Szatałow: Szkoda, że sędzia nie zauważył czerwonej kartki

Maciej Piętak

06 kwietnia 2026, 16:50 • 3 min czytania 3

Reklama
Szatałow: Szkoda, że sędzia nie zauważył czerwonej kartki

W pierwszym poniedziałkowym meczu 27. kolejki Betclic 1. Ligi Wisła Kraków wygrała 3:2 z Górnikiem Łęczna. Przedostatni zespół w tabeli postawił się liderowi, ale nie wystarczyło to do zdobycia choćby jednego punktu. Po spotkaniu wypowiedział się trener gości, Jurij Szatałow. Nie był zadowolony z tego, że Biała Gwiazda kończyła ten mecz w jedenastu.

Reklama

Szatałow: W pierwszej połowie bardzo słabo zagraliśmy w defensywie

W pierwszej połowie spotkania mieliśmy prawdziwy rollercoaster. Kibice zgromadzeni na Synerise Arenie zobaczyli aż pięć bramek. Goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie za sprawą Branislava Spacila i Mateusza Hołowni, ale ostatecznie trzy punkty zostały w Krakowie. Bramki dla Białej Gwiazdy zdobyli Frederico Duarte, Marko Bozić oraz Julius Ertlthaler. Szczególnie pięknego gola strzelił ten pierwszy, który strzałem z pokaźnego dystansu zaskoczył Łukasza Budziłka.

Na pomeczowej konferencji spotkanie ocenił trener gości. Jurij Szatałow narzekał na postawę linii obrony w pierwszej części starcia.

Reklama

– Do analizy pierwsza połowa, w której bardzo słabo zagraliśmy w defensywie. Mam na myśli grę w defensywie całego zespołu. Druga linia gdzieś tam nam zniknęła i mieliśmy problemy. W drugiej połowie trochę chaosu, ale mecz już był wyrównany. Nie podważam umiejętności zawodników Wisły, ale w drugiej połowie to się wyrównało i mogło się nawet różnie skończyć w końcówce – stwierdził szkoleniowiec Górnika Łęczna.

Szatałow: Szkoda, że sędzia nie zauważył czerwonej kartki

Później trener przedostatniej drużyny w tabeli ocenił sytuację, w której Branislav Spacil został zaatakowany wślizgiem przez Juliana Lelievelda.

– Na pewno szkoda, że sędzia nie zauważył czerwonej kartki, którą można było pokazać, gdy Spacil atakował pole karne i był już przy ostatnim zawodniku. Dostał korkami w kolano, wyprostowaną nogą. (…) W telewizji wszyscy to powiedzieli – mówił Szatałow. Przypomnijmy, że sędzią poniedziałkowego spotkania był Piotr Urban, a za VAR odpowiadał Piotr Rzucidło.

Co ciekawe, szkoleniowiec wspomniał na konferencji o sytuacji ze Spacilem, choć wydawało się, że bardziej na czerwoną kartkę zasługiwało ostre wejście Angela Rodado w drugiej połowie. Wówczas arbiter pokazał Hiszpanowi żółtą kartkę.

Reklama

Szatałow odniósł się także do dwóch zmian w przerwie – strzelców bramek zastąpili Fryderyk Janaszek oraz Bartosz Biedrzycki.

– Zmiany zrobiliśmy taktycznie. Ta strona nam trochę siadała, więc trzeba było wprowadzić świeżych zawodników – przyznał.

Reklama

Górnik ma 20 punktów na koncie po 27 spotkaniach. Do 15. lokaty traci obecnie trzy oczka. W następnej kolejce Łęcznianie zmierzą się przed własną publicznością z Chrobrym Głogów.

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama