Inter znów stracił punkty! Słaby mecz lidera Serie A we Florencji

Marcin Ziółkowski

22 marca 2026, 23:02 • 4 min czytania 0

Reklama
Inter znów stracił punkty! Słaby mecz lidera Serie A we Florencji

W ostatnim czasie Inter Mediolan spuścił trochę z tonu. Nie wygrał ani jednego z trzech spotkań w marcu i w szeregach kibiców wdał się pewien niepokój. Nie ustanie to po meczu ligowym we Florencji, gdzie Inter długo prowadził, a finalnie skończył zaledwie z jednym punktem. Po błyskawicznej bramce Francesco Pio Esposito, w ostatnim kwadransie odpowiedział Cher Ndour. Piotr Zieliński rozegrał cały mecz. Jego drużyna ma już tylko sześć punktów przewagi nad Milanem i nie zachwyciła w Toskanii.

Okoliczności meczu

Niedzielny mecz 30. kolejki odbył się kilka dni po awansie Fiorentiny do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Drużyna z Toskanii okazała się lepsza od Rakowa Częstochowa po dwóch wygranych 2:1. Drugą rundę z rzędu Włosi wyeliminowali w europejskich pucharach polską drużynę. W barażach o 1/8 finału, Viola wyeliminowała Jagiellonię Białystok po emocjonującej dogrywce. Na ligowym szlaku perspektywa Włochów się trochę zmieniała, bo byt ciągle nie jest pewny.

Reklama

Interowi europejskie puchary odpadły już jakiś czas temu. Wszystko z uwagi na bolesną wpadkę w dwumeczu z Bodo/Glimt. Piotr Zieliński ponownie wystąpił od pierwszej minuty. Tym razem Cristian Chivu oglądał swoich podopiecznych z trybun – to przez czerwoną kartkę w meczu z Atalantą, gdy pełen frustracji krytykował decyzje sędziego. Na ławce lidera Serie A odpowiadał za zespół Aleksandar Kolarov. Nerazzurri musieli znów radzić sobie bez Lautaro Martineza, a także wyjątkowo – bez Alessandro Bastoniego.

Inter zaskoczył rywala na zimno. Esposito powoli wchodzi w rolę lidera?

Kibice we Florencji nie zdążyli jeszcze w komplecie zasiąść na swoich miejscach, a już na stadionie nastąpiła zmiana wyniku. Nicolo Barella, który w ostatnim czasie irytuje swoją słabą formą nawet najzagorzalszych kibiców Interu, świetnie dośrodkował w pole karne. Znakomicie posłane podanie wylądowało na głowie Francesco Pio Esposito, a ten pokonał Davida de Geę już po 40 sekundach. Był to jego szósty gol w Serie A.

Reklama

Włoch wkrótce będzie jednym z odpowiedzialnych za atak w barażach o MŚ. Z gry wypadł Gianluca Scamacca, więc na silne barki młodzieńca spada duży ciężar.

Fiorentina na pierwszą dobrą okazję musiała poczekać do 22. minuty. Dodo wrzucił piłkę w pole karne, a głową uderzył Albert Gudmundsson – futbolówka minęła słupek bramki Sommera. Gospodarze najbliżej bramki byli siedem minut później.

Fabiano Parisi długo zwlekał z dograniem w pole karne, ale gdy już oddał piłkę to zrobił z tego dobry użytek. Marco Brescianini szukał kolegi po drugiej stronie szesnastki, ale gdy już pojawił się Moise Kean to był minimalnie spóźniony. Okazja była wyśmienita, bowiem Sommer odsłonił co nieco bramkę.

Podopieczni Paolo Vanolego nie prezentowali się jak zespół walczący o utrzymanie, a ktoś znacznie wyżej usytuowany. Inter musiał się trochę spocić celem obrony wyniku. Klasycznie, jak to w tym sezonie bywało w Serie A, u Toskańczyków kulała trzecia tercja boiska. Na kilka minut przed końcem piłka trafiła do Keana i Włoch świetnie wykończył sytuację, ale odgwizdano spalonego. Interowi mimo wielu uznanych nazwisk na boisku, brakowało jakości.

Reklama

Wycofany i zraniony lider Serie A. Kolejna strata punktów

Kolarov zdecydował się wymienić jednego z piłkarzy formacji defensywnej. Francesco Acerbi zastąpił Carlosa Augusto. Brazylijczyk, tak jak Federico Dimarco, w pierwszej połowie zarobił żółtą kartkę. Serb postąpił więc tak, jakby zrobił to poprzednik Chivu – Simone Inzaghiego. Kartonik do przerwy u niego w większości przypadków oznaczał zmianę w przerwie.

W drugiej połowie Inter było stać jedynie na dwa celne uderzenia. W natarciu głównie widać było gospodarzy. Ciągle kulała skuteczność pod bramką Sommera – ale jak to kiedyś rzekł Mariusz Pudzianowski, cierpliwy to i kamień ugotuje. Podopieczni Vanolego prawdopodobnie wyznają podobne zasady.

Po kilkunastu próbach średniej jakości, dopięli swego. Na skraju pola karnego piłka wylądowała pod nogami Alberta Gudmundssona. Islandczyk uderzył bez przyjęcia, a Yann Sommer wyrzucił piłkę pod nogi Chera Ndoura, który skierował piłkę do siatki. Mający za sobą udany dwumecz z Rakowem 21-letni Włoch trafił drugi raz w Serie A w tym sezonie.

Reklama

Fiorentina poczuła wiatr w żagle. Blisko premierowego gola był Jack Harrison. Wypożyczony z Evertonu zawodnik zbiegł do środka boiska i spróbował z dystansu. W ostatniej akcji meczu bohaterem mógł zostać Esposito. Poradził sobie z obrońcą na plecach, ale na jego drodze stanął de Gea.

We Florencji mieliśmy więc zasłużony remis. Gospodarze nie mogli długo przełamać impasu, a lider Serie A nie prezentował się na tyle dobrze, by zasłużyć na wygraną. Po 30 spotkaniach, Inter ma 69 punktów, Milan 63, a Napoli 62. Walka o mistrzostwo Włoch po przerwie na kadrę wejdzie w decydującą fazę.

Fiorentina – Inter Mediolan 1:1 (0:1)

  • 0:1 – Francesco Pio Esposito – 1. minuta
  • 1:1 – Cher Ndour – 77. minuta

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Real wytrzymał presję! Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa

Braian Wilma
3
Real wytrzymał presję! Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa

Piłka nożna

La Liga

Real wytrzymał presję! Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa

Braian Wilma
3
Real wytrzymał presję! Wyścig o mistrzostwo wciąż trwa
Ekstraklasa

Liga Minus – Lech jedynym poważnym kandydatem do mistrzostwa?

redakcja
2
Liga Minus – Lech jedynym poważnym kandydatem do mistrzostwa?