Juventus potrzebuje skutecznego napastnika. Kierunek: Premier League

Marcin Ziółkowski

17 stycznia 2026, 19:15 • 3 min czytania 1

Juventus potrzebuje skutecznego napastnika. Kierunek: Premier League

Po nieudanym początku przygody w Anglii, Jean-Philippe Mateta zanotował renesans formy pod okiem Olivera Glasnera w drużynie Crystal Palace. Dwa ostatnie sezony ligowe to łącznie 30 goli w rozgrywkach Premier League. Wydaje się, że przyszedł już czas na zmianę otoczenia. Francuz jest bardzo chętny na przeprowadzkę do Włoch.

Reklama

Reprezentant Francji wymarzonym wzmocnieniem ataku Juventusu

Mateta ma ważną umowę do czerwca 2027 roku. Piłkarz reprezentacji Francji od kilku miesięcy był łączony z Milanem i chce on trafić do klubu z europejskiej czołówki. Ma to mu pozwolić utrzymać miejsce w kadrze przed zbliżającym się mundialem.

Fabrizio Romano potwierdził, że w piątek nastąpiły bezpośrednie kontakty pomiędzy agentami piłkarza a Juventusem. Wiadomo, że kontakty między stronami były pozytywne, a piłkarz jest jak najbardziej za przeprowadzką do Włoch. Bianconeri z łatwością „udźwigną” też kontrakt zawodnika, co niewątpliwie pomaga w zrealizowaniu całej operacji.

Reklama

Problemem może być formuła ruchu – Juventus chce to zrobić na zasadzie wypożyczenia z obowiązkiem wykupu, co nie musi być wcale na rękę Anglikom. Crystal Palace po dogadaniu sprzedaży Marca Guehiego i potwierdzeniu odejścia Olivera Glasnera niekoniecznie musi pozwolić na jednoczesne odejście Matety.

Na konferencji prasowej przed meczem z Sunderlandem, Oliver Glasner powiedział na temat Francuza:

– Zdarzy się kwota, przy której Crystal Palace powie „pomimo 18 miesięcy na kontrakcie, skoro gracz tego chce, dopuszczamy możliwość przeprowadzenia tej operacji”. Jeśli jednak nikt nie zapłaci tej kwoty, to zostanie [z nami – przyp. red.].

Sytuacja więc wydaje się jasna. Oferta, która będzie dla Anglików odpowiednia finansowo, załatwi sprawę.

Juventus potrzebuje skutecznego napastnika

W ostatnich kilkunastu godzinach Juventus bardzo mocno pracuje nad tym, aby Mateta wylądował w Turynie. Luciano Spalletti w tym sezonie nie może zbytnio liczyć na gole ze strony swoich napastników. Zarówno Lois Openda, jak i Jonathan David zawodzą na całej linii. Łącznie trafili do siatki rywali zaledwie siedmiokrotnie (z czego sam David pięć razy).

Trafili oni obydwaj do Piemontu zaledwie kilka miesięcy temu po tym, gdy nowy dyrektor zarządzający Damien Comolli zdecydował się nie wykupować całkiem skutecznego w Turynie Randala Kolo Muaniego. Antybohater finału MŚ 2022 wylądował w Tottenhamie.

Mateta to autor ośmiu trafień w Premier League w tym sezonie. Poza tym, ma on też na koncie bramkę w meczu o Tarczę Wspólnoty z Liverpoolem, a także jednego gola w europejskich pucharach.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama