Jan Ziółkowski latem przeniósł się z Legii Warszawa do Romy. We włoskiem klubie wiedzie mu się różnie. Dostaje szanse, ale czasami wypada gorzej i popełnia błędy, co zresztą jest czymś normalnym, biorąc pod uwagę jego wiek i brak doświadczenia. Okazuje się, że Polak przykuwa uwagę innych drużyn z czołowych lig Europy. Fabrizio Romano na kanale Meczyki wymienił nazwę zespołu Premier League, który uważnie przygląda się Ziółkowskiemu.
Ziółkowski w obecnych rozgrywkach zanotował 10 meczów dla Romy: osiem w Serie A oraz dwa w Lidze Europy. Na początku wchodził z ławki, później zaczynał spotkania od początku. Idzie mu różnie – ma dobre mecze, ale zdarza się też, że popełnia błędy i jest zdejmowany w przerwie.
Fabrizio Romano: Grę Jana Ziółkowskiego obserwuje Bournemouth
Jednak, jak się okazuje, obserwują go kluby z najlepszych lig Europy. Fabrizio Romano, dziennikarz specjalizujący się w newsach transferowych, powiedział dziś na kanale Meczyki: – Jednym z obserwujących go klubów, który mogę wymienić, jest Bournemouth. Ich dyrektor, Tiago Pinto, był w Romie. Ten człowiek świetne zna włoski rynek. Oni jeszcze obserwują Tarika Muharemovicia i Tiago Gabriela z Lecce. Wszyscy są młodymi środkowymi obrońcami, którzy nieźle grają we Włoszech. Jednak nie sądzę, by Ziółkowski jakoś niebawem opuścił Romę.
Bournemouth zajmuje obecnie 15. miejsce w Premier League. To z tego klubu latem ubiegłego roku Dean Huijsen, inny młody środkowy obrońca, przeniósł się do Realu Madryt.
Fot. Newspix.pl