Długo mówiło się o meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków z powodów stricte niepiłkarskich. A po meczu wcale nie jest lepiej… też nie dyskutuje się o golach, widowisku, taktyce, występach, tylko sędziowskich błędach. Babolach tak właściwie… Wygrana Wojskowych 2:0 nie obyła się bez kontrowersji. Dość dosadnie wypunktował boiskowe błędy Jarosław Królewski, właściciel Wisły Kraków. Przedsiębiorca był po meczu wyraźnie rozgoryczony.
Królewski wskazał kilka negatywnych sytuacji
Spotkanie Legii Warszawa z Wisłą Kraków od dłuższego czasu zapowiadało duże emocje. Stołeczna drużyna w komunikacie zapowiedziała, że na sektorze gości potrzebny jest remont, co wyklucza obecność kibiców przyjezdnych do końca 2026 roku.
Zbiegło się to właśnie ze spotkaniem z Białą Gwiazdą, której część sympatyków nie jest od kilku lat zbyt pozytywnie postrzegana w środowisku kibiców. Nie trzeba głośno mówić, że było sporo powątpiewania w realizm prac konserwatorskich w tej części stadionu.
Komisja do spraw licencyjnych przy PZPN podjęła decyzję, że Legia za niespełnianie warunków, jakim jest sektor dostępny dla kibiców gości będzie musiała zapłacić. Łącznie, z racji tego, że ma to być pięć spotkań, będzie to kara 1,25 miliona złotych. Wisła Kraków zajęła stanowisko sugerujące, że to mała kwota i wcale nie odstrasza ona od podejmowania takich decyzji w przyszłości. Ten temat mocno zdominował zapowiedzi. Właściwie to niemal w stu procentach…
A po meczu… zdominowały je kontrowersje.
Krótki komentarz do meczu:
🚨Gol po aucie, którego 1. nie było dla LW, i który 2. został źle wyrzucony.
🚨Skandaliczny brak ewidentnego karnego na Juliusie, wówczas gdy @wislakrakowsa 🔵⚪️🔴 walczyła by szybko odrobić straty.
🚨Butelka szklana rzucona w trakcie meczu na boisko w kierunku naszych zawodników (co by było gdyby poleciała kolejna), w takiej sytuacji przerywa się mecz aby uporządkować sytuację.
🚨 Komentarz w TV żenujący: brak powtórek, brak omówienia sytuacji, brak jakiejkolwiek refleksji.
Czyli w sumie, prawie wszystko czego się spodziewaliśmy jadąc do Warszawy.
Oprócz tego nie byliśmy sobą w dzisiejszym spotkaniu.
W piłce nożnej decydują szczegóły, które albo dodają wiatru w żagle drużyny lub podcinają skrzydła.
Pracujemy dalej. Podziękowania dla kibiców, którzy byli dziś w Waszawie oraz tych, którzy nas przyjeli.
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) October 11, 2026
Sędzia pojedynku dwóch legendarnych klubów, a więc Damian Sylwestrzak nie był najlepiej dysponowany podczas kluczowego spotkania tej kolejki. Wiśle należał się rzut karny za wejście Bartosza Kapustki w Juliusa Ertlthalera. Przy bramce na 1:0 dla Legii z kolei nie wyłapano aż dwóch błędów. Najpierw to piłkarz gospodarzy dotknął piłkę, więc aut się nie należał. Gdy już Rafał Augustyniak go wykonał, zrobił to źle. Tego także nie wychwycono.
Pełen rozgoryczenia po porażce Jarosław Królewski zebrał swoje myśli po spotkaniu i postanowił podzielić się tym w mediach społecznościowych, za pośrednictwem portalu X:
– Gol po aucie, którego nie było dla Legii Warszawa i który został źle wyrzucony. Skandaliczny brak ewidentnego karnego na Juliusie, wówczas gdy Wisła Kraków walczyła by szybko odrobić straty. Butelka szklana rzucona w trakcie meczu na boisko w kierunku naszych zawodników (co by było gdyby poleciała kolejna), w takiej sytuacji przerywa się mecz, aby uporządkować sytuację. Komentarz w telewizji żenujący: brak powtórek, brak omówienia sytuacji, brak jakiejkolwiek refleksji.
#LEGWIS
@trzaskowski_ @LegiaWarszawa @CANALPLUS_SPORT @jarokrolewski @Marciniak_k
PORUSZYCIE TO PO MECZU W STUDIO?
Na trybunach „kibice” gospodarzy i KTÓRYŚ rzucił w kierunku zawodnika Wisły szklana butelką?
JESTEŚCIE LEPSI? MOŻECIE? https://t.co/5SWWrfbizB— Powtórki, kontrowersje i analizy🟨🟧🟥. (@KiQus_) October 11, 2026
– Czyli w sumie prawie wszystko czego się spodziewaliśmy jadąc do Warszawy. Oprócz tego, nie byliśmy sobą w dzisiejszym spotkaniu. W piłce nożnej decydują szczegóły, które albo dodają wiatru w żagle drużyny lub podcinają skrzydła. Pracujemy dalej. Podziękowania dla kibiców, którzy byli dziś w Warszawie oraz tych, którzy nas przyjęli.
Wisła Kraków po rozegraniu 10 meczów zajmuje piątą lokatę w Ekstraklasie, ale znacznie lepiej radzi sobie w meczach domowych. Zdobyła tylko dwa oczka na wyjeździe. W domu ma komplet.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix