Szerokim echem obiły się słowa Lennarta Karla na spotkaniu z fanklubem Bayernu Monachium. Młody zawodnik wspomniał, że chciałby kiedyś zagrać w Realu Madryt, co spotkało się z ogromną krytyką kibiców. W obronę wzięła go legenda Bawarczyków, Lothar Matthaus.
Karl wyrósł jesienią na jedno z największych odkryć w europejskiej piłce. Urodzony w 2008 roku Niemiec strzelił już sześć goli we wszystkich rozgrywkach, często zadziwiając obserwatorów swoją grą. Był gościem na noworocznym spotkaniu z jednym z fanklubów Bayernu. Jedna z jego wypowiedzi wprawiła kibiców w niemałe zdziwienie.
– Bayern to bardzo duży klub. Gra tam to spełnienie marzeń, ale w pewnym momencie zdecydowanie chciałbym przenieść się do Realu Madryt. To klub z moich snów, ale niech to pozostanie między nami (śmiech). Oczywiście Bayern to coś wyjątkowego i w klubie mamy mnóstwo frajdy – stwierdził nastolatek.
Lothar Matthaus broni Karla
Jego słowa spotkały się z krytyką w Niemczech. Dużo stracił w oczach wielu kibiców. W obronę wziął go jednak legendarny Lothar Matthaus, który w rozmowie ze Sky przyznał, że nie widzi w słowach Karla niczego, co mogłoby dyskredytować Bayern.
– To wspaniale, gdy ktoś ma pewność siebie nawet w wieku 17 lat. Wyznaczanie celów nie ma nic wspólnego z arogancją. Uważam to za uczciwe, ale nie pretensjonalne ani aroganckie. Real Madryt po prostu emanuje taką aurą tajemniczości. Bayern Monachium jest w podobnej sytuacji, ale często chce się spróbować czegoś nowego w życiu – mówił mistrz świata z 1990 roku.
– Wie, że musi spisywać się wyjątkowo dobrze w Bayernie, żeby w ogóle znaleźć się na radarze Realu Madryt. Nie powiedział jeszcze, że chce grać dla Realu Madryt w ciągu najbliższych dwóch lat. To jego marzenie. Marzenia mogą się spełnić, ale trzeba na nie zapracować, a Bayern na tym skorzysta. Jeśli Karl stanie się tak dobry, że Real Madryt będzie z nim negocjował, najpierw będzie musiał osiągnąć coś niezwykłego w Bayernie – kontynuował.
Matthaus opowiedział też, że Real interesował się nim samym, gdy ten zdobywał Złotą Piłkę.
– Ja również bardzo chciałem grać dla Realu Madryt . W sezonie 1990/91 zostałem wybrany Piłkarzem Roku i nagle Real Madryt zapukał do moich drzwi. Bardzo chciałem odejść, ale wciąż miałem ważny kontrakt. Dlatego transfer nie doszedł do skutku. Real Madryt i ja mieliśmy umowę, ale Inter nie chciał mnie puścić za wszelką cenę – podsumował.
🇩🇪🔴⚪️ Lothar Matthaus on Lennart Karl’s dream of joining Real Madrid: 'That’s all fine, it shows that Karl is ambitious and believes in himself. He knows that he has to perform exceptionally well at Bayern to even get on Real Madrid’s radar. He hasn’t said that he wants to play… pic.twitter.com/xd0NBR77Ua
— FTBL Core ⚡️⚽️ (@FTBLCore) January 6, 2026
Sprawę skomentował też dyrektor sportowy Bayernu Chrstoph Freund. Ujawnił on, że dzień po całym zajściu Karl przeprosił za swoje słowa.
– Oczywiście od razu był świadomy, że to było niefortunne. Przeprosił następnego dnia, rozmawialiśmy o tym. Czuje się w Bayernie niezwykle dobrze. Cieszy się tym czasem. W dzieciństwie trenował kiedyś w Realu Madryt i to był jego wymarzony klub. Został po prostu zapytany, który klub, oprócz Bayernu, jest jego wymarzonym – tłumaczył dyrektor.
Karl odpowiedział krytykom w najlepszy możliwy sposób. Bayern rozegrał dziś sparing z RB Salzburg. Bawarczycy wygrali 5:0, a dwie bramki zdobył właśnie 17-latek.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Afera w klubie Polaka. Piłkarz spoliczkował nastolatka
- Były gracz Radomiaka znów wyróżniony. Gol roku w Bundeslidze
- Grabara przed Neuerem w rankingu Kickera! Polak wysoko
Fot. Newspix.pl