Królewski tonuje nastroje w Wiśle. „Celem jest utrzymanie”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

05 czerwca 2026, 19:19 • 3 min czytania 14

Reklama
Królewski tonuje nastroje w Wiśle. „Celem jest utrzymanie”

Po czterech długich latach grania w 1. Lidze, Wisła Kraków w końcu powróciła do Ekstraklasy. Przy Reymonta natychmiast zapanowała euforia i chęć nawiązania do złotej ery, ale Jarosław Królewski woli dmuchać na zimne i nie snuje mocarstwowych wizji. Przynajmniej na razie, bo jak sam zdradził właściciel podwawelskiego beniaminka, celem na przyszły sezon jest „spokojne utrzymanie”. Królewski zabrał też głos w sprawie planów transferowych. 

Reklama

Wisła zdominowała Betclic 1. Ligę, choć wiosna w jej wykonaniu była już sporo słabsza pod względem prezentowanej formy. Mimo to przewaga z jesieni była ogromna i Biała Gwiazda od pierwszej do ostatniej kolejki zasiadała na fotelu lidera, strzeliła najwięcej goli i jednocześnie straciła ich najmniej. Przy Reymonta nie myślą jednak o podboju Ekstraklasy z podobnym rozmachem. O planach Krakowian w przyszłym sezonie wypowiedział się Jarosław Królewski na portalu X.

– Naszym celem na kolejny sezon jest spokojne utrzymanie się w lidze i ponowne poczucie pełnej pewności w Ekstraklasie – zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Bardzo dokładnie przeanalizowaliśmy, jak Ekstraklasa zmieniała się i rozwijała w ostatnich latach pod kątem jakości gry, taktyki oraz przygotowania fizycznego – stwierdził.

A co z transferami? Tutaj również niektórzy pod Wawelem mogą poczuć się rozczarowani. Jarosław Królewski podkreślił, że nie zamierza sięgać głęboko do kieszeni, a siłę Wisły będzie stanowił dotychczasowy trzon zespołu.

Zresztą Wisła już częściowo zadbała o taki stan rzeczy. Przedłużyła umowy z najlepszym strzelcem – Angelem Rodado, rewelacją sezonu, czyli Maciejem Kuziemką, podstawowym i bramkostrzelnym stoperem Wiktorem Biedrzyckim czy będącym po ciężkiej kontuzji zerwania więzadeł Bartoszem Jarochem. Nie oznacza to jednak, że wzmocnień w ogóle nie będzie.

Reklama

Wisła Kraków. Królewski tonuje nastroje po awansie do Ekstraklasy

– Widzimy, że masowe, kosztowne transfery nie dają dziś żadnej gwarancji sukcesu. Dlatego naszą strategią jest budowanie drużyny opartej na zgranym zespole, którego zawodnicy dobrze się rozumieją i wzajemnie uzupełniają. Oczywiście dojdzie jeszcze zapewne 6–8 nowych zawodników, ale nic na siłę. Kluczowa jest odpowiednia konfiguracja i równowaga całego zespołu – zdradził. 

– Ostatnie transfery tylko potwierdziły, że warto zachować spokój. Pośpiech jest jednym z najgorszych doradców podczas okien transferowych. Mamy zdolny i ambitny zespół. Wierzymy w tych zawodników, będziemy go wzmacniać i jestem przekonany, że czeka nas bardzo dobry sezon – dodał Królewski.

Reklama

Zanim Wisła przywita się z powrotem z Ekstraklasą, czeka ją letni okres przygotowawczy, w tym jubileuszowy mecz z Wrexham z okazji 120. rocznicy założenia klubu. Spotkanie odbędzie się w sobotę 11 lipca o godz. 15:00 na Synerise Arenie w Krakowie.

Fot. Newspix

14 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Jop: Sądzę, że prowokacja była przede wszystkim ze strony Legii

Maciej Piętak
2
Mariusz Jop: Sądzę, że prowokacja była przede wszystkim ze strony Legii
Serie A

Najlepsi od ponad pięciu dekad. Maldini i spółka zatrzymali Juve

Kacper Korpak
0
Najlepsi od ponad pięciu dekad. Maldini i spółka zatrzymali Juve

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Jop: Sądzę, że prowokacja była przede wszystkim ze strony Legii

Maciej Piętak
2
Mariusz Jop: Sądzę, że prowokacja była przede wszystkim ze strony Legii