Retro poniedziałek: Colin McRae Rally 2.0
Jestem człowiekiem skrajnie niemotoryzacyjnym. Prawo jazdy zdałem za piątym razem, a zdawałem w Sieradzu, mieście, które powstało tylko po to, by podwyższyć statystyki zdawalności na prawo jazdy. Wolę pociąg, czy nawet autobus, w którym mogę się rozwalić, wyciągnąć nogi, kimnąć, przeczytać coś przyzwoitego lub pograć w równie przyzwoitą grę. Nigdy nie interesowały mnie rajdy samochodowe, nie załapałem się na Kubicomanię choćby w promilu, nigdy nie interesowała mnie sama motoryzacja jako taka, […]
redakcja
• 1 min czytania
0