Jego nazwisko kojarzy się przede wszystkim z Herthą BSC. W Berlinie był królem strzelców na poziomie Bundesligi. Michael Preetz swoje życie związał z tym klubem na 25 lat. Jego końcowy okres pracy to między innymi obserwowanie z bliska poczynań Krzysztofa Piątka. Ostatnie dni nie są dla Preetza najłatwiejsze. Miał wypadek na stoku i będzie potrzebował trochę czasu, aby wrócić do pełnej sprawności.
Wypadek „niezłego narciarza”
Michael Preetz to legenda Herthy BSC. Był częścią klubu od 1996 do 2021 roku. Najpierw – przez siedem lat był jej zawodnikiem i to właśnie wtedy zapracował na powołanie do reprezentacji Niemiec. Zagrał w niej siedmiokrotnie i strzelił trzy gole.
Wystąpił w jej barwach na Pucharze Konfederacji 1999. Otrzymał powołanie na ten turniej po świetnym sezonie – został w nim królem strzelców Bundesligi z 23 trafieniami na koncie. W Meksyku wystąpił w każdym spotkaniu w podstawowym składzie i pokonał bramkarza Nowej Zelandii.
BREAKING: Ex-Germany star rushed to hospital with horror injuries https://t.co/D4UPn1JfZT
— The Sun Football ⚽ (@TheSunFootball) February 11, 2026
Teraz Preetza czeka walka o powrót do zdrowia. W minionym tygodniu doznał upadku podczas wypadu na narty w austriackim Saalbach-Hinterglemm. Będący dyrektorem w trzecioligowym MSV Duisburg nabawił się odmy opłucnowej, a do tego złamał on trzy żebra. Lekarze zdiagnozowali, że zapadło mu się płuco – przez co organy te nie mogą funkcjonować poprawnie.
Niemiec jest już po operacji pod znieczuleniem. Preetz przez kolejne tygodnie ma całkowity zakaz uprawiania wszelakich sportów. Do byłego piłkarza udało się dotrzeć Bildowi.
– Stok w jednym miejscu był bardzo oblodzony i mocno upadłem, choć jestem całkiem niezłym narciarzem. Upadłem prosto na żebra – teraz bardzo boli, zwłaszcza jak kaszlę i się śmieję. Mam zakaz uprawiania sportu przez osiem tygodniu.
Preetz jako działacz
Warto tu spojrzeć przede wszystkim na końcowy czas Preetza w Berlinie. Gdy w niemieckiej stolicy nie szło Krzysztofowi Piątkowi, były napastnik w mediach stał po stronie Polaka. Mówił choćby, że nie było powodu, aby pozbywać się go zbyt szybko, bo zawsze dobrze pracował.
Fanem pracy Preetza nie był z kolei Juergen Klinsmann. Mistrz świata i mistrz Europy już w listopadzie 2019 niekorzystnie opisał byłego piłkarza w swoim dzienniku, który prowadził: – Planowanie przygotowań do drugiej części sezonu jest katastrofą.
Oskarżał też Preetza o wprowadzeniu kultury kłamstwa do struktur czy zaniechanie wielu spraw. Byłego selekcjonera niemieckiej kadry irytował też niejasny podział kompetencji. Klinsmann pracował w Berlinie do lutego 2020 roku, gdy zrezygnował.
Hertha BSC trennt sich mit sofortiger Wirkung von @michaelpreetz und Bruno #Labbadia.https://t.co/t5LRxVjN0W 👈#HaHoHe pic.twitter.com/Gf536xv8Tq
— Hertha BSC (@HerthaBSC) January 24, 2021
Preetz został zwolniony z funkcji dyrektora generalnego w styczniu 2021, po dwunastu latach pracy w tej roli. Wraz z nim poleciał ze stanowiska trener Bruno Labbadia. Klub miał walczyć o europejskie puchary, miał ogromne ambicje – a skończyło się na walce o utrzymanie. Na wiosnę 2023 berlińczycy spadli do drugiej ligi i są w niej cały czas.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ojciec Luisa Diaza… powodem zniżki na narkotyki
- Trzy wielkie kluby zainteresowane Kacprem Potulskim
- Mateusz Żukowski się nie zatrzymuje! Hattrick w 18 minut w szalonym meczu
Fot. Newspix