Kibice nadal grożą piłkarzom. Kapustka odniósł się do przyśpiewki

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

14 lutego 2026, 08:54 • 3 min czytania 25

Kibice nadal grożą piłkarzom. Kapustka odniósł się do przyśpiewki

Legia Warszawa przedłużyła serię meczów bez ligowego zwycięstwa do 12, co jest nowym klubowym rekordem. Po zremisowanym wyjazdowym meczu z GKS-em Katowice, kibice gości ponownie wyrazili w niewybredny sposób swoje niezadowolenie z sytuacji, w jakiej znalazła się ich drużyna. W rozmowie z Canal+ Sport ich przyśpiewkę skomentował Bartosz Kapustka. 

Reklama

Przed 21. kolejką PKO BP Ekstraklasy Legia znajdowała się w strefie spadkowej. Trudno o inne miejsce, jeśli drużyna nie jest w stanie wygrać od 11 spotkań. Wiemy już, że Warszawiacy pozostaną w czerwonej strefie na co najmniej kolejny tydzień. Nie byli bowiem w stanie pokonać na wyjeździe GKS-u Katowice.

Wyszli co prawda na prowadzenie w 26. minucie, kiedy po ładnej akcji piłkę z lewej strony dośrodkował Patryk Kun, a po strzale głową do bramki skierował ją Wahan Biczachczjan. Ale co z tego, skoro podopieczni Marka Papszuna znów nie potrafili wybronić stałego fragmentu gry. GieKSa strzeliła gola do szatni, kiedy już po upływie doliczonego czasu gry pierwszej połowy dośrodkowanie z rzutu wolnego na bramkę zamienił Borja Galan. Później to gospodarze byli bliżej wyjścia na prowadzenie, ale ostatecznie mecz zakończył się remisem.

Reklama

Kapustka skomentował zachowanie kibiców Legii. „Gruba przesada”

W rozmowie z Canal+ Sport Bartosz Kapustka skomentował sytuację Legii po kolejnej stracie punktów.

– Jest taki czas, że każdy z nas musi pokazać charakter i jaja. Tak to wygląda. Musimy porozmawiać ze sobą i grać tak samo, niezależnie od tego, czy wygrywamy, przegrywamy czy remisujemy. Jesteśmy w takiej sytuacji, że wynik nie może plątać nam nóg – mówił kapitan drużyny. – Jaki nastrój będzie panować w autokarze po tym meczu? Na pewno nienajlepszy. Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy wygrywać. Dziś, niestety, musimy ten punkt szanować. Mogliśmy równie dobrze przegrać, ale Kacper Tobiasz uratował nas swoją interwencją w ostatnich minutach. Nie mamy się jednak z czego cieszyć, więc humory nie mogą być dobre – dodał.

Po meczu powtórzyła się sytuacja sprzed tygodnia, kiedy także po remisie z Arką Gdynia kibice Legii w niewybredny sposób wyrazili swoje niezadowolenie i zaczęli grozić piłkarzom. Różnica polegała na tym, że tydzień temu piłkarze wysłuchali przyśpiewki, stojąc tuż pod trybuną, a tym razem zdecydowali się nie podchodzić do kibiców. Kapustka odniósł się także do tej sprawy.

– Myślę, że to była gruba przesada. Rozumiem zdenerwowanie ludzi, my też jesteśmy zdenerwowani. Rozumiem naszych kibiców, którzy jeżdżą za nami setki kilometrów i chcą wspierać Legię Warszawa. Jesteśmy w tym jednak wszyscy razem. Musimy grać w jednym kierunku. Czasami muszą paść mocne słowa, ale na pewno nie aż tak mocne – komentował zawodnik. – Okrzyki dobiegły końca i opuściliśmy murawę. Tylko boisko może nam teraz pomóc wyjść z tej sytuacji. Mamy przed sobą kolejne mecze, zostało ich bodajże 13 i to będzie dla nas 13 finałów. Musimy zrobić wszystko, by Legia Warszawa była w innym miejscu. Inaczej wszyscy będziemy bardzo zdenerwowani.

Po remisie w Katowicach Legia Warszawa zajmuje 16. miejsce w tabeli z 21 punktami na koncie. Trwającą serię gier może zakończyć nawet na ostatnim miejscu. Punkt mniej od warszawskiej drużyny mają Widzew Łódź i Bruk-Bet Termalica Nieciecza, które nie rozegrały jeszcze swoich spotkań.

CZYTAJ WIĘCEJ O LEGII NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

25 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ligue 1

Reakcja Enrique na słowa Dembele. „Są bezwartościowe”

Braian Wilma
0
Reakcja Enrique na słowa Dembele. „Są bezwartościowe”
Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama