Kamil Stoch z pamiątkową statuetką. „Zrobiło się sentymentalnie”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

06 stycznia 2026, 19:33 • 2 min czytania 6

Piękną, małą ceremonię zgotowano w Bischofshofen Kamilowi Stochowi. Nasz reprezentant dzisiejszymi skokami na zawsze pożegnał się z Turniejem Czterech Skoczni, ale na pamiątkę dostał statuetkę niewielkiego złotego orła, symbolu całych zawodów.

Kamil Stoch z pamiątkową statuetką. „Zrobiło się sentymentalnie”
Reklama

Zrobiło się sentymentalnie. Jak usłyszałem aplauz kibiców, spikera… No zrobiło się – przyznał Kamil Stoch w rozmowie z Eurosportem. Uśmiech nie schodził z jego ust, gdy odbierał podziękowania od organizatorów turnieju.

Reklama

Kamil Stoch wyróżniony. Dostał specjalną statuetkę i podziękowania

Tabliczka na wręczonej Stochowi statuetce jednoznacznie pokazuje, że świat skoków wiele zawdzięcza Polakowi. „Danke Kamil” głosi napis dołączony do jego miniaturowego orła.

Powiedziałbym, że każda skocznia miała w sobie coś wyjątkowego w tym roku, zwłaszcza na turnieju. Na każdej skoczni organizatorzy i fani żegnali się ze mną w wyjątkowy sposób. Ja to czułem, słyszałem, widziałem. Może dlatego warto było powiedzieć wcześniej, że to będzie mój ostatni sezon – żeby tak się pożegnać – zastanawia się głośno Stoch, przed którym jeszcze kilka takich pożegnań z poszczególnymi skoczniami.

W tym sezonie nasz rodak prezentuje się całkiem przyzwoicie jak na skoczka u schyłku kariery. Sam podsumował swoje popisy tak:

– Nie gram może pierwszych skrzypiec, ale jestem walczę, skaczę w dwóch seriach. Może nie zawsze, ale jednak (śmiech).

Nic dodać, nic ująć.

Czytaj więcej o skokach na Weszło:

Fot. Newspix

6 komentarzy

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama
Reklama