Koniec sagi transferowej. Szymański wreszcie znalazł nowy klub

Wojciech Piela

22 stycznia 2026, 23:19 • 2 min czytania 22

Koniec sagi transferowej. Szymański wreszcie znalazł nowy klub

Saga transferowa z udziałem Sebastiana Szymańskiego dobiegła końca. Po kilku tygodniach negocjacji 26-letni reprezentant Polski oficjalnie związał się z Rennes, podpisując kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2029 roku. We francuskim klubie spotka się z innym kadrowiczem – Przemysławem Frankowskim.

Reklama

Dla Szymańskiego to pierwszy angaż w jednej z pięciu najmocniejszych lig Europy. Dotychczas występował kolejno w Polsce, Rosji, Holandii i Turcji, a teraz przenosi się do Ligue 1 z Fenerbahce. Wartość transferu szacowana jest na około 10,5 miliona euro. Rennes interesowało się pomocnikiem od początku zimowego okna, a rozmowy znacząco przyspieszyły w miniony weekend. W czwartek piłkarz przeszedł testy medyczne, po których dopięto formalności.

Szymański wreszcie znalazł nowy klub. Koniec sagi transferowej

Francuski klub ma być dla Szymańskiego miejscem na nowy start. Ostatnie miesiące nie były dla niego łatwe – po bardzo udanych trzech sezonach w Dynamie Moskwa trafił do Feyenoordu, gdzie rozegrał znakomite rozgrywki 2022/23, zdobywając 10 bramek i notując 8 asyst w 40 meczach. Dobra forma otworzyła mu drzwi do Fenerbahce.

Reklama

Początek w Turcji również wyglądał obiecująco. W sezonie 2023/24 pod wodzą Jose Mourinho Polak zanotował 13 goli i 18 asyst, kompletując tzw. double-double. Z czasem jednak jego pozycja w zespole zaczęła słabnąć. Po przyjściu Taliski Szymański coraz rzadziej pojawiał się w wyjściowym składzie, a jego wartość rynkowa spadła z około 20 milionów euro do obecnych 12,3 mln.

Teraz pomocnik liczy na odbudowę formy i stabilną rolę w Rennes. W nowym klubie będzie występował z numerem 17 i – jak wierzy – ponownie wejdzie na ścieżkę regularnej gry oraz rozwoju.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

22 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Kibice nadal grożą piłkarzom. Kapustka odniósł się do przyśpiewki

Braian Wilma
12
Kibice nadal grożą piłkarzom. Kapustka odniósł się do przyśpiewki
Reklama

Ligue 1

Reklama
Reklama