Lechia dalej walczy. „PZPN poniesie odpowiedzialność”

Mikołaj Duda

30 czerwca 2026, 16:15 • 3 min czytania 4

Reklama
Lechia dalej walczy. „PZPN poniesie odpowiedzialność”

A w Lechii po staremu. Dzień jak co dzień, czyli pożegnanie kolejnego zawodnika i następne groźby kierowane pod adresem PZPN-u. Tym razem Cezary Kulesza i spółka są odpowiedzialni za brak możliwości płacenia wynagrodzenia szwedzkiemu stoperowi. Wcześniej ich winą było także to, że w Gdańsku nie mogli sobie pozwolić na płacenie należytej gaży Dawidowi Kurminowskiemu czy Bartłomiejowi Kłudce.

Reklama

Lechia przekazała, że jej piłkarzem nie jest już Elias Olsson. Kontrakt ze szwedzkim stoperem został rozwiązany w trybie natychmiastowym i 23-latek, który w rundzie wiosennej był wypożyczony do Wieczystej, jest od teraz wolnym zawodnikiem. Oczywiście tradycji musiało stać się zadość i przy okazji pożegnania zawodnika trzeba było znaleźć miejsce, by kilka zdań skierować także do Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Kolejne odejście z Lechii. Klub dalej grozi PZPN-owi

Dokładnie tak jak przy okazji poprzednich komunikatów o pożegnaniu Matusa Vojtki, Dawida Kurminowskiego oraz Bartłomieja Kłudki notki na swój temat doczekał się PZPN. Po podziękowaniu Olssonowi za grę w gdańskim klubie napisano tak:

Reklama

W poniedziałek 29 czerwca Polski Związek Piłki Nożnej złożył odpowiedź na odwołanie Lechii Gdańsk przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS). O kolejnych decyzjach i postępach w sprawie będziemy na bieżąco informować kibiców Lechii Gdańsk. PZPN poniesie odpowiedzialność za nieodwracalne szkody wyrządzone naszemu klubowi – widnieje na stronie spadkowicza. Bardzo podobne zdania widnieją w komunikatach o pożegnaniu trzech wspomnianych zawodników.

Z każdym dniem tylko rośnie liczba piłkarzy, którzy nie będą kontynuować swojej kariery w ekipie z Gdańska. Lista liczy już kilkanaście nazwisk, a poza Vojtką, który trafił już do Wieczystej, Kurminowskim, Kłudką oraz Olssonem znajdują się na niej także:

  • Alex Paulsen,
  • Bohdan Sarnawski,
  • Miłosz Kałahur,
  • Matej Rodin,
  • Aleksandar Cirković,
  • Maksym Diaczuk,
  • Anton Carenko.

Przy czym można założyć, że na tym się nie zakończy. Można wątpić, czy w przyszłym sezonie w Gdańsku będą występować najważniejsi zawodnicy z poprzedniego sezonu, czyli Tomas Bobcek, Rifet Kapić oraz Iwan Żelizko. O każdym z nich mówi się, że w letnim okienku transferowym znajdzie sobie nowego pracodawcę.

Dodajmy, że w Gdańsku po tym jak odszedł także John Carver wciąż brakuje trenera. Kontaktowano się choćby z Łukaszem Piszczkiem, ale ten odmówił, woląc wrócić do prowadzenia trzecioligowej ekipy z Goczałkowic. Tymczasowo treningi prowadzi Kevin Blackwell.

Reklama

Lechia w dość okrojonym składzie, ale już zaczęła przygotowania do nowych rozgrywek. Na start zmierzyła się w sparingu z rumuńskim Petrolulem i przegrała aż 0:5. Według relacji obecnych na miejscu dziennikarzy w składzie znaleźli się głównie juniorzy, aczkolwiek w mediach społecznościowych klubu nie ma na ten temat żadnej informacji. Nawet o tym, że taki mecz w ogóle się odbył…

Dodajmy, że ten sam rumuński zespół przegrał 1:4 z Olimpią Grudziądz, której skład również miał być daleki do optymalnego.

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama