Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!

Jan Broda

Autor:Jan Broda

10 kwietnia 2026, 23:14 • 4 min czytania 18

Reklama
Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!

Jeśli Real chciał wciąż marzyć o tytule mistrzowskim, nie mógł pozwolić sobie na wpadkę z Gironą. Jeśli Real chciał zrobić wrażenie na Vincencie Kompanym i spółce przed rewanżem, również nie mógł pozwolić sobie na wpadkę z Gironą. Problem w tym, że ani jednego, ani drugiego celu nie udało się osiągnąć, a na Bernabeu powoli zaczynają oswajać się z myślą, że Królewscy w tym sezonie dołożą żadnego trofeum do swojej okazałej gabloty. 

Reklama

Mecz z Gironą wypadł Realowi dokładnie w środku ćwierćfinałowej rywalizacji z Bayernem w Lidze Mistrzów. Arbeloa i spółka przystępowali do niego podwójnie poranieni – porażką 1:2 z Bawarczykami w pierwszym spotkaniu oraz ligowym blamażem z Mallorcą w tym samym wymiarze. Królewscy chcieli za wszelką cenę zrehabilitować się i posłać w świat, a przede wszystkim do Monachium i Barcelony jasny sygnał, że są jeszcze w stanie oszukać przeznaczenie zarówno na arenie międzynarodowej, jak i tej krajowej.

Nie myślę o rotacjach – przyznał wprost Arbeloa. Jak powiedział, tak zrobił. W pierwszym składzie Madrytczyków znaleźli się m.in. Kylian Mbappe, Jude Bellingham czy Vinicius. Każdy z nich miał apetyt na gola. I każdy z nich był w swoich próbach wybitnie nieskuteczny.

Podobnie zresztą jak cały Real. Niedokładny, niestaranny, niedbały, powierzchowny, nieporządnyniedokładny, niesolidny. A przy tym ospały, ociężały, apatyczny, powolny, niemrawy, anemiczny, znużony i przymulony. Niby miał optyczno-statystyczną przewagę, niby miał inicjatywę i prowadził grę, niby częściej był przy piłce, niby wymienił więcej podań w polu karnym rywala i oddał więcej strzałów, ale co z tego, skoro nic konkretnego z tego nie wynikało pod bramką Gazzanigi.

W pierwszej połowie bramkarz Girony tylko raz naprawdę musiał się wysilić, kiedy to w 28. minucie Fede Valverde groźnie uderzył z obrębu szesnastki po podaniu Carvajala. Poza tym, Gazzaniga nie miał zbyt wiele do roboty między słupkami, w czym duża zasługa piłkarzy Realu, którym brakowało wspomnianej już wcześniej dokładności w wykończeniu.

Reklama

A to wychodzący sam na sam Mbappe nie skleił dobrze piłki, a to Bellingham nie dziubnął czysto futbolówki, a to Asencio został w ostatniej chwili uprzedzony przez Cygankowa, a to Vinicius strzelał wprost do koszyczka golkipera. I tak dalej, i tak dalej.

Real Madryt – Girona 1:1. Valverde dał nadzieję, zgasił ją Lemar

Po przerwie sprawy w swoje ręce nogi wziął niezastąpiony – a jakże – Valverde. Urugwajczyk wykorzystał wolną przestrzeń przed polem karnym i w swoim stylu huknął z dystansu. Strzał był mocny, ale do wybronienia, tyle że przy interwencji nie popisał się Gazzaniga.

Reklama

Girona tymczasem sporadycznie wysyłała sygnały ostrzegawcze. Łunin był wściekły, gdy groźne strzały z dystansu oddawali Ounachi oraz Arnau. I nic dziwnego, bo podopieczni Michela wprawdzie nie wypracowywali sobie licznych sytuacji podbramkowych, ale też nie można było ich lekceważyć. Piłkarze Realu pozostali jednak głusi na te ostrzeżenia, co się na nich w końcu zemściło.

Lemar najwyraźniej pozazdrościł Valverde i w 62. minucie popisał się równie nieprzeciętnej urody bramką. Inna sprawa, że odpowiedzialny za krycie w tej strefie Camavinga niespecjalnie mu przeszkadzał, bo wyraźnie spóźnił się z doskokiem.

Reklama

W końcówce jeszcze obejrzeliśmy kontrowersję. W 88. minucie Mbappe upadł w polu karnym po starciu z Vitorem Reisem. Kontakt był, natomiast sędzia Alberola Rojas uznał, że to za mało, by odgwizdać jedenastkę. Królewscy domagali się zaś wskazania na wapno. I w sumie trudno się dziwić ich protestom, bo rzut karny był ich jedyną nadzieją na odwrócenie losów tego spotkania. Inna sprawa, że już samo w sobie dużo mówi to o jego przebiegu.

Remis z Gironą sprawia, że FC Barcelona może w ten weekend praktycznie rozstrzygnąć losy tytułu mistrzowskiego. Jeśli Hansi Flick i spółka pokonają w sobotę w barcelońskich derbach Espanyol, odskoczą Królewskim w tabeli na aż dziewięć punktów. La Liga to jednak nie jedyne zmartwienie dla podopiecznych Arbeloi, którzy marzyli o remontadzie w rewanżu z Bayernem, lecz z taką grą nic tego nie zapowiada.

Real Madryt – Girona CF 1:1 (0:0)

  • 51′ Valverde – 1:0
  • 62′ Lemar – 1:1

CZYTAJ WIĘCEJ O LA LIGA NA WESZŁO:

Fot. Newspix

18 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Hansi Flick o dyskusji z Arbeloą: Nie będę marnować na to energii

Maciej Piętak
2
Hansi Flick o dyskusji z Arbeloą: Nie będę marnować na to energii
La Liga

Lewandowski pozbył się niesławnej agencji. Co z długami?

Jan Broda
5
Lewandowski pozbył się niesławnej agencji. Co z długami?
La Liga

LaLiga będzie grała w… Maroku? Tebas znowu zaskakuje!

Jan Broda
4
LaLiga będzie grała w… Maroku? Tebas znowu zaskakuje!
La Liga

Inter wyśmiał ofertę Barcelony. Włosi chcą więcej za obrońcę

Maciej Piętak
2
Inter wyśmiał ofertę Barcelony. Włosi chcą więcej za obrońcę