Bartosz Mazurek uznania w oczach Jana Urbana jeszcze nie zdobył, ale po przejściu z Jagiellonii Białystok do RB Salzburg robi furorę. W Anglii rozpisują się o potencjalnym transferze Polaka do Premier League. A konkretnie do klubu, który w ostatnich latach ochoczo sięgał po talenty znad Wisły.
Po zeszłym sezonie w barwach Jagi, w którym Mazurek strzelił między innymi hat-tricka Fiorentinie na wyjeździe, piłkarz nie narzekał na brak zainteresowania. Ostatecznie postawił na przeprowadzkę do Austrii w szeregi klubu, który słynie z rozwijania młodych graczy. Ruch ten okazał się strzałem w dziesiątkę.
W piętnastu dotychczasowych meczach Polak strzelił dwa gole i zaliczył trzy asysty, a przede wszystkim od samego początku jest podstawowym piłkarzem swojej drużyny. Może zbierać minuty zarówno w lidze austriackiej, jak i w Lidze Europy. W tych drugich rozgrywkach już w najbliższy czwartek RB zmierzy się u siebie z Milanem, zatem 19-latek zyska kolejną wielką scenę, by móc się pokazać.
Możniejsze od Salzburga kluby i z lepszych lig nie puszczają świetnej postawy piłkarza mimo oczu. Jak informuje serwis TEAMtalk, bardzo poważnie zawodnikiem zainteresowanie jest Brighton. W klubie tym doskonale wiedzą, co to znaczy sprowadzić młodego, utalentowanego Polaka, choć doświadczenia z tego płynące mają różne. Z Kacprem Kozłowskim i Michałem Karbownikiem nie wyszło tak, jakby sobie życzyli, z kolei Jakub Moder rozwijał się doskonale, aż do momentu odniesienia poważnej kontuzji.
Bartosz Mazurek zagra w Premier League?
Jak pisze wspomniany portal, Mazurek znajduje się na celowniku skautów ekipy z południowej Anglii od co najmniej dwóch lat. W tym roku ekipa z Premier League nie zdecydowała się jeszcze przelicytować Salzburga, natomiast już wkrótce może wysłać Austriakom solidny przelew i sprowadzić młody talent w swoje szeregi.
Cena? Angielskie media jej nie określają, natomiast po tym, jak tego lata Mazurek kosztował 6 milionów euro, a w Austrii przecież się sprawdził, to kilkanaście milionów w europejskiej walucie stanowi absolutne minimum, by w ogóle rozpocząć rozmowy. TEAMtalk zaznacza jednak przy tym, że chrapkę na 19-latka mają również kluby pokroju Porto czy Benfiki, zatem w negocjacjach będzie trzeba się sprężać.
Fot. Newspix