Świderski wróci latem do Polski? Zaskakujące pogłoski

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

25 lutego 2026, 20:01 • 2 min czytania 7

Świderski wróci latem do Polski? Zaskakujące pogłoski

Już tej zimy sporo mówiło się o potencjalnym powrocie Karola Świderskiego do Polski. Napastnik naszej kadry narodowej przynajmniej na najbliższe pół roku pozostanie jednak piłkarzem greckiego Panathinaikosu. Możliwe jednak, że do ojczyzny wróci latem. A wówczas może obrać nieco zaskakujący kierunek.

Reklama

O sprawie informuje Piotr Wołosik. Zgodnie z jego słowami Świderski mógłby trafić do… Kielc. – Korona Kielce chce powalczyć na rynku w nadchodzącym oknie transferowym. To ona pragnie sprowadzić Karola Świderskiego – powiedział dziennikarz w podcaście „Ofensywni”.

Karol Świderski w Polsce już latem? Korona chciałaby go u siebie

W kieleckiej szatni Świderski spotkałby się z innym powracającym po zagranicznych wojażach napastnikiem – tej zimy szeregi Korony zasilił bowiem Mariusz Stępiński, który jak na razie zalicza całkiem udany powrót do Ekstraklasy. 30-latek w czterech meczach rundy wiosennej zdobył już trzy gole.

Reklama

Niewiele młodszy Świderski też notuje całkiem niezłe liczby. W tym sezonie zagrał już w 36 meczach Panathinaikosu we wszystkich rozgrywkach i strzelił dziewięć bramek, do których dorzucił jeszcze dwie asysty. Nie ma jednak pewnego miejsca w pierwszym składzie, często pełni rolę zmiennika i pomaga swojemu zespołowi wchodząc z ławki.

W polskiej lidze, bez względu na wybrany przez siebie klub, w wyjściowej jedenastce meldowałby się najprawdopodobniej z urzędu.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLAKACH W LIGACH ZAGRANICZNYCH NA WESZŁO:

Fot. Newspix

7 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama