Gwiazdy reprezentacji Szwecji zmagają się z problemami zdrowotnymi. W kadrze potencjalnych rywali Polaków na marcowe baraże o udział w mistrzostwach świata zabraknie Alexandra Isaka i Dejana Kulusevskiego. Czy wobec tego selekcjoner Graham Potter może rozważyć sięgnięcie po Mikaela Ishaka? To nie scenariusz science-fiction, żaden Szwed nie notuje w tym sezonie liczb na poziomie napastnika Lecha.
Listopadowe zgrupowanie Szwedów było pierwszym dla Grahama Pottera, który zastąpił Jona Dahla Tomassona. Angielski szkoleniowiec powołał na nie dwóch typowych napastników: Alexandra Isaka i Isaca Lidberga. Z uwagi na kłopoty zdrowotne zabrakło wówczas Viktora Gyokeresa. W ostatnich meczach eliminacji do mistrzostw świata w ataku zagrali Mattias Svanberg i Benjamin Nygren, którzy nie są typowymi „dziewiątkami”, a także Roony Bardghji i wspomniany Lidberg.
Ishak z najlepszymi liczbami wśród Szwedów
W kadrze na baraże zabraknie Alexandra Isaka, który w jednym z meczów Liverpoolu doznał złamania kości strzałkowej. Z urazem uda zmaga się także Lidberg, natomiast trener Darmstadt przyznał, że napastnik jest bliski powrotu do zdrowia. W kadrze należy się zatem spodziewać Gyokeresa i właśnie Lidberga. Czy Potter powoła trzecią dziewiątkę?
Tego nie wiemy, natomiast warto zwrócić uwagę na liczby przytoczone przez „SwedeStats”. Wynika z nich, że żaden Szwed nie może się równać z Mikaelem Ishakiem pod kątem indywidualnych statystyk. Napastnik Lecha rozegrał w tym sezonie 32 spotkania, w których zebrał w „kanadyjce” 29 punktów. Składają się na to 23 gole i sześć asyst. Tych goli mogło być jeszcze więcej, ale Szwed nie wykorzystał już trzech rzutów karnych. Było tak w meczach z Lechią Gdańsk, Austrią Wiedeń i Sigmą Ołomuniec. Kapitan Lecha może mówić jednak o sporym szczęściu – udało się wygrać wszystkie te spotkania.
The players from Sweden with the most G+A this season. pic.twitter.com/KWylLN56hU
— 🇸🇪 (@SwedeStats) February 15, 2026
*Nygren zdobył już 16. bramkę w ostatnim meczu Celticu.
Graham Potter ma więc prawo chociaż rozważyć powołanie Ishaka, nawet w roli krótkoterminowego uzupełnienia kadry. Mógłby to być jego powrót po ponad trzech latach. Do tej pory rozegrał w narodowych barwach siedem spotkań. Ostatnie w listopadzie 2022 roku, w meczu towarzyskim z Meksykiem, który poprzedzał mundial w Katarze. Mundial, na który Szwecja nie pojechała, a spory udział miał w tym inny szwedzki piłkarz, który grał w Lechu. Mowa o Jesperze Karlstroemie, który zagrał w barażu przeciwko reprezentacji Polski. Po jego faulu na Grzegorzu Krychowiaku sędzia podyktował rzut karny, z którego wynik spotkania otworzył Robert Lewandowski.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Wyceniono piłkarzy Ekstraklasy. Dominacja Lecha!
- Pogoń wygrywa, bo trudno nie wygrać u siebie z Arką
- Piłkarze Legii czują się zaszczuci. Nie chcą kibiców na wyjazdach
Fot. Newspix.pl