Trener pożegnał się z Radomiakiem. Wyszło mało elegancko

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

28 marca 2026, 19:55 • 2 min czytania 6

Reklama
Trener pożegnał się z Radomiakiem. Wyszło mało elegancko

Co ta sztuczna inteligencja robi z ludźmi… Kiko Ramirez miał najprawdopodobniej wielkie i szczere chęci, postanowił podziękować Radomiakowi i jego kibicom za czas spędzony w Radomiu. I wszystko byłoby pięknie, gdyby potrafił zrobić to sam. Albo gdyby chociaż wiedział, jak wygląda klubowy herb.

Miało być grzecznie i pięknie, wyszło chyba trochę żenująco. Wiadomo, że nie wymagamy od Hiszpana umiejętności samodzielnego stworzenia efektownej grafiki, ale głupio tak nie wiedzieć, jak wygląda logo Radomiaka, dla którego przepracowało się prawie pięć miesięcy. A sympatyczny Kiko Ramirez ewidentnie nie wiedział – kiedy sztuczna inteligencja zwróciła mu jakąś wariację na temat jednego z bardziej efektownych herbów klubowych w Polsce, niespecjalnie się zdziwił. Opublikował więc takie podziękowania:

Wpadka Kiko Ramireza. Herb Radomiaka niby prosty, ale jednak nie do końca

Internauci szybko wytknęli mu błąd, więc były już trener Radomiaka postanowił się zreflektować. – To nie jest właściwe logo. Załączam aktualne i wszyscy będą zadowoleni – napisał na X. Znów było tu trochę niedoróbek, ale chęci nie można Ramirezowi odmówić. Tym razem zgadzały się chociaż kolory, a jeden z herbów, ten bardziej widoczny, był naprawdę bliski oryginałowi. Gorzej z tym w tle…

Reklama

Nie można wykluczyć, że Kiko Ramirez spróbuje po raz trzeci, chociaż chyba odradzalibyśmy mu ponowną kompromitację. Hiszpan i tak nie wybudował sobie raczej pomnika w Radomiu – zespół prowadził w ledwie dwóch spotkaniach, a wcześniej był jedynie asystentem w sztabie Goncalo Feio. Też zresztą tylko przy okazji dziewięciu spotkań. Może jednak faktycznie nie miał czasu zapamiętać, jak wygląda ten herb?

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

6 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Media: Niedoszły kat Polaków blisko Widzewa. Jest jeden warunek

Jan Broda
19
Media: Niedoszły kat Polaków blisko Widzewa. Jest jeden warunek