Piłkarskie zgaduj-zgadula. Zaczęli od Gdańska, podbijają cały kraj

Adrian Mańko

04 października 2026, 09:00 • 14 min czytania 3

Reklama
Piłkarskie zgaduj-zgadula. Zaczęli od Gdańska, podbijają cały kraj

Pamiętasz, kto zagrał na bokach obrony PSG w finale Ligi Mistrzów z 2020 roku? Wymienisz wszystkich Argentyńczyków, którzy reprezentowali Manchester United w XXI wieku? Kojarzysz ścieżkę kariery Simona Kjaera? Jeśli na któreś z powyższych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to prawdopodobnie zdobyłbyś jakieś punkty w ostatnim quizie piłkarskim, który w środę odbył się w 11 miastach Polski.

Reklama

Nie był to ani pierwszy raz w ogóle, ani nawet pierwszy w tym sezonie. Piłkarski Quiz to coraz prężniej działająca machina, w którą zaangażowanych jest sztab kilkunastu osób oraz kilkuset graczy. W zabawie biorą udział nie tylko zajawkowicze futbolowych łamigłówek, ale też dziennikarze czy nawet aktywni piłkarze. Ba, wystąpił nawet… mistrz świata!

Na początku były… koszulki

Historia ta nie zaczęła się jednak od wielkiego planu stworzenia ogólnopolskiej sieci piłkarskich quizów. Początek był znacznie bardziej przyziemny, trochę na spontanie. W 2022 roku jego przyszli twórcy, Jakub Domżał i Tomasz Gródek przygotowywali się do uruchomienia marki sprzedającej piłkarskie koszulki vintage. Zrobili research rynku, poszukiwania dostawców, biznesplan. Zadali sobie też jedno bardzo ważne pytanie – jak zbudować wokół takiego przedsięwzięcia społeczność?

Właśnie wtedy pojawił się pomysł na quizy. Nie dlatego, że ktoś uznał je za oczywisty sposób na biznes. Bardziej dlatego, że osoby stojące za projektem same żyły piłką niemal 24/7.

– Przy tworzeniu biznesplanu jednym z pomysłów budowania społeczności były piłkarskie quizy, jako forma zabawy i rywalizacji. Oczywiście nie był to przypadek, po prostu sami często, żyjąc piłką, zadawaliśmy sobie piłkarskie pytania, rzucaliśmy ciekawostkami – wspomina Kuba.

Reklama

Plan dotyczący koszulek ostatecznie nie wypalił. Kuba i Tomek zgromadzili około tysiąca trykotów i przygotowali sklep, ale na polskim rynku zaczęło pojawiać się coraz więcej podobnych marek. Jeszcze większym problemem okazało się znalezienie stabilnego źródła dostaw. W efekcie zrezygnowali z rozwijania tego biznesu. – Prawdopodobnie spóźniliśmy się o rok – wspomina Tomek.

Pozostał jednak pomysł na quiz.

Gdańsk na początek

Pierwszy Piłkarski Quiz odbył się 21 lutego 2023 roku w gdańskiej Zaspie, w lokalu Green Club. Organizatorzy nie mieli wówczas ogólnopolskiej marki, kilkunastu lokalizacji ani rozbudowanego zespołu. Było wydarzenie na Facebooku, znajomi, lokalny marketing i – jak sami mówią – działania organiczne.

Wystarczyło.

Reklama

Na premierowej edycji pojawiło się ponad 60 osób, tworzących 15 zespołów. Co ciekawe, część uczestników pierwszego quizu została z przedsięwzięciem na znacznie dłużej.

– Pierwsza edycja miała miejsce 21 lutego 2023 roku. Co ciekawe, sześć z tych zespołów nadal chodzi na quizy, a trzy ekipy na praktycznie wszystkie, czyli około 25 razy w sezonie – mówi Kuba.

Pierwszy quiz ever odbył się w Gdańsku już grubo ponad 3 lata temu.

Reklama

Na początku nie było jednak mowy o tym, że kilka lat później quiz będzie odbywał się jednocześnie w kilkunastu polskich miastach. Przez pierwsze półtora roku Piłkarski Quiz funkcjonował wyłącznie w Gdańsku. Twórcy traktowali go przede wszystkim jako projekt rozwijany po godzinach, a kolejne edycje były laboratorium, w którym można było sprawdzać, co działa, a co nie.

Od początku chodziło o znalezienie właściwego balansu. Pytania miały być trudne, ale nie absurdalnie trudne. Rywalizacja miała być poważna, ale przede wszystkim miała dawać uczestnikom frajdę.

– To był czas szukania balansu w pytaniach i zabawie. Zmienialiśmy formułę, pytania, trudność, punktację. Dążyliśmy do tego, aby stworzyć cykl wydarzeń, na który sami z chęcią chodzilibyśmy, gdyby coś takiego istniało – tłumaczy Tomek.

Dziś standardowy quiz ligowy składa się z czterech rund po 10 pytań. Większość pytań daje możliwość zdobycia 1 punktu, ale są też pytania za 2 i 3 oczka. W całym quizie można zdobyć maksymalnie 60 punktów. Na końcu jest jeszcze pytanie dodatkowe, polegające na szacowaniu jakiejś wartości. Pozwala ono rozstrzygnąć o kolejności miejsc przy równej zdobyczy punktowej. Ponadto daje osobne nagrody.

Reklama

Organizatorzy z uśmiechem wspominają, że w pierwszych latach zdarzały się pytania, których dziś w Piłkarskim Quizie już raczej by nie było. Organizatorzy potrafili pytać na przykład o xG w meczu Ligi Mistrzów Realu Madryt z Liverpoolem rozegranym dzień wcześniej albo o liczbę obserwujących Wojciecha Szczęsnego na Instagramie.

Dziś tego typu pytania nie pasowałyby już do wypracowanej formuły.

Przez pierwsze 20 quizów w Gdańsku przewinęło się co najmniej 300–400 osób. Kuba i Tomek nazywają mówią, że to czas budowania podstaw. Nie tylko marki, ale również wiedzy o tym, jak taki projekt powinien wyglądać.

Przy okazji Euro 2024 zorganizowali dwa specjalne quizy dotyczące mistrzostw Europy. Ich format nawiązywał do samego turnieju – uczestnicy rywalizowali najpierw w grupach, a następnie w fazie pucharowej.

Reklama

Dziś quizów okolicznościowych jest więcej – w sezonie organizowane są zmagania tematyczne – o Lidze Mistrzów, o Premier League, ogólnie o sporcie czy o Ekstraklasie. Tego lata były też quizy mundialowe.

Poznań ruszył lawinę

Kolejnym istotnym krokiem było otwarcie Piłkarskiego Quizu w Poznaniu. To właśnie wtedy organizatorzy stanęli przed pytaniem, czy chcą nadal traktować przedsięwzięcie jako rozbudowane hobby, czy spróbować stworzyć ogólnopolską społeczność.

Poznań nie był przypadkowy. Kuba mieszkał wcześniej w tym mieście, istniała tam już pewna społeczność związana z quizami, a dodatkowo twórcy dobrze znali lokalny rynek.

Szybko okazało się, że samo przygotowanie pytań to tylko część sukcesu.

Reklama

– Doświadczenie, które zdobyliśmy, pokazuje, że najważniejsze przy otwieraniu kolejnych miast to odpowiedni lokal i prowadzący. A nie jest to łatwe. W Polsce nie ma kultury pubowania takiej jak na przykład w Wielkiej Brytanii, gdzie na każdym kroku znajdziesz puby sportowe i właśnie one są miejscem spotkań znajomych przy okazji transmisji meczów – mówi Kuba.

Kolejne miasta nie pojawiały się więc według prostego, biznesowego harmonogramu. Czasem ktoś zgłaszał się sam, ale najczęściej potrzebny był research rynku, poszukiwanie lokalu, rozmowy z potencjalnymi prowadzącymi, a następnie podróż do danego miasta i sprawdzenie wszystkiego na miejscu.

Tak było między innymi w przypadku Lublina. Prowadzący tamtejsze quizy – również Kuba – został poznany przypadkowo podczas zlotu fanów piłkarskich koszulek. Rozmowa o uruchomieniu wspólnego przedsięwzięcia miała zająć… dwie minuty. Dodatkowym spoiwem okazało się, że panów łączy nie tylko to samo imię, ale też kibicowanie temu samemu klubowi – Arsenalowi.

Dziś mapa wygląda zupełnie inaczej. Są na niej prawie wszystkie największe miasta. We wrześniu otwarto Piłkarski Quiz w Bielsku-Białej, a organizatorzy rozmawiają również o kolejnych lokalizacjach, między innymi w Szczecinie i Olsztynie.

Reklama

Docelowo chcą być obecni w około 15–18 miejscach w Polsce.

700 osób jednego wieczoru

Skala przedsięwzięcia najlepiej pokazuje, jak bardzo zmieniło się ono od pierwszej edycji w Gdańsku.

Obecnie Piłkarski Quiz może odbywać się jednego w kilkunastu miejscach Polski. Łącznie potrafi zgromadzić około 700 uczestników. Ludzie przychodzą nie tylko po to, żeby sprawdzić swoją wiedzę. Dla części z nich quiz stał się regularnym elementem życia towarzyskiego. W barach nie siedzi się przecież „tak bez niczego”.

Harmonogram quizów publikowany jest z wyprzedzeniem – wzorem terminarzy z lig piłkarskich. W lipcu 2026 znany był rozkład na cały sezon 2026/2027. To ważne dla wielu quizowiczów, którzy, jak deklarują, układają plany urlopowe tak, żeby nie ominąć quizów ligowych.

Reklama

Ba, niektóre ekipy są tak zaangażowane w zabawę, że potrafią przyjechać kilkadziesiąt, a nawet około 150 kilometrów do miasta, w którym odbywa się quiz.

I właśnie takie sytuacje organizatorzy wymieniają jako jedne z najważniejszych dowodów na to, że projekt wyszedł poza ramy zwykłej zabawy.

– Na pewno jest dużo takich małych, pięknych momentów, kiedy widzimy, jak ludzie bawiąc się naszych pytaniach, odnawiają relacje ze starymi znajomymi czy budują nowe znajomości. To są te momenty, o które nam chodzi – mówi Tomek.

Reklama

Duży partner

Rozwój projektu doprowadził również do współpracy z PKO BP Ekstraklasą. Tutaj pomógł człowiek, który sam wcześniej był uczestnikiem gdańskich quizów. Ten człowiek to Karol Młot, obecnie rzecznik prasowy Motoru Lublin, wcześniej związany m.in. z Wybrzeżem Gdańsk.

– Karol otworzył drzwi do osób z PKO BP Ekstraklasy, którzy okazali się fantastycznymi partnerami. Tak naprawdę dogadaliśmy całą współpracę bardzo szybko – wspomina Kuba.

Współpraca z klubami Ekstraklasy stała się jednym z kolejnych elementów działalności. W sezonie 2026/27 planowane są następne quizy organizowane we współpracy z klubami. Do tej pory odbywały się już między innymi quizy związane z Lechem Poznań, GKS-em Katowice, Motorem Lublin, Koroną Kielce czy Pogonią Szczecin. No i oczywiście te ogólne, dotyczące całej tematyki polskiej ligi.

Mistrzostwa Polski, a nawet… Puchar Intertoto

Rozwój Piłkarskiego Quizu sprawił również, że zwykła rywalizacja przy stolikach zaczęła potrzebować większej struktury.

Reklama

Sezon trwa od września do maja. W każdym mieście odbywa się 12 ogólnopiłkarskich quizów – tzw. „ligowych”. Drużyny mogą uczestniczyć w całym cyklu albo wybranych edycjach. Ci, którzy grają przez cały sezon, zbierają punkty do klasyfikacji i walczą między innymi o mistrzostwo swojego miasta.

Najlepsi otrzymują możliwość awansu na Mistrzostwa Polski.

Pierwsza edycja krajowego finału odbyła się w Poznaniu w połowie czerwca. Wzięło w niej udział 36 drużyn, czyli blisko 250 osób. Organizatorzy mówią o setkach godzin pracy poświęconych na przygotowanie wydarzenia.

Reklama

Finały quizowych MP są naprawdę dużym przedsięwzięciem.

Potwierdzeniem były reakcje uczestników. Już dzień po zakończeniu finału organizatorzy zaczęli dostawać pytania o to, jak dostać się na kolejną edycję i czy liczba drużyn zostanie zwiększona.

Na razie jednak pozostanie ona na poziomie 36 zespołów. Ponownie miejscem finału będzie Poznań, między innymi dlatego, że znajdujący się tam lokal MasterLech jest w stanie pomieścić taką liczbę drużyn. Logistyka przedsięwzięcia jest tu szalenie ważna.

Tu zrodził się jednak mały problem. Chętnych do gry jest coraz więcej.

Reklama

Po dwóch kolejkach obecnego sezonu w całej Polsce rywalizowało już około 150 drużyn. Organizatorzy przewidują, że do końca sezonu liczba ta może zbliżyć się nawet do 300–350.

W tej sytuacji – co zupełnie oczywiste – nie wszyscy znajdą się na Mistrzostwach Polski.

– Wraz z rozwojem i otwieraniem nowych miast pula drużyn, które chcą jechać na MP, zwiększyła się dwukrotnie – tłumaczy Tomek.

Dlatego też trzy najlepsze drużyny z każdego miasta mają kwalifikować się na Mistrzostwa Polski, a kolejne zespoły otrzymają możliwość udziału w Piłkarski Quiz Cup. To będzie turniej rozgrywany tydzień później, w tym samym miejscu, ale z innymi pytaniami. Organizatorzy nazywają go czymś w rodzaju „Pucharu Intertoto”.

Reklama

Sztab ludzi się powiększa

Na pierwszy rzut oka wszystko może wyglądać banalnie. Lokal, prowadzący, rzutnik albo telewizor, pytania, drużyny i kilka godzin zabawy.

Kulisy organizowania rosnącego w takim tempie przedsięwzięcia są jednak zupełnie inne.

Obecnie przy Piłkarskim Quizie pracuje około 25 osób. W zespole jest około 15 prowadzących, dwóch grafików, dwóch montażystów, osoba zajmująca się mediami społecznościowymi, osoby przygotowujące pytania, filmowiec oraz deweloper.

Reklama

I – co charakterystyczne – niemal każda z tych osób zaczynała jako uczestnik quizu.

– Na początku wszystko robiliśmy sami. Aktualnie część niektórych obszarów oddaliśmy w ręce osób, które po prostu robią to lepiej, a nam pozwala to skupić się na obszarach, w których się specjalizujemy, czy po prostu jako pomysłodawcy i przedsiębiorcy musimy sami je wykonać – mówi Kuba.

Prowadzący są wizytówką Piłkarskiego Quizu w swoim mieście. Mamy pewne ramy i standardy, które powielamy w każdej nowej lokalizacji, ale prowadzący mają swój styl, lokale się różnią, więc PQ w poszczególnych miastach ma swój odrębny charakter.

Reklama

Organizatorzy podkreślają przy tym, że wszystkie te osoby pracują odpłatnie. Uczestnicy quizów za udział w zabawie wpłacają wpisowe. Jest ono jednak symboliczne – w tym sezonie na poziomie 27 złotych od osoby.

Duży sztab ludzi odciąża nieco Kubę i Tomka, ale duet organizatorów i tak poświęca na to mnóstwo swojego czasu.

– Ja aktualnie pewnie poświęcam na Piłkarski Quiz około 120 godzin miesięcznie, czyli 30 godzin tygodniowo. Piłkarski Quiz to teraz obecnie także sobota i część niedzieli. Tomek pewnie podobnie, chociaż każdy z nas jest odpowiedzialny za inne obszary i poświęca tyle czasu, ile może – mówi Domżał.

To wciąż projekt rozwijany równolegle z pracą zawodową. Docelowo być może będzie mógł stać się pełnoetatowym zajęciem przynajmniej dla jednej z osób stojących za jego powstaniem.

Reklama

Na razie większość wypracowywanych środków jest przeznaczana na dalszy rozwój, reklamę i otwieranie nowych miast.

Fabryka pytań

Jednym z największych wyzwań od początku było układanie pytań. Z czasem również tutaj powstał cały system.

Dzisiaj pomagają w tym osoby wywodzące się ze społeczności quizowej. Organizatorzy chcą, żeby pytania były jednocześnie wymagające i rozwiązywalne. To trudniejsze, niż może się wydawać.

– Cały czas szukamy nowych formatów pytań. Stworzenie kreatywnego pytania, które będzie wyzwaniem dla zespołu, ale możliwym do odpowiedzenia, jest bardzo wymagające i nad tym cały czas pracujemy – tłumaczy Kuba.

Reklama

Z tego powodu zdarzają się także spory. Im wyższy poziom quizu, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś wychwyci błąd, nieścisłość albo będzie miał inną interpretację pytania. Im większy ciężar gatunkowy danego quizu, tym temperatura sporu może być wyższa.

Są kontrowersje, jest VAR

Wtedy do akcji wkracza VAR.

Jak działa to w Piłkarskim Quizie? Jeden z organizatorów, który w danym momencie nie prowadzi quizu, obsługuje grupę prowadzących na komunikatorze i może zdalnie zareagować na zgłoszenie.

Reklama

– Jeżeli ktoś w jakimś mieście wychwyci błąd, zgłasza go prowadzącemu i wtedy wchodzi do akcji VAR. Wiemy, że jeśli wystąpił błąd i ktoś to zauważył, to zaraz to samo stanie się w innym mieście – wyjaśnia Tomek.

Przy kilkunastu lokalizacjach jeden problem rzeczywiście może w ciągu kilku minut pojawić się w wielu miejscach.

Takie sytuacje się zdarzają. W inauguracyjnym quizie w Lublinie w 2024 roku padło pytanie bonusowe – o liczbę sezonów Motoru w Ekstraklasie. Jeden z uczestników szybko wychwycił, że prawidłowa odpowiedź to 10, a nie 9.

Dla organizatorów takie sytuacje są jednak także dowodem zaangażowania uczestników.

– Ostatnio miałem sympatyczną rozmowę z zakresu semantyki i odmiany czasowników. Chodziło o budowę pytania i formę czasownika, która wprowadziła jeden z zespołów w błąd – mówi Tomek.

Nie wszystko da się jeszcze zautomatyzować

Wraz z rozwojem projektu coraz więcej elementów jest automatyzowanych. Przykładem są tabele wyników. Organizatorzy chcą, żeby po zakończeniu quizu drużyny mogły szybko zobaczyć klasyfikację zarówno w swoim mieście, jak i ogólnopolską.

Nie oznacza to jednak, że technologia rozwiązuje wszystkie problemy.

Najwięcej pracy pochłania obecnie logistyka i operacje. Kontakt z kapitanami drużyn, lokalami, negocjacje, zakup koszulek na nagrody, wysyłka nagród, koordynacja wszystkich elementów wydarzeń – to wszystko składa się na setki godzin pracy miesięcznie.

Bardzo ważnym elementem stała się również komunikacja z samymi uczestnikami. Piłkarski Quiz ma rozbudowaną społeczność na komunikatorze, podzieloną na grupy dotyczące poszczególnych miast. Jest też grupa dla prowadzących czy też pokój na przedstawianie pomysłów na rozwój projektu.

Co ważne, organizatorzy nie tylko informują tam uczestników o kolejnych wydarzeniach. Sami oddają im też pole do działania.

Pod koniec każdego sezonu przeprowadzają rozbudowaną ankietę. Uczestnicy mogą ocenić quiz, lokal, poszczególne elementy wydarzenia, a także zaproponować zmiany. Ot, demokracja bezpośrednia.

– Po wszystkim siadamy, analizujemy kilka godzin każdy z kilkuset kwestionariuszy, zbieramy najczęściej pojawiające się problemy i pomysły i rzeczywiście przekuwamy to w zmiany – opowiada Kuba.

Przy stoliku… mistrz świata

Piłkarski Quiz przyciąga też ludzi, którzy sami mają doświadczenie z profesjonalnym futbolem.

Na liście uczestników znalazł się między innymi mistrz świata, Benjamin Mendy, który wystąpił w okolicznościowym quizie dotyczącym Pogoni Szczecin. W innych quizach pojawiali się także byli reprezentanci Polski: Kamil Grosicki, Mateusz Klich i Rafał Kosznik. W Gdańsku pojawił się z kolei Michał Nalepa, znany przede wszystkim z występów między innymi w Arce Gdynia.

Ale piłkarze to tylko jedna część środowiska.

Mocne drużyny tworzą również dziennikarze. W PQ występowali już choćby Robert Błoński, Michał Zachodny, Piotr Domagała, Radosław Przybysz, Wojciech Papuga czy też frontmani Weszło – Paweł Paczul oraz Wojciech Piela. Oni zresztą mają doświadczenie w różnego rodzaju quizowych formatach na YouTube.

– Druga grupa mocnych graczy to pracownicy klubów Ekstraklasy i 1. ligi. Trzecia grupa to fanatycy quizów, osoby, które chodzą na wszelkiego rodzaju quizy czy uczestniczyły w IFQ – Internet Football Quiz. Ale są też zwykli fani piłki – taki ja czy Tomek. Ktoś, kto poszedł nie dlatego, że to quiz, ale dlatego, że może przy piłce spędzić czas z kumplami, porywalizować i może nawet coś wygrać – mówi Kuba.

A lista nagród również się powiększa. To nie tylko piłkarskie koszulki. Są również książki, vouchery na bar czy też innego rodzaju nagrody okolicznościowe, często związane z różnego rodzaju współpracami.

Quiz towarem eksportowym?

Ambicje organizatorów wykraczają poza kolejne polskie miasta. Sprawdzali już możliwość uruchomienia Piłkarskiego Quizu w Niemczech i Wielkiej Brytanii. W Londynie przeprowadzili badanie zainteresowania wśród 40 osób z potencjalnej grupy docelowej. Wyniki pokazały, że taki projekt mógłby znaleźć tam odbiorców.

Problemem pozostają jednak ludzie i pieniądze.

Uruchomienie zagranicznej wersji oznaczałoby konieczność znalezienia osoby na miejscu, która mogłaby poświęcić swój czas na rozwój przedsięwzięcia.

– Jeśli znacie kogoś, kto mógłby pomóc rozwinąć The Football Quiz czy Das Fussball Quiz, to śmiało odzywajcie się – uśmiecha się Kuba.

Na razie priorytetem pozostaje jednak Polska. Organizatorzy chcą dojść do 15–18 lokalizacji, utrzymać jakość i dalej rozwijać samą formułę pytań.

A jak wyglądają przykładowe pytania na quizie? Jeśli nie macie czasu wpaść w najbliższą środę albo po prostu zabawa nie dotarła jeszcze do waszego miasta, możecie rzucić okiem na „demo” przygotowane przez Kubę i Tomka:

>> KLIKNIJ <<

Niedawno powstała już również internetowa wersja projektu. Pod adresem graj.pilkarskiquiz.pl można codziennie, bezpłatnie i bez reklam odpowiadać na pytania piłkarskie. Z rozwiązania korzysta obecnie regularnie około 200 osób. Gra jest typowo for fun.

W tym sezonie Piłkarski Quiz dopiero się rozkręca. Za uczestnikami dwie rywalizacje okolicznościowe (o Premier League i Ekstraklasie) oraz dwa quizy ligowe. Nowe drużyny klasyfikacji generalnej już raczej nie zawojują, bo poziom jest wysoki, ale nagrody czekają za każdym razem. Poza tym nie chodzi tylko o nagrody – cenniejsza jest dobra zabawa i możliwość współzawodnictwa z innymi. I wiem co piszę, bo sam od dwóch lat regularnie uczestniczę w PQ, wpisując się zresztą w motto zabawy.

– Najczęstsze doświadczenie jest takie, że ktoś wpada tutaj raz i zostaje na dłużej – kwituje Kuba.

fot. Piłkarski Quiz

3 komentarze
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama