Legenda czołowej reprezentacji świata odchodzi tuż przed mundialem

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

24 lutego 2026, 13:50 • 4 min czytania 0

Legenda czołowej reprezentacji świata odchodzi tuż przed mundialem

Cztery miesiące przed mistrzostwami świata legenda marokańskiej kadry ogłosiła koniec kariery reprezentacyjnej. Na mundialu 2022, gdzie Maroko jako pierwszy w historii afrykański zespół dotarł do półfinału, pełnił rolę kapitana. Jak informują lokalne media, jednym z powodów odejścia z reprezentacji są nawracające urazy.

Reklama

Legenda Maroka odchodzi z kadry

Podczas ostatniego Pucharu Narodów Afryki najbardziej doświadczonym reprezentantem Maroka był Romain Saiss. Stoper katarskiego Al-Sadd w koszulce Lwów Atlasu zadebiutował 13 lat wcześniej – w listopadzie 2012 roku. Od tego czasu uzbierał 86 występów dla Maroka. To obecnie szósty najlepszy wynik w historii tej reprezentacji. Podczas turnieju wyprzedzili go bramkarz Bono oraz napastnik Youssef En Nesyri, a to dlatego, że Saiss wystąpił tylko w meczu otwarcia. Już w 19. minucie starcia z Komorami musiał zejść z powodu kontuzji mięśniowej.

Jak się okazało, był to jego ostatni mecz w narodowych barwach. Cztery miesiące przed mistrzostwami świata Saiss poinformował w Internecie o zakończeniu przygody z reprezentacją Maroka. Jak informują marokańskie media, na taką decyzję 35-latka mogły wpłynąć urazy, z którymi od dłuższego czasu się zmaga, ale miał też nie znajdować się już w planach selekcjonera, Walida Regraguiego. Do tego kibice kadry Maroka krytykowali Saissa za jego formę fizyczną i ich zdaniem wynikające z tego powodu przeciętne występy.

Reklama

– Drodzy kibice Maroka, dziś zamykam najpiękniejszy rozdział mojej kariery. Po głębokim namyśle z ogromnym wzruszeniem ogłaszałam zakończenie kariery reprezentacyjnej. Noszenie barw Maroka i bycie jego kapitanem pozostanie największym zaszczytem. Dla mnie ta koszulka wykracza poza sport. Za każdym razem, gdy ją nosiłem, czułem ciężar odpowiedzialności, ale przede wszystkim nieopisaną dumę. Jako dziecko marzyłem o takich chwilach. Zawsze dawałem wszystko dla tej flagi i kraju, który dał mi tak wiele, nieustannie kierując się miłością do naszego narodu i szacunkiem dla jego mieszkańców – napisał na swoim profilu na Instagramie.

– Chcę podziękować moim braciom i kolegom z drużyny, którzy z czasem stali się prawdziwą rodziną. Dziękuję trenerom oraz ich sztabowi za zaufanie, a także medykom i wszystkim, którzy pracują za kulisami, by zapewnić nam jak najlepsze warunki. Ogromne podziękowania dla Was, marokańscy kibice. Wasze niezachwiane wsparcie jest siłą napędową, która popycha nas do osiągania sukcesów. Wyrażam najgłębszą wdzięczność Jego Wysokości Królowi Mohammedowi VI, niech Bóg ma go w swojej opiece. Dzięki jego wizji i pracy federacji rozwój naszej infrastruktury i profesjonalizacja naszego szkolenia uczyniły Maroko punktem odniesienia w światowej piłce.

– Wreszcie, moja rodzina, moja żona i dzieci, które towarzyszyły mi i wspierały mnie przez całą tę przygodę. Stała się jeszcze wspanialsza, gdy za każdym razem widziałem dumę w ich oczach, kiedy zakładałem czerwono-zieloną koszulkę. Przyszłość naszej reprezentacji rysuje się w jasnych barwach. Życzę jej wielu trofeów, jeśli Bóg pozwoli. Teraz będę Waszym największym kibicem. Lojalnym i oddanym, bez względu na wszystko. Opuszczam reprezentację, ale na zawsze pozostanę Lwem – zakończył.

Kapitan na historycznym mundialu

8 z 86 występów dla Maroka Saiss zaliczył na mistrzostwach świata. Więcej meczów na mundialu dla Lwów Atlasu rozegrali tylko Achraf Hakimi i Hakim Ziyech – po 10. Na mundialu w 2018 roku Saiss zagrał w 2 z 3 grupowych meczów i oba w pełnym wymiarze czasowym. Z kolei na mundialu w Katarze aż do ćwierćfinału wszystkie mecze zagrał od deski do deski. Do tego nosił opaskę kapitańską. W ćwierćfinale z Portugalią doznał jednak urazu i zszedł w 57. minucie. Mimo to półfinał z Francją zaczął w podstawie, ale już w 21. minucie skończył występ.

Kapitalne mistrzostwa świata 2022 wywindowały Maroko z 22. miejsca na 11. w rankingu FIFA. Po ostatniej aktualizacji ze stycznia 2026 roku Lwy Atlasu zajmują ósme miejsce – najwyższe spośród afrykańskich reprezentacji. Pierwsi w historii afrykańscy półfinaliści mistrzostw świata zmagania na tegorocznym mundialu rozpoczną od meczu z Brazylią. Następnie zmierzą się wracają na mundial po 28 latach Szkocją i Haiti, które wcześniej na tym turnieju zagrało tylko w 1974 roku. Maroko zaś na mundialu wystąpi po raz szósty.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama
Reklama