W 23. kolejce Bundesligi Bayern Monachium pokonał na Allianz Arena Eintracht Frankfurt 3:2. Dla Bawarczyków to trzecie zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach ligowych. Mimo zdobycia kompletu punktów powodów do zadowolenia nie ma Alphonso Davies. Kanadyjczyk, który wrócił niedawno po poważnej kontuzji, po kilkudziesięciu minutach starcia z Eintrachtem musiał opuścić boisko z kolejnym urazem.
Dla gospodarzy to było spokojne popołudnie w Monachium, ale… tylko do czasu. W pierwszej połowie Bayern miał pełną kontrolę nad meczem i wyszedł na dwubramkowe prowadzenie po golach Aleksandara Pavlovicia i Harry’ego Kane’a. Po zmianie stron podopieczni Vincenta Kompany’ego marnowali kolejne szanse na podwyższenie wyniku, jednak wkrótce drugie trafienie dołożył Kane. Po kilku minutach Anglik sfaulował przeciwnika we własnym polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Jonathan Burkardt.
W samej końcówce kuriozalny błąd w rozegraniu od bramki popełnił Joshua Kimmich na spółkę z Kimem Min-Jae, co wykorzystał Kalimuendo, zdobywając bramkę kontaktową. Bawarczycy sami podłączyli tlen przeciwnikom, ale ostatecznie udało im się odnieść zwycięstwo, a muszą się przecież mieć na baczności po ostatnich stratach punktowych, bo przewaga nad BVB nieco stopniała. Tym razem jednak Borussia zremisowała z RB Lipsk i znów wzrosła do ośmiu oczek.
Kolejny uraz Alphonso Daviesa
Na samym początku drugiej połowy boisko musiał opuścić Alphonso Davies, który ucierpiał po wejściu jednego z zawodników Eintrachtu. Kanadyjczyk ma niesamowitego pecha, niedawno wrócił przecież po zerwaniu więzadła krzyżowego, przez które to pauzował aż od marca. Od powrotu, który nastąpił w grudniu, zdążył wystąpić w 12 meczach we wszystkich rozgrywkach (w większości wchodząc jednak z ławki rezerwowych), tymczasem przytrafił mu kolejny uraz.
Davies był tym faktem mocno rozgoryczony. Schodził z boiska, chowając twarz w koszulce. Dopiero bowiem zaczynał się rozkręcać po kontuzji, niemal nie notował liczb w ofensywie (jedna asysta).
– Alphonso Davies doznał zerwania włókna mięśniowego w prawym ścięgnie uda w wygranym 3:2 meczu z Eintrachtem Frankfurt. Potwierdziło to badanie przeprowadzone przez sztab medyczny Bayernu Monachium. Obrońca będzie pauzował przez jakiś czas – brzmi komunikat Bayernu.
Jak długo potrwa jego przerwa? Zdania osób z klubu były podzielone. – Nie wiem, czy potrwa to dwa, czy cztery tygodnie – mówił Kompany. Bardziej pesymistyczny osąd wydał z kolei Max Eberl: – Wyglądało na to, że to może być coś długoterminowego – powiedział dyrektor sportowy. Bliżej prawdy był belgijski szkoleniowiec. Jak informuje BILD, lewy obrońca ma pauzować przez około trzy tygodnie.
To ważna informacja dla Bayernu, ale i samego zawodnika. Jego ojczyzna jest jednym z gospodarzy mundialu. On sam jest kapitanem reprezentacji Kanady, która wiele straciłaby na jego nieobecności.
WIĘCEJ O BUNDESLIDZE NA WESZŁO:
- Ale przewrotka! Cudowny gol w Bundeslidze [WIDEO]
- Hoeness opowiedział o pobycie w więzieniu. „Ważny moment życia”
- Bayer 04 szuka lidera. Chce zawodnika Bayernu Monachium
Fot. Newspix.pl