Wspaniałe wieści z Holandii, gdzie do pierwszego składu Feyenoordu wrócił Jakub Moder. Wrócił zresztą z przytupem, bowiem w ligowym meczu Utrechtem zaliczył asystę przy bramce otwierającej i zarazem ustalającej wynik meczu. To trzeci występ Polaka od powrotu po kontuzji.
Kariera Jakuba Modera jest usłana problemami zdrowotnymi, ale zawsze niezmiernie się cieszymy, kiedy nasz rodak wraca do sił. Ostatnio zameldował się na boisku w meczach Feyenoordu z Betisem (1:2) i PSV Eindhoven (0:3). Dziś jednak wyszedł na plac w pierwszym składzie i szybko zanotował asystę, mając swój udział przy golu Oussamy Targhalline’a. Może i Moder niespecjalnie się wysilił, ale tak też trzeba umieć…
🚨⚽️ Oussama Targhalline
🇳🇱 Utrecht 0-1 Feyenoordpic.twitter.com/QhRUbHezgG
— Goals Xtra (@GoalsXtra) February 8, 2026
Jakub Moder z asystą. Chyba znów wraca na dobre tory
Feyenoord nie ma raczej większych szans na mistrzostwo Holandii, ale w walce o awans do Ligi Mistrzów cały czas poważnie się liczy. Zespół z Rotterdamu dziś poradził sobie z Utrechtem i wskoczył na drugie miejsce w tabeli Eredivisie.
Możliwie więc, że na koniec sezonu Jakub Moder będzie miał z kolegami powody do radości. On zresztą i tak osiągnął już swój mały sukces – po 233 dniach absencji wrócił na boisko w meczu Ligi Europy z Betisem, a teraz znów zameldował się w pierwszym składzie.
Może być już tylko lepiej, prawda?
CZYTAJ WIĘCEJ O HOLENDERSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Van Persie znów chwali Modera
- Jordi Cruyff wkrótce wróci do Ajaksu
- Polski bramkarz doceniony nową umową
Fot. Newspix