Piłkarze FC Koeln długo czekali na przełamanie, ale w końcu się udało. W meczu 29. kolejki niemieckiej Bundesligi Kozły pokonały przed własną publicznością Werder Brema, zwyciężając tym samym po raz pierwszy od 30 stycznia. Swój wkład w triumf miał Jakub Kamiński, który finalnie został uznany przez kibiców za najlepszego zawodnika spotkania.
Kamiński doceniony przez fanów
Polak zaznaczył swoją obecność na murawie już w siódmej minucie starcia. Wówczas wywalczył rzut karny dla gospodarzy, kiedy to sfaulował go Olivier Deman. Do jedenastki podszedł jednak nie sam poszkodowany, a 19-letnie objawienie tego sezonu niemieckiej ekstraklasy, Said El Mala. Niemiec pewnie umieścił piłkę w siatce, zdobywając swoją jedenastą bramkę w tym sezonie.
To był dopiero początek złych informacji dla kibiców Werderu. W 24. minucie czerwoną kartką został ukarany piłkarz gości, Marco Friedl.
Mimo przewagi, Kozły musiały drżeć o wynik do samego końca. W 65. minucie prowadzenie miejscowych podwyższył Ragnar Ache, ale chwilę później Werder złapał kontakt, a rzut karny dla gości wykorzystał Romano Schmid. Dopiero trafienie Isaka Johannessona w doliczonym czasie gry ostatecznie zamknęło spotkanie.
El Mala po meczu w rozmowie z mediami odniósł się do sytuacji z rzutem karnym i zachowaniem polskiego skrzydłowego.
– Zapytałem Kubę, ale nie chciał uderzać. Ja czułem się dobrze. Potem ustawiłem piłkę i strzeliłem – zdradził napastnik, cytowany przez niemieckiego Bilda.
Niemieckie media dodały, że Kamiński w żaden sposób nie oponował i oddał piłkę nastolatkowi. Sam 19-latek przyznał potem, że choć czuł presję, miał ogromną ochotę na strzelenie gola.
Reprezentant Polski ostatecznie nie zdobył bramki, nie zanotował asysty (choć portale takie jak Transfermarkt pewnie zinterpretują akcję z siódmej minuty inaczej), a w 80. minucie zmarnował świetną okazję, kiedy to nieczysto trafił w piłkę. Mimo to fani FC Koeln mocno go docenili. W ankiecie przeprowadzonej w klubowej aplikacji Kamiński dostał aż 36 procent głosów – najwięcej w zespole. Zgarnął tym samym tytuł najlepszego piłkarza meczu w zespole Kozłów.
Nieznacznie wyprzedził strzelca pierwszego gola, który dostał 30 procent, a także Isaka Johannessona (20 procent) i Cenka Ozkacara (14 procent).
🗳️ Ihr habt gewählt: Jakub Kaminski ist Euer Spieler des Spiels gegen Werder Bremen.
Weiter so, Kuba! ♥️#effzeh pic.twitter.com/ASPtuUzzph
— 1. FC Köln (@fckoeln) April 13, 2026
Gazety nie oceniły Polaka aż tak wysoko
Niemieccy dziennikarze byli bardziej podzieleni w ocenach występu polskiego skrzydłowego. Gazeta Express oceniła go na 2,5, chwaląc go za świetne pomysły. Dziennikarze Bilda wystawili mu z kolei „trójkę”. Najniższą notę otrzymał od Kickera – Kamiński został uznany za… drugiego najgorszego gracza gospodarzy i zakończył mecz z oceną 3,5.
Warto wspomnieć, że w Niemczech oceny wystawia się w skali 1-6, gdzie 1 to fantastyczny występ, a 6 to totalna kaszana.
Dzięki wygranej Koeln awansowało na 13. miejsce w tabeli Bundesligi. Kozły mają na koncie 30 punktów po 29 spotkaniach – o pięć oczek więcej niż 16. St Pauli.
W bieżącym sezonie Kamiński rozegrał 31 meczów na wszystkich frontach, w których zdobył siedem bramek.
WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Kobieta poprowadzi drużynę z Bundesligi. Pierwszy raz w historii
- Grabara o krok od spadku. A Bayer bliżej Ligi Mistrzów
- Młody Polak bryluje w Niemczech! Jest w europejskiej czołówce
Fot. Newspix