Pierwsza ofiara selekcjonera Urbana. Agent kontruje: To nieprawda

Wojciech Górski

20 marca 2026, 19:17 • 4 min czytania 12

Reklama
Pierwsza ofiara selekcjonera Urbana. Agent kontruje: To nieprawda

Tego się raczej nie spodziewaliśmy – Jan Urban obraził się na Sebastiana Walukiewicza za to, że ten nie odebrał od niego telefonu. I to na tyle, że zdaniem selekcjonera piłkarz Sassuolo na dobre wypisał się z reprezentacji Polski. Grubo.

Przypomnijmy – w listopadzie Jan Urban chciał poszerzyć grono powołanych środkowych obrońców. Wykręcił więc numer Sebastiana Walukiewicza, ale że ten nie odebrał, debiutanckie powołanie otrzymał Kryspin Szcześniak.

– Mógł być tutaj na zgrupowaniu, ale… nie jest – uśmiechał się wówczas tylko Urban, pytany o Walukiewicza.

Powołany w zastępstwie Szcześniak furory nie zrobił, w marcu z kadry wypadł, a jego miejsce zajął Bartosz Bereszyński. To on dołączył do regularnie powoływanej piątki – Bednarka, Kiwiora, Wiśniewskiego, Ziółkowskiego i Kędziory.

Reklama

A Walukiewicz? Cóż, wydawało się, że listopadowy brak przyjazdu przez nieodebrany telefon jest po prostu zabawną anegdotą. Jeden nie odebrał, drugi podniósł słuchawkę, akurat mu się poszczęściło – na zgrupowanie pojechał ten drugi.

Koniec historii, prawda?

Jan Urban: Ja się nikogo nie będę prosił

No, okazuje się, że to nie koniec. Bo Jan Urban w Kanale Sportowym tłumaczy tak:

– Na samym początku Sebastian nie był powoływany, bo nie było potrzeby, żebym powoływał prawego obrońcę, a grał na prawej obronie, a nie na pozycji stopera.

Reklama

– Natomiast później sam się wypisał. Wtedy, kiedy ja chciałem, żeby przyjechał, to nie przyjechał. Także ja się nikogo nie będę prosił. I dziękuję.

Selekcjonerowi wtóruje Jacek Magiera, asystent Urbana:

Reklama

– Sebastian Walukiewicz jesienią nie odebrał telefonu i nie oddzwonił do selekcjonera. Na dziś dla nas nie ma tematu. Zobaczymy, co zrobi z tym Sebastian. Być może oddzwoni i wytłumaczy, dlaczego tak się wydarzyło – mówił w Meczykach.

I okej – takie prawo selekcjonera, w sumie nie zamierzamy decyzji krytykować. Ale trzeba przyznać – trochę ostro, prawda?

Bo skoro Walukiewicz z kadry wypisał się przez nieodebrany telefon, to co dopiero w przypadku poważniejszych przewinień? Mówimy przecież o kadrze, do której cały czas powołania otrzymuje Kamil Grosicki, którego Nawałka chciał wyrzucić po aferze alkoholowej, zakończonej „pawiem” Łukasza Teodorczyka na hotelowy dywan. Albo Bartłomiej Drągowski, który uznał, że na młodzieżówkę nie będzie przyjeżdżał, żeby grzać ławkę za Kamilem Grabarą.

Poprzeczka z napisem „poważne złamanie dyscypliny” została zawieszona wyjątkowo nisko.

Reklama

Agent Walukiewicza: Nigdy nie dzwonił, dlatego się nie dodzwonił

Zwłaszcza, że nie dalej jak wczoraj niemieckie media podśmiewały się z 18-letniego Lennarta Karla, który nie odebrał telefonu od Juliana Nagelsmanna, bo… akurat miał korepetycje. Ale tamtejszy selekcjoner całą sprawę obrócił w żart:

– Uznałem, że to dobrze, bo gdyby odebrał w trakcie lekcji, to bym go zrugał!

I Karl na zgrupowaniu się pojawi.

Do śmiechu nie jest za to pewnie Walukiewiczowi, z którym próbowaliśmy się skontaktować, ale ten – nie uwierzycie – miał wyłączony telefon.

Reklama

Sprawę w mediach społecznościowych komentuje za to agent piłkarza Tomasz Suwary, który… zaprzecza słowom selekcjonera.

„Nieprawda że selekcjoner dzwonił do Sebastiana, to po pierwsze. Od momentu objęcia posady selekcjonera nigdy trener nie rozmawiał i nie kontaktował się z Walukiewiczem” – napisał pod jednym z wpisów na portalu X.

Reklama

Nigdy nie dzwonił, dlatego się nie dodzwonił” – dodał w innym.

Postanowiliśmy się więc skontaktować bezpośrednio z Suwarym, ale gdy podniósł słuchawkę, ochota na wyznania chyba już mu przeszła. Usłyszeliśmy jedynie, że dziś nie porozmawiamy.

Reklama

I bądź tu człowieku mądry.

W każdym razie – reprezentacjo Polski, nie zmieniaj się nigdy. Tęskniliśmy.

WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI NA WESZŁO:

Fot. Newspix

12 komentarzy
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna