Na najbliższy weekend przewidziany jest powrót Ekstraklasy, a wraz z nią nadciąga wielka fala mrozów, które mogą sparaliżować start zmagań o punkty w Polsce. W specjalnym komentarzu dla Weszło sytuację na kilka dni przed pierwszymi meczami przedstawia dyrektor operacyjny Ekstraklasy, Marcin Stefański.
Stefański w rozmowie z Weszło zadeklarował, że skontaktował się już ze wszystkimi klubami, które są gospodarzami pierwszej kolejki w nowym roku i na obecną chwilę wszystkie mecze powinny odbyć się bez przeszkód. Sytuacja jest jednak dynamiczna, więc może jeszcze ulec zmianie.
– Skontaktowaliśmy się ze wszystkimi klubami organizującymi mecze. Wszystkie potwierdziły, że na ten moment (tj. we wtorek) są gotowe do przeprowadzenia spotkań. Zgłaszają jednak uwagi, że w poszczególnych lokalizacjach – w zależności od regionu – sytuacja może wyglądać inaczej. Prognozy na końcówkę weekendu nie są optymistyczne, natomiast wszyscy deklarują pełną gotowość do przygotowania obiektów – mówi dyrektor operacyjny Ekstraklasy dla Weszło.
Dyrektor Ekstraklasy zapowiada zmiany. „Pojawią się nowości”
Ekstraklasa. Tak zimno nie było od lat
W najbliższy weekend może dojść do historycznej sytuacji. Do tej pory na przestrzeni ostatniej dekady nie rozegrano meczu przy niższej temperaturze, niż przy -12 stopniach Celsjusza. Tak było przy okazji dwóch meczów w 2018 roku – Sandecji Nowy Sącz z Zagłębiem Lubin oraz Piasta Gliwice z Górnikiem Zabrze.

Rekordowe temperatury przy okazji meczów Ekstraklasy w ostatniej dekadzie
Prognozy na najbliższy weekend orientacyjnie wskazują:
- -10 w piątkowy wieczór w Radomiu;
- -12 w sobotę wieczorem w Łodzi;
- -13 około niedzielnego popołudnia w Lublinie;
- -13 niedzielę wieczorem w Płocku;
- -14 w niedzielny wieczór w Warszawie;
- -12 poniedziałek wieczorem w Niecieczy.
Przy okazji sześciu z dziewięciu meczów Ekstraklasy w najbliższy weekend istnieje realna szansa, że zostanie pobity rekord, mający już blisko osiem lat. Stefański opowiada o zaleceniach międzynarodowych organizacji piłkarskich i temperaturach, przy których już należy zrezygnować z rozgrywania meczów.
– Zalecenia medyczne międzynarodowych organizacji piłkarskich wskazują, że mecze nie powinny być rozgrywane, gdy temperatura spada poniżej -15°C, a temperatura odczuwalna poniżej -27°C.
W tym tonie stanowisko wydała organizacja FIFPRO, czyli Międzynarodowa Federacja Piłkarzy Zawodowych: – FIFA nie wydała żadnych konkretnych wytycznych dotyczących ekstremalnego zimna. FIFPRO zaleca odwoływanie treningów i meczów oraz ich przekładanie, gdy temperatura powietrza spadnie poniżej -15°C, a odczuwalna temperatura spadnie poniżej -27°C.
Dyrektor operacyjny Ekstraklasy dla Weszło: Nie przewidujemy odwoływania całej kolejki
Jak zaznacza Marcin Stefański ujemna temperatura nie jest jedynym warunkiem atmosferycznym, który może stanowić problem. Doskonale pamiętamy, gdy na jesień ze względu na padający śnieg trzeba było odwołać mecz w Białymstoku, a przed kilkoma laty w absurdalnych okolicznościach odbywał się mecz Korony Kielce z Lechem Poznań – przy Ściegiennego oglądaliśmy coś w rodzaju piłki śnieżnej. Teraz wyzwaniem może okazać się nie śnieg, a lód, paraliżujący ruch drogowy.
Ten „mecz” nie miał prawa się odbyć
– Jednocześnie patrzymy na sprawę szerzej, uwzględniając również kwestie logistyczne, takie jak dojazd na stadion, możliwość oblodzenia czy bezpieczeństwo uczestników. Szczególnie bierzemy pod uwagę doświadczenia z Bundesligi, gdzie wiele spotkań było odwoływanych nie z powodu stanu murawy, lecz ze względu na problemy z właściwym zabezpieczeniem imprez masowych lub zamykaniem dróg dojazdowych do stadionów.
Do pierwszego meczu pozostało jeszcze kilka dni i w tym czasie sytuacja może się zmienić na gorsze. Trudno się spodziewać, by cała kolejka została odwołana – taki scenariusz obecnie to science-fiction, jednak w pojedynczych przypadkach mogą być podejmowane decyzje o przełożeniu spotkania na późniejszy termin. Marcin Stefański zapewnia, że Ekstraklasa będzie niezmiennie w stałym kontakcie z klubami i ewentualne zmiany w terminie rozegrania danego meczu będą podejmowane indywidualnie i na bieżąco.
– Ponieważ kolejka rozgrywana jest przez cztery dni w różnych regionach Polski, każdy przypadek będzie przez nas analizowany indywidualnie, w zależności od okoliczności. Zgodnie z prognozami, im dalej na wschód, tym sytuacja może być trudniejsza. Prognozy zmieniają się codziennie, dlatego będziemy je monitorować na bieżąco. Będziemy działać punktowo, dlatego na ten moment nie przewidujemy odwoływania całej kolejki. Nasze decyzje opieramy i będziemy opierać na informacjach przekazywanych przez kluby.
UEFA stanęła na drodze. Odwołanie całej kolejki jest niemożliwe
Co gdyby jednak okazało się, że nie jesteśmy rozegrać pierwszej kolejki w nowym roku już w najbliższy weekend? No właśnie tutaj pojawia się problem. Przez terminarz UEFA oraz rozgrywany w środku tygodnia Puchar Polski nie ma możliwości, by cała seria gier mogła zostać przełożona na inny termin.
– Wiosną UEFA zarezerwowała na swoje potrzeby dziewięć terminów w środku tygodnia, co oznacza, że nie mamy możliwości przełożenia całej kolejki na którykolwiek z tych terminów – tłumaczy Stefański.
To jasny sygnał, że będzie robione wszystko, by w całości rozegrać 19. serię gier Ekstraklasy lub przynajmniej zdecydowaną większość z jej spotkań. Tym samym mamy wiadomość dla kibiców polskiej piłki – w ten weekend na pewno będą mieli okazję do emocjonowania się swoimi ulubionymi rozgrywkami. Z kolei tym, którzy wybierają się na stadion zdecydowanie polecamy ciepło się ubrać.
Ekstraklasa. Plan gier 19. kolejki
30.01 (piątek)
-
18:00 Zagłębie Lubin – GKS Katowice
-
20:30 Radomiak Radom – Arka Gdynia
31.01 (sobota)
-
14:45 Górnik Zabrze – Piast Gliwice
-
17:30 Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok
-
20:15 Lech Poznań – Lechia Gdańsk
01.02 (niedziela)
-
12:15 Motor Lublin – Pogoń Szczecin
-
14:45 Wisła Płock – Raków Częstochowa
-
17:30 Legia Warszawa – Korona Kielce
02.02 (poniedziałek)
-
19:00 Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Cracovia