Postrach polskich klubów – Spartak Trnawa – tym razem nie miał wiele do gadania. W sparingu na obozie przygotowawczym w Turcji Korona Kielce wypadła znacznie lepiej. Mariusz Stępiński znów pokazał, że jakość to u niego pewnik.
W drugim sparingu w Belek Korona Kielce pokonała Spartak Trnawa 3:1. Wcześniej kielczanie byli lepsi od CSKA Sofia, więc póki co nastrój na zgrupowaniu każdemu dopisuje. Drużyna Jacka Zielińskiego w Turcji spędzi więcej czasu niż większość drużyn. To dlatego, że w Kielcach nie miałaby komfortowych warunków do treningu. Obóz podzielono więc na dwie części:
- pierwszą, typowo treningową;
- drugą, treningowo-sparingową.
Zespół z Kielc najpierw więc potrenował, teraz natomiast zajął się rozbijaniem kolejnych rywali.
Ekstraklasa. Korona Kielce wygrała w sparingu ze Spartakiem Trnawa
Co działo się w tym spotkaniu? Najważniejsze były bramki. Spartak Trnawa zbudował ładny, koronkowy atak pozycyjny. Dwie zmiany ciężaru gry, sprawne wyjście spod pressingu i wreszcie przyspieszenie na połowie rywala, które poskutkowało bardzo dobrym dośrodkowaniem na piąty metr. Pau Resta nie zgarnął piłki, zrobił to czający się za jego plecami Jakub Paur, który głową pokonał Xaviera Dziekońskiego.
Dziekoński udowodnił jednak, że będzie mocnym kandydatem do nagrody bramkarza sezonu. Na starcie drugiej części gry znakomicie odbił strzał rywala z dystansu. Chwilę potem świętował wyrównującego gola po bardzo dobrze rozegranej fazie przejściowej. Bartłomiej Smolarczyk wyprzedził oczekującego na piłkę rywala, odebrał piłkę i pozwolił duetowi Wiktor Długosz – Hubert Zwoźny rozklepać obronę szybkimi podaniami.
Mariusz Stępiński ruszył w stronę pola karnego, miał dużo czasu i nie przeszkodziło mu nawet to, że wyrzucił się z piłką do boku. Rozwiązaniem, które pomogło mu naprawić ten błąd, była klasowa podcinka, którą skierował futbolówkę do siatki z ostrego kąta. To trzeci gol nowego napastnika Korony w sparingach na tureckiej ziemi oraz kolejny dowód jakości, którą ma ten facet.
Korona czekała na takiego snajpera. Kulisy transferu Mariusza Stępińskiego
Trudne piłki zamienia w łatwe strzały, więc nic dziwnego, że Antonin czuje presję. Musi czuć, bo gdy po wysokim odbiorze Wiktora Długosza wpadł w pole karne, nie szukał lepiej ustawionego kolegi, lecz strzału. Trafił w bramkarza, ale na jego szczęście Długosz dobił do pustaka. Wreszcie wynik ustalił Marcin Cebula, który wykorzystał jedenastkę za faul na Nikodemie Niskim.
Jacek Zieliński ma powody do radości. Korona Kielce wygląda bardzo solidnie, kontroluje mecze, jest zorganizowana, skuteczna. Wygląda to obiecująco.
Korona Kielce – Spartak Trnawa 3:1 (0:1)
- 0:1 – Jakub Paur 37′
- 1:1 – Mariusz Stępiński 46′
- 2:1 – Wiktor Długosz 49′
- 3:1 – Marcin Cebula 83′ (rzut karny)
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Gholizadeh z golem, Andreev bez czystego konta. Sparing Lecha Poznań
- Wisła Płock podbiera ważnego piłkarza Motorowi Lublin
- Klich wrócił do tematu Interu Miami. „Ja wiem, jak jest”
fot. FotoPyK