GieKSa zaczęła rok od zwycięstwa. „Wszystko zgodnie z planem”

Mikołaj Duda

11 stycznia 2026, 12:20 • 3 min czytania 0

GKS Katowice bardzo udanie zainaugurował tegoroczne zmagania. Piłkarze Rafała Góraka w pierwszym sparingu podczas obozu przygotowawczego zmierzyli się z rumuńskim Petrolulem Ploeszti, któremu nie pozostawili najmniejszych złudzeń. W tym meczu nieoficjalny debiut zaliczył najnowszy nabytek GieKSy.

GieKSa zaczęła rok od zwycięstwa. „Wszystko zgodnie z planem”
Reklama

Zespół z Katowic od 8 stycznia przygotowuje się do wznowienia rozgrywek w tureckiej Larze. Spędzi tam równe dwa tygodnie i w tym czasie rozegra cztery sparingi. Właśnie pierwszy z nich już dobiegł końca. Rumuński Petrolul Ploeszti musiał uznać wyższość przeciwnika, schodząc z boiska po porażce 0:3.

– Pierwsze dni upłynęły pod znakiem wytężonej pracy, ale także walki z warunkami atmosferycznymi, bo w Larze mocno wieje. To jednak nie wpływa na jakość treningów zespołu. Jak dotąd wszystko odbywa się dla GKS-u Katowice zgodnie z planem. Do drużyny w sobotę dołączył Mateusz Wdowiak i już w pierwszym sparingu z Petrolulem Ploeszti zadebiutował. Odnieśliśmy w pełni zasłużone zwycięstwo po trafieniach Borjy Galána, Emana Markovicia oraz Adama Zreláka. W dwóch częściach zagrały dwie różne jedenastki. Przed nami jeszcze trzy mecze kontrolne w Turcji. Kolejny zagramy 14 stycznia z czeskim FK Jablonec – mówi w komentarzu dla Weszło, rzecznik prasowy GKS-u Katowice, Michał Kajzerek.

Reklama

GKS Katowice pokazał wyższość. Pewnie pokonał pierwszego tegorocznego przeciwnika

Rafał Górak na pierwszą połowę meczu towarzyskiego zdecydował się na skład zbliżony do takiego, jaki mógłby wystawić w pierwszym wiosennym meczu Ekstraklasy – przede wszystkim nie zabrakło w nim Bartosza Nowaka, Arkadiusza Jędrycha czy Borjy Galana. To właśnie akcja tuż przed przerwą drugiego najlepszego ofensywnego polskiego pomocnika, według rankingu Weszło oraz hiszpańskiego wahadłowego pozwoliła GKS-owi zdobyć pierwszą bramkę w tym roku.

Nowak wykorzystał warunki atmosferyczne – niezwykle mocno wiejący wiatr – i po wysoko zawieszonym dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka nabrała rotacji, z którą rumuńscy piłkarze nie byli w stanie sobie poradzić. Najsprytniejszy w całym zamieszaniu okazał się Galan, który z najbliższej odległości głową pokonał bramkarza rywala.

Na drugą część rywalizacji piłkarze z Katowic wyszli w kompletnie odmienionym zestawieniu. Szansę dostali pozostali zwodnicy, w tym kilku juniorów. To jednak nie przeszkodziło GieKSie, by dołożyć do swojego dorobku kolejne trafienia. Zaledwie kilka minut po przerwie podopieczni Rafała Góraka przejeli piłkę na połowie przeciwnika. Akcję napędził Marcel Wędrychowski, a ładnym technicznym uderzeniem sfinalizował ją Eman Markovic.

To jeszcze nie był koniec strzelania w wykonaniu Katowiczan. Po godzinie gry było już 3:0, a to za sprawą Adama Zrelaka. W walce w powietrzu bramkarza przeciwnika wyprzedził Lukas Klemenz, a Słowak z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki i tym samym ustalił wynik pierwszego sparingu w trakcie przygotowań w Turcji.

Brutalny faul rumuńskiego piłkarza. Skończyło się na strachu

Końcowe minuty więcej trafień nie przyniosły, jednak katowickim kibicom w dwóch sytuacjach mogło nieco podnieść się ciśnienie. Na kwadrans przed końcem brutalnie wycięty równo z murawą przez przeciwnika został Eman Markovic. Norweg przez dłuższy czas nie podnosił się z boiska i potrzebna mu była pomoc medyczna, jednak na szczęście po dłuższej chwili był w stanie wrócić do gry. Jak potwierdziło u źródła Weszło z piłkarzem wszystko jest w porządku.

Kilka minut przed końcem groźna sytuacja miała miejsce z udziałem Rafała Strączka. Bramkarz przy próbie interwencji zderzył się ze słupkiem swojej bramki. Po pomocy służb medycznych również bez przeszkód wrócił do gry. W końcówce jednak miało też miejsce pozytywne wydarzenie z perspektywy fanów GKS-u. Na kilkanaście na placu gry zameldował się Mateusz Wdowiak, dla którego był to nieoficjalny debiut w nowych barwach.

GKS Katowice – Petrolul Ploeszti 3:0

  • 1:0 – Borja Galan 43′
  • 2:0 – Eman Markovic 51′
  • 3:0 – Adam Zrelak 63′

Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

0 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

Leon z czwartym trofeum w niespełna 300 dni. Puchar dla Bogdanki

Jakub Radomski
0
Leon z czwartym trofeum w niespełna 300 dni. Puchar dla Bogdanki
Reklama

Ekstraklasa

Anglia

Oliwier Zych: „Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem” [WYWIAD]

Wojciech Piela
9
Oliwier Zych: „Raków to wyzwanie, którego potrzebowałem” [WYWIAD]
Reklama
Reklama