Kulenović strzelił Interowi. Debiutancki gol w nowych barwach

Marcin Ziółkowski

04 lutego 2026, 23:07 • 2 min czytania 0

Kulenović strzelił Interowi. Debiutancki gol w nowych barwach

Polskich wątków na włoskich boiskach od lat nie brakuje. Choć w ćwierćfinale Pucharu Włoch nie zagrał Piotr Zieliński, to jednym z obecnych na liście strzelców był napastnik Legii sprzed kilku sezonów. Sandro Kulenović, bo o nim mowa, po raz pierwszy w Torino otrzymał szansę od pierwszej minuty i wykorzystał ją bardzo dobrze. Trafił on do siatki Interu, ale jego gol był trafieniem honorowym. Inter pokonał drużynę z Turynu 2:1 i awansował do półfinału rozgrywek.

Reklama

Walka o półfinał Pucharu Włoch

Wicemistrz Włoch oraz finalista ostatniej Ligi Mistrzów wyjątkowo nie pełnił roli gospodarza meczu na Stadio Giuseppe Meazza, a w Monzie na Stadio Brianteo. Powodem – ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Piotr Zieliński tym razem odpoczywał. W środku pola zagrał tercet Andy Diouf, Henrich Mchitarjan oraz Davide Frattesi.

Do tego, Cristian Chivu dał z kolei szansę dwóm młodym wahadłowym – Matteo Cocchiemu oraz Issiace Kamate. Francuz zanotował asystę przy golu Ange’a-Yoana Bonny’ego. Po przerwie podwyższył Andy Diouf po asyście innego rodaka – Marcusa Thurama.

Reklama

Torino się jednak nie poddawało. W 57. minucie kontaktowego gola strzelił Sandro Kulenović. Były piłkarz Legii wykorzystał dośrodkowanie Marcusa Pedersena z prawej strony boiska i po uderzeniu piłki głową otworzył swoje konto bramkowe na włoskich boiskach. Nie popisał się tutaj Josep Martinez, który źle ocenił lot piłki. Był to trzeci i ostatni gol jaki padł w Monzy. Inter w półfinale zagra ze zwycięzcą pary Napoli – Como.

Sandro Kulenović trafił do Torino na zasadzie wypożyczenia w końcówce zimowego okna transferowego. Klub z Piemontu wypożyczył do końca sezonu zawodnika Dinama Zagrzeb – obowiązkowy wykup dojdzie do skutku wyłącznie przy spełnieniu określonych warunków umowy.

To dla 26-latka kolejne doświadczenie gry na Półwyspie Apenińskim. W latach 2017-2018 był on jednym z piłkarzy w Primaverze Juventusu. Ma on już za sobą debiut w Serie A – otrzymał od Marco Baroniego kwadrans w meczu z Lecce.

Inter – Torino 2:1 (1:0)

  • 1:0 – Ange-Yoan Bonny – 35. minuta
  • 2:0 – Andy Diouf – 48. minuta
  • 2:1 – Sandro Kulenović – 57. minuta

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama