Piątek czy Czubak? Katar czy Ekstraklasa? Kto mocniejszy?

AbsurDB

Autor:AbsurDB

21 marca 2026, 18:22 • 7 min czytania 4

Reklama
Piątek czy Czubak? Katar czy Ekstraklasa? Kto mocniejszy?

Krzysztof Piątek powołany. Karol Czubak nie. Jeden ma trzynaście goli w Katarze. Drugi czternaście w Ekstraklasie. Który jest lepszy? Który mierzył się z tym sezonie z poważniejszymi rywalami? Próbujemy rozstrzygnąć dylemat, przed którym do wczoraj stał Jan Urban.

Okazuje się, że sprawa wcale nie jest taka prosta.

Porównujemy sezon Krzysztofa Piątka do Karola Czubaka

Jak porównać siódme w lidze katarskiej Al-Duhail do szóstego w Polsce Motoru? W pierwszym gra Krzysztof Piątek, w drugim – Karol Czubak. Główni kandydaci do miana zmienników Lewandowskiego i Świderskiego w kadrze na baraże. Selekcjoner postawił na Piątka. Czy słusznie?

Ostatnio trudno obiektywnie porównać poziom lig europejskich zbliżonych do Ekstraklasy, choć przecież ich przedstawiciele regularnie mierzą się ze sobą w rozgrywkach UEFA. Tym większym wyzwaniem jest zmierzenie siły zespołów z różnych kontynentów. Grają one ze sobą bardzo rzadko. Zmieniają to dopiero poszerzone klubowe mistrzostwa świata, ale te odbywają się co cztery lata.

Reklama

Przez ostatnie sześć lat katarskie kluby wygrały przeciwko zespołom z innych krajów łącznie… dwa mecze w fazie pucharowej azjatyckiej Ligi Mistrzów. Liga katarska nie jest zbliżona poziomem do Ekstraklasy. Jeżeli już, to do 1. Ligi. Tak mówi ranking Opty. Nasza liga jest w nim dwunasta na świecie. 1. Liga zajmuje 88. lokatę. Liga Kataru jest… dziewięćdziesiąta druga!

Czy Al-Duhail utrzymałoby się w Ekstraklasie?

Biorąc pod uwagę, że Al-Duhail radzi sobie w niej dość słabo, nic dziwnego, że wśród polskich klubów zajmowałoby… dwudzieste miejsce. Tuż za Niecieczą i Wisłą Kraków, a nad Śląskiem i Polonią Warszawa. Selekcjoner, który powołałby napastnika z któregoś z tych klubów, zostałby zlinczowany. A nad Piątkiem przechodzimy do porządku dziennego…

Tyle, że ranking Opta ma swoje duże wady. Przede wszystkim bardzo trudno porównać między sobą rozgrywki, których przedstawiciele nigdy ze sobą nie grali. Mało tego: nawet kluby, które rywalizowały z polskimi zespołami nie mierzyły się z drużynami z Kataru. Więc nie jest nawet możliwy jakiś pośredni pomiar.

Wielu mówi: po co patrzeć na ten idiotyczny ranking?! Spójrzcie jak znani i wysoko wyceniani zawodnicy występują w ligach Zatoki Perskiej. I mają rację. Wycena składu według Transfermarktu mimo swoich wad, bywa lepszym prognostykiem tego, kto wygra bezpośredni mecz niż ranking Opta.

Reklama

Porównajmy zatem bramkarzy, którym w tym sezonie strzelali bramki Krzysztof Piątek i Karol Czubak! Kto trafiał przeciwko bardziej klasowym rywalom?

Gole Krzysztofa Piątka w tym sezonie (przeciwnik – klub oraz jego bramkarz):

Sepahan  – eliminacje azjatyckiej Ligi Mistrzów

Bramkarz: Seyed Hossein Hosseini. Trzeci golkiper reprezentacji Iranu. Wycena: 550 tys. euro.

Azjatycka Liga Mistrzów. Cztery gole:

Reklama

Al-Ahli (Arabia Saudyjska)

Bramkarz: Edouard Mendy. Były gracz Chelsea. Reprezentant Senegalu. Wycena: 4,5 miliona euro. Druga w kraju po Yehvannie Dioufie z Nicei. Porządny zawodnik.

Al-Ittihad (Arabia Saudyjska)

Bramkarz: Predrag Rajković. Wycena: 7 milionów euro. Były gracz Crvenej Zvezdy, Maccabi, Reims i Mallorki. Reprezentant Serbii i jej czwarty najwyżej wyceniany golkiper.

Reklama

Al-Wahda (Zjednoczone Emiraty Arabskie)

Bramkarz: Mohamed Al-Shamsi. Wycena: 450 tys. euro. Trzeci najwyżej wyceniany golkiper z Emiratów Arabskich. Ostatni raz w kadrze grał w 2022 roku.

Al-Shorta (Irak – przedostatnie miejsce w tabeli Ligi Mistrzów)

Bramkarz: Mohammed Kareem. Wycena: 75 tys. euro. Wyżej od niego wycenianych jest 34 innych irackich golkiperów. W Polsce jest około setki lepszych od niego. Mocniejsi grają nawet w naszej 3. lidze.

Reklama

Rajković wpuszcza strzał Saki na Wembley

9 goli w lidze katarskiej:

Umm Salal SC  – hat-trick (dwa z karnych). Zespół zajmuje czwarte miejsce od końca w lidze. Zdecydowanie najwięcej straconych bramek: 47 w 18 meczach.

Bramkarz: Landing Badji. Wycena: 350 tys. euro. Ósmy najwyżej wyceniany bramkarz w Senegalu. Nigdy nie zagrał w reprezentacji.

Reklama

Al-Arabi – 6. miejsce w lidze.

Bramkarz: Yousef Hassan. Wycena: 175 tys. euro. Dwunasty najwyżej wyceniany bramkarz w Katarze. Pięć lat temu grał w reprezentacji. W meczach o nic lub towarzyskich. Dziesięć lat temu jako nastolatek był w Belgii, ale nie grał w meczach pierwszej drużyny.

Al-Shamal – wicelider, dwa gole w dwóch meczach.

Bramkarz: Babacar Seck. Wycena: 325 tys. euro. Dziewiąty najwyżej wyceniany bramkarz w Senegalu.

Reklama

Al-Sailiya – trzy gole w dwóch meczach przeciwko dwóm różnym bramkarzom. Ostatnia drużyna ligi.

Bramkarz: Fahad Younes. Wycena: 300 tys. euro. Piąty najwyżej wyceniany bramkarz w Katarze. Nigdy nie zagrał w reprezentacji.

Bramkarz: Ahmed Kone. Wycena: 250 tys. euro. Anglik, wychowanek Charltonu. Siedemdziesiąty piąty pod względem wyceny golkiper z tego kraju.

Łączna wycena bramkarzy, którym Krzysztof Piątek strzelił gola w tym sezonie: 13,975 mln euro. Połowa z tego to Rajković. Dziesięć z trzynastu goli strzelił bramkarzom wartym mniej niż pół miliona euro.

Reklama

Gole Karola Czubaka (przeciwnik – klub oraz jego bramkarz):

Lechia, bramkarz: Szymon Weirauch. Wycena: 500 tysięcy euro.

Nieciecza, bramkarz: Miłosz Mleczko. Wycena: 250 tys. euro.

Radomiak, bramkarz: Filip Majchrowicz. Wycena: 400 tys. euro.

Dwa gole z GKS Katowice, bramkarz: Rafał Strączek. Wycena: 150 tys. euro.

Reklama

Dwa gole z Widzewem, bramkarz: Maciej Kikolski. Wycena: 500 tys. euro.

Cracovia, bramkarz: Sebastian Madejski. Wycena: 500 tys. euro.

Legia (z karnego), bramkarz: Kacper Tobiasz. Wycena: 2 miliony euro.

Jagiellonia (z karnego), bramkarz: Sławomir Abramowicz. Wycena: 4 miliony euro.

Reklama

Pogoń, bramkarz: Valentin Cojocaru. Wycena: 700 tys. euro.

Piast, bramkarz: Frantisek Plach. Wycena: 250 tys. euro.

Korona, bramkarz: Xavier Dziekoński. Wycena: 1,2 miliona euro.

Nieciecza (z karnego), bramkarz: Adrian Chovan. Wycena: 200 tys. euro.

Reklama

Czubak czy Piątek? Obaj mają argumenty

Łączna wycena bramkarzy, którym Karol Czubak strzelił gola w tym sezonie: 10,65 mln euro – tu jest gorzej od Piątka.

Sześć z czternastu bramek strzelił bramkarzom wartym mniej niż pół miliona euro – pod tym względem jest lepszy. Ten tekst miał na celu sprawdzenie, czy opinia, że Piątek strzela tylko pasterzom z arabskiej pustyni, jest prawdziwa. Czy tak jest – niech każdy oceni sobie sam. Jeżeli ktoś chce uznać, że tak – znajdzie poparcie dla tej tezy. Ale też ktoś przekonany, że Czubak wcale nie strzela mocniejszym rywalom, znajdzie tu argumenty.

Czubak dwa gole strzelił Widzewowi, w którym istotną rolę w defensywnie odgrywa Juljan Shehu, czyli reprezentant… Albanii, z którą się zmierzymy w barażach. Ale niestety akurat w meczu z Motorem Shehu musiał pauzować za kartki, więc nie mamy dobrego porównania. Gwoli ścisłości: w Ittihad, gdy strzelał mu Piątek, grał inny reprezentant naszego czwartkowego rywala – Mario Mitaj. Więc tu malutki punkcik dla Piątka.

Cóż, wygląda więc na to, że Krzysztof Piątek wcale nie strzela goli słabszym rywalom niż Karol Czubak. Choć prawdą jest też to, że strzelił tylko trzy bramki golkiperom wartym co najmniej pół miliona euro, a więc prezentującym minimalny poziom przyzwoitości. Czubak przeciwko takim bramkarzom trafił osiem razy.

Tyle że porównuję dziś tylko golkiperów. W lidze Kataru łącznie gra dwudziestu jeden zagranicznych zawodników reprezentujących kraje, które zakwalifikowały się na tegoroczny mundial. W Ekstraklasie jest ich pięć razy mniej. Choć lista tam może się znacząco wydłużyć po barażach. Wygląda więc na to, że mimo niskiego poziomu sportowego, klasa zawodników, z którymi rywalizuje Piątek jest jednak wyższa od tych, którzy grają w Polsce.

Czy Jan Urban trzyma się swoich zasad?

Zatem niski poziom ligi, w której gra Piątek nie do końca może być powodem zarzutów do selekcjonera o jego powołanie. Problem tkwi raczej w tym, że Jan Urban wysyła jasny sygnał. Choćby strzelił 14 goli w Ekstraklasie, ja i tak powołam tego, kto rozmienia się na drobne na Bliskim Wschodzie. A przecież w sierpniu mówił, żeNie wie, czy tamta liga zagwarantuje utrzymanie formy. Tak samo granie na innym kontynencie.”.  Później stwierdził też, że „nie zna ligi katarskiej, jakie są tam wymagania, jaki jest rytm meczowy i treningowy” po tym, jak Piątek kiepsko wypadł z Nową Zelandią.

W sierpniowym wywiadzie z Dariuszem Wołowskim Urban mówił: „Forma będzie decydowała, a nie wiek. Ale żeby być w formie, zawodnik musi grać w klubie. Czasem do wyboru trener kadry ma lepszego piłkarza, który siedzi na ławce w swoim zespole i słabszego, który gra. Wybór nie jest oczywisty, ale może się okazać, że my postawimy na tego drugiego.”.

Piątka i Czubaka zarzut odnośnie siedzenia na ławce nie dotyczy. Ale Bartosz Bereszyński ostatni raz dwa mecze ligowe z rzędu w wymiarze dłuższym niż 45 minut zaliczył na początku listopada. Filip Rózga też gra niewiele i to w dość przeciętnym Sturmie, a Jan Ziółkowski praktycznie nie gra wcale. Wszystkie te decyzje każą postawić pytanie, czy selekcjoner trzyma się zasad, które sam sobie wyznaczył?

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O POWOŁANIACH DO REPREZENTACJI POLSKI:

Fot. Newspix.pl

4 komentarze
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna