Radomiak znowu skrzywdzony? „Kompletnie go odcięło”

Mikołaj Duda

02 listopada 2026, 19:45 • 3 min czytania 2

Reklama
Radomiak znowu skrzywdzony? „Kompletnie go odcięło”

Radomiak w ostatnim czasie ewidentnie nie ma szczęścia nie tylko do wyników, ale też do decyzji sędziowskich. Do dwóch sporych kontrowersji z minionych meczów właśnie doszła kolejna. Ciężko zrozumieć, dlaczego ekipie Johna Carvera nie przyznano rzutu karnego. Ekspert nie ma w tym temacie najmniejszych wątpliwości. 

Reklama

Bez dwóch zdań dla Radomiaka spotkanie ze Śląskiem Wrocław ma bardzo dużą wagę. Obie ekipy bezpośrednio rywalizują o uniknięcie strefy spadkowej, a ponadto John Carver chciałby w końcu przerwać złą serię. Na razie prowadzona przez niego drużyna przegrała wszystkie możliwe mecze, chociaż trzeba przyznać, że nie pomagają mu sędziowie. Właśnie mamy do czynienia z kolejną sporą kontrowersją.

Radomiak po raz kolejny pokrzywdzony przez arbitra. Ekspert nie ma wątpliwości

Do sporej kontrowersji doszło jeszcze w pierwszej części starcia przy Struga. Przy rzucie rożnym dla Radomiaka kompletnie niezainteresowany piłką Karol Linetty powalił na ziemię Abdoula Tapsobę i tym samym zabrał mu możliwość wzięcia udziału w tej akcji. Damian Kos jednak nie zdecydował się na użycie gwizdka, a zasiadający w Centrum VAR Jarosław Przybył oraz Szymon Łężny nie postanowili wezwać arbitra do monitora.

Ekspert sędziowski Kamil Wójcik nie ma wątpliwości. Jego zdaniem Radomiakowi należał się rzut karny.

– Jak to mawiała moja babcia do dziadka…”stary a głupi”. Linettego kompletnie odcięło. Pomylił futbol amerykański z piłką nożną. Nierozważny atak w przeciwnika poza grą…karny, żółta? A gdzie tam…”męska gra” – napisał ironicznie Wójcik, który ostatnio został stałym ekspertem Ligi Minus na kanale Weszło.

Reklama

A warto dodać, że to nie pierwsza sytuacja w ostatnich dniach, gdy Radomiak ma prawo czuć się pokrzywdzony decyzją sędziego. W poprzedniej kolejce w Szczecinie nie został odgwizdany faul na tym samym zawodniku, gdy przy wyniku 3:4 w doliczonym czasie gry został popchnięty przy próbie oddawania strzału.

Reklama

Spore wątpliwości są także przy sytuacji z Pucharu Polski, gdy sędzia początkowo pokazał żółtą kartką za symulowanie piłkarzowi Avii, ale po analizie VAR podyktował dość dyskusyjny rzut karny. Dodajmy, że sytuacja miała miejsce również w doliczonym czasie gry, gdy Radomiak wygrywał 1:0.

Reklama

Warto dodać, że spotkanie Radomiaka ze Śląskiem jest bezpośrednim starciem o wyjście ze strefy spadkowej. Ten, kto przegra, wyląduje pod kreską. W przypadku remisu pozostanie tam ekipa z Radomia.

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Piłkarz Jagiellonii skarży się na były klub. „Czułem, że mnie nie chcą”

Mikołaj Duda
2
Piłkarz Jagiellonii skarży się na były klub. „Czułem, że mnie nie chcą”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Piłkarz Jagiellonii skarży się na były klub. „Czułem, że mnie nie chcą”

Mikołaj Duda
2
Piłkarz Jagiellonii skarży się na były klub. „Czułem, że mnie nie chcą”