Porażka w derbach
Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama